Im mniej tym lepiej, wtedy jest na pewno dobrze. Pierwsza wizażystka w Polsce opowiada o swoich zasadach makijażu oraz o kobietach z klasą

0

Kiedy w Niemczech po ukończeniu prestiżowych studiów otrzymała dyplom wizażystki – nikt w Polsce nie słyszał o takim zawodzie. Od samego początku stawiała na profesjonalizm. Nieustannie zdobywała wiedzę na uczelniach we Włoszech, Hiszpanii czy Stanach Zjednoczonych. Dziś sama uczy kolejne pokolenia w Europejskiej Akademii Estetyki Artystycznej i produkuje własną linię kosmetyków.

Jolanta Wagner – przepiękna Kobieta z klasą, mądra, silna, zdecydowana, ale jednocześnie niezwykle empatyczna i otwarta – opowiedziała mi o początkach swojej kariery, złotych zasadach wizażu oraz zdradziła, kto jest dla niej prawdziwą kobietą z klasą…

Kamila Mruszczyk: Niedługo obchodzi Pani 30-lecie pracy artystycznej.  Skąd inspiracja, by zostać wizażystką i wprowadzić ten nieznany zawód naszego kraju?

Jolanta Wagner: Poznawałam ten zawód w bardzo dziwnych czasach. Wokół mnie kończyły się dyktatury, upadł mur berliński, zmieniono ustroje, a ja rozpoczynałam nowy etap w moim życiu. W tym czasie przebywałam w Niemczech z moim mężem. Nigdy nie marzyłam, by zostać wizażystką. To była kwesta przypadku. Znajomi powiedzieli mi, że powstała szkoła wizażu i warto, bym spróbowała, więc spróbowałam i ukończyłam tę szkołę. Z zawodu jestem również germanistką. Poświęciłam się całkowicie nauce. Kiedy przyjeżdżałam do Polski, z telewizji dowiadywałam się, co się dzieje na świecie, a potem znów wracałam do swojego świata wizażu. Wiele zainwestowałam w swoją edukację i narzędzia do pracy. Pamiętam, że kupiłam profesjonalny kufer wizażysty, który kosztował tyle, co mały fiat. A po latach rozpowszechniałam zawód wizażysty do Polski.

KM: Założyła Pani Europejską Akademię Estetyki Artystycznej i prowadzi warsztaty dla przyszłych wizażystów. Jakie predyspozycje musi posiadać dobry wizażysta? Zdradzi Pani receptę na sukces w tym zawodzie?

JW: Ciężka praca. Nie ma takiej recepty, są też osoby, które się do tego nie urodziły, to  trzeba czuć. Ja przez pierwsze 10 lat bardzo ciężko pracowałam i bardzo musiałam zdobywać rynek, bo nikt nie znał tego zawodu. Teraz jest z kolei nadpodaż. Jeśli osoba, przed rozpoczęciem nauki mówi, że chce zostać gwiazdą, to wiem, że nie jest na dobrej drodze. Ci najlepsi są skupieni, skromni i mają świadomość tego, jak wiele jeszcze muszą się nauczyć. Nie oznacza to, że nie powinni doceniać swoich umiejętności, lecz ważne, by nie mylić poczucia własnej wartości z samouwielbieniem. Lubię dowiadywać się, że moi uczniowie osiągają sukcesy, że nie stracili głowy i w dalszym ciągu podążają drogą, którą im wskazałam.

KM: Jak na kanwie trzech dekad zmieniły się techniki makijażu oraz kosmetyki? Mam wrażenie, że to zupełne antypody?

JW: Nie było żadnych kosmetyków, nie było czym wykonywać makijażu. W tej chwili to jest komfort – ja sobie sama produkuje kosmetyki, które są najbardziej profesjonalne, potrzebne i najlepsze. Robię takie kosmetyki, jaki chcę uzyskać efekt na twarzy. Nie dodaję do nich żadnych dodatków, bo nie ma takiej potrzeby.

Samo wykonanie makijażu nie jest wielką filozofią, jeżeli się już to zna. Gdy wiemy, co trzeba wykonać na twarzy, że musi być dobry podkład, znamy budowę oczu, wiemy, który makijaż do nich pasuje, to już jest później proste. Tego uczy się wizażysta: jak są oczy zbudowane i osadzone względem siebie, a także głębokość i  wielkość oczu. Sama budowa oka już wskazuje na to, czy użyjemy cieni ciemnych czy jasnych, czy możemy powiększyć czy zmniejszyć oko. Jeżeli ktoś nie ma wiedzy, a bierze się za robienie makijażu, czy zamierza zostać wizażystą, to to jest niewyobrażalne. Błądzi i dla niego to jest trudne. Należy podchodzić do tego zawodu z pokorą i przyswoić technikę, na improwizację czy przesadzanie z makijażem, tylko dlatego, by osiągnąć efekt „wow” nie ma miejsca.

Makijaż dopasowuje się do budowy twarzy – to złota zasada dobrego wizażysty.

Pierwszy krok w makijażu to nałożenie podkładu.

Wizażysta da sobie radę z każdym podkładem, kobieta, która nie ukończyła kursu nie. Ja od momentu, kiedy spotkałam się z kamuflażem 30 lat temu, nigdy już nie używałam podkładów. Dlatego, że kamuflaż to jest sam pigment i to ja sobie dozuję, czy chcę mało czy dużo, a jest taka zasada w kamuflażu, że im mniej, tym lepiej, tak jak w całym makijażu.

Im mniej tym lepiej, wtedy jest na pewno dobrze„.

Przy pierwszych próbach stosowania kamuflażu powinien przeszkolić profesjonalista, by doradził nam jaki kolor kamuflażu jest dla nas idealny oraz w jaki sposób go stosować np. nakładamy kamuflaż na wilgotną gąbkę (w jak najmniejszej ilości), wówczas niezwykle prosto i szybko wygładzimy całą twarz. Ona będzie idealnie równa, a to jest także efekt liftingujący. Nie widzę na świecie lepszego podkładu niż kamuflaż. Kamuflaże są bardzo tanie, bo kosztują niecałe 50 zł, a to wystarcza na rok czasu, codziennego wykonywania makijażu.

Oczy

Kobieta bez pomocy specjalisty nie jest w stanie sklasyfikować własnych oczu.

Warto poprosić wizażystę o pomoc, gdyż przekaże nam pewne zasady, które się wykonuje. Są osoby, które nie mogą mieć cieni ciemnych, a są takie, które nie mogą jasnych. Błyszczące cienie powiększają, bo połysk powiększa, a mat pomniejsza – pogłębia ciemny kolor. Wykonanie niektórych makijaży może być bardzo trudne, szczególnie przy opadających powiekach, ale różne są przypadki, małe, duże oko, głębiej osadzone, wypukłości. Wykonanie pewnych modyfikacji oka, by dążyć do ideału to już jest prawdziwa sztuka.

Brwi

Brwi są bardzo trudne, jeżeli nie mają odpowiedniego kształtu i są w różnych kierunkach. Wówczas taka osoba, już sobie sama nie da rady i wizażysta ma problemy. Brwi są najbardziej oprócz ust wrażliwym elementem. Chodzi o to, że kobiety nie akceptują żadnej zmiany. Tak przyzwyczają się do swoich brwi, że czasami widzę, że wizażystka pięknie wyrysowała brwi i kobieta w nich wygląda tak ślicznie, a ona mówi: „Nie! to strasznie wygląda, to jest za szerokie, to jest za ciemne”. Brwi są niezwykle wrażliwym akcentem na twarzy. Prawie żadna kobieta nie akceptuje poprawek. Zazwyczaj, gdy zabieramy się za malowanie brwi lub krzywych, małych ust to wiemy, że będzie ciężko.

Jest taka zasada: szerokie brwi, ciemne brwi muszą pasować kolorystyką i nasyceniem do włosów, natomiast szerokie brwi są oznaką młodości i zdrowia. Najbardziej promowane brwi na świecie należały do Audrey Hepburn – bardzo szerokie, proste, ciemne brwi. To są po prostu brwi młodzieńcze. Stąd dużo błędów, bo kobiety w późniejszym wieku też chcą, by im takie robić, a źle wyglądają.

KM: Ale też nie każdemu pasuje taki kształt.

Tak, brwi dopasowujemy do kształtu czaszki, a kolorystykę do włosów. To jest bardzo trudne. Dlatego ja napiszę całą książkę o brwiach. W mojej książce opiszę, że każdy kształt twarzy narzuca inny kształt, grubość, szerokość brwi.

Teraz jest moda na ciemne i szerokie, ale ja się modą nie kieruję nigdy. Dla mnie jest najistotniejszy kształt twarzy i kolorów włosów i czy to tej kobiety to będzie pasowało, natomiast moda jest taka. Czytelniczki muszą wiedzieć, czy chcą wyglądać ładnie czy modnie. Z brwiami trzeba ostrożnie, bo teraz jest taka moda, że bardzo podkreślamy brwi i one są prawie najistotniejsze. Do tej pory były usta – ciemna czerwień, wino, jeżyna. Obecnie ta szala się przeważyła na brwi. Ten pogląd powstał 10 lat temu w Stanach i to już się rozszerzyło na cały świat.

KM:To prawda, że gdy patrzymy na twarz to kierujemy automatycznie wzrok na brwi, a później usta?

JW: Nie, najpierw na usta. Jak będą przemalowane to najpierw brwi, ale po co? Usta są erotycznym punktem, jeżeli są piękne zawsze najpierw na nie patrzymy. Później idzie wzrok na oczy, czyli to się rozlewa. Dlatego na okładce, gdy malujemy modelkę to musimy jej zrobić dobre usta, dobre usta równa się dobra okładka (mówimy o portrecie). Piękne usta i piękne oczy, a brwi nie mogą dominować (brwi są przyporządkowane do oczu). Jeżeli oczy są dobrze zrobione plus łuk brwiowy jest piękny, to jest coś fantastycznego, czyli równowaga na twarzy. Trzeba promować, że moda naprawdę nas niszczy. Musimy bardzo rozsądnie podchodzić do mody. Ja moim studentkom w ogóle nie pozwalam wprowadzać mody. Uczę tak, by wykonać makijaż odpowiedni do budowy twarzy i typu urody, nosek, usta, brwi i kolorystyka. Jeżeli wprowadzimy tu harmonię to jest bardzo ładnie. A od makijażu wprowadza się garderobę i jest prosto, ładnie.Wszędzie dążymy do harmonii.

Modelowanie i róż

Jeżeli chodzi o makijaż dzienny to nigdy się nie modeluje twarzy, stosujemy tylko róż. Róż dopasowujemy do kształtu czaszki. Teraz jest moda na robienie rumieńca lub jabłuszek – takiego zdrowego rumieńca, muśnięcie, które odświeża i dodaje młodzieńczości.

Generalnie róż stawia nas na nogi. Modelowanie twarzy stosujemy tylko na scenę, do fotografii, nawet jeżeli chcemy uzyskać naturalny wizerunek w filmie, to już nie polecam, bo wtedy wychodzą ciemniejsze plamy na twarzy.

Gdy wydałam podręcznik, nikt nie wiedział, co to jest modelowanie twarzy. Jak zaczęłam tego uczyć, to wszystkie kobiety w Polsce chciały modelować sobie twarz. Przychodziły do mnie i prosiły, żeby nauczyła je, a ja pytałam: „Ale po co to Pani?„, przecież tylko modelujemy do sesji zdjęciowych.

Nakładanie różu nie jest też prostą sprawą. Często widzę, jak podczas malowania modelki robią tzw. „dziubek”, wciągają powietrze, a to nie jest dobry sposób. To musi być przede wszystkim dopasowane do kształtu twarzy.

Usta

Fundamentem makijażu są usta. Oprócz brwi, które tak są teraz w modzie, usta będą zawsze najważniejsze i mają bardzo intensywny kolor. Już od trzech, czterech lat dominują pomadki bardzo intensywne czerwienie, karminy, wiśnie, śliwki, jeżyna, do prawie czarnawych. Te ostatnie są dla młodych kobiet. Wszelkie odcienie czerwieni są najpiękniejsze dla kobiet. U nas była bardzo długa moda przez 15 lat, którą kobiety wchłonęły, mianowicie usta cieliste i bardzo jaśniutkie, co było bardzo niekorzystne dla nich. Jak widzę kobietę, która ma ładne usta, ładnie obrysowane, z pięknym kolorem czerwieni, to ten uśmiech jest piękny, zęby olśniewające. Czerwień jest zimna, więc im zimniejsza, tym piękniej zęby wyglądają. Jak maluję kobietę i widzę, że oczy są już dobre i na twarzy wszystko jest, a jak nie ma ust – nie ma kobiety. Dodaję usta i jest cudnie! Najbardziej podobają mi się kobiety u których widzę „niewymuszoną elegancje”. Ma pomalowane usta, swoją ulubioną pomadką, bo to jest tak, że jak już raz znajdziemy ten nasz kolor, to nie możemy już bez niego żyć. Kolejną sprawą jest gładka cera. Usta nie mają szansy wyglądać dobrze, gdy cera nie jest odpowiednio zadbana. Zasada „Im intensywniejsza pomadka, tym lepszy podkład„. Wtedy to jest zjawisko!

Kolejny mit to ten, który mówi, że „jasna pomadka powiększa usta, a ciemniejsza zmniejsza” nieprawda!

KM: Jaz kolei słyszałam, że jeżeli mocno malujemy oczy, to usta już delikatnie, najlepiej transparentnie.

JW: To jest bardzo błędna zasada. Oczy robi się na przykład na twarzy kwadratowej – to jest twarz zrównoważona. Równowaga oznacza, że na na górnej części twarzy jest tyle samo światła, co na dolnej. A zapytam, zna Pani na pewno aktorkę Sophię Loren?

KM: Oczywiście, że znam!

JW: Właśnie, ona ma zawsze zrobione i to i to. Sophia Loren zawsze ma podkreślone oczy i usta, bo ma twarz kwadratową. Musi mieć taką samą intensywność na oczach i ustach. Tak samo jest z prostokątem. Wszystko dobieramy do kształtu twarzy i kolorystyki i przy tym musi współgrać harmonia, byśmy wyglądały pięknie, ale nie przemalowane.

KM: Mamy już jesień, jakie są główne trendy i zasady makijażu na tę porę roku?

To jest też schematyczne i bardzo proste. Zawsze idziemy w ciemniejsze kolory, bo wszyscy chowamy od razu jasne rzeczy i ciemniejmy, także jeśli chodzi o makijaż. Powstaje większy kontrast: jaśnieje skóra i wówczas wprowadzamy barwy ciemniejsze. Pasujący makijaż do naszych oczu, ale już ciemniejszy i usta ciemniejsze. Jeśli chodzi o trendy, zawsze dopasowuję makijaż indywidualnie bez względu jaka panuje moda. Obecnie są na czasie ciemne i szerokie brwi, do tego są dosyć podkreślone oczy i intensywne usta. Każda kobieta na co postawi to już jest jej indywidualny wybór, natomiast wizażysta powinien kierować się kształtem czaszki. Do budowy oka, do kształtu czaszki dobiera kształt brwi i usta. Ustom dedykujemy wszelkie czerwienie. Trochę brązu wchodzi w makijażu oka i na usta również, ale zimą generalnie dobrze wyglądamy w takich odcieniach czerwieni. Jednej kobiecie będzie pasowała ceglasta pomadka, innej wiśnia itd. takie nasycone kolory. Zimą jeszcze mocniej, czyli jak jest śnieg, czujemy się blado, jasna skóra podkreśli nam usta i troszeczkę różu. Wystarczy chociażby pomalować rzęsy i brwi ładnie i już jest piękna kobieta.

KM: Jak wykonać mistrzowski makijaż przekonamy się już 6-go października podczas 19 Mistrzostw Makijażu Kobiety Dojrzałej organizowanych przez Panią na „Targach kosmetycznych i fryzjerskich” w Amber Expo w Gdańsku. Uczestniczki wykonają makijaż koktajlowy. Jak go Pani zdefiniuje?

JW: Makijaż kobiety dojrzałej to sztuka sama w sobie. Kobieta dojrzała ma już bardziej wiotką skórę,  opadającą powiekę, nierówne brwi, mięsień ust jest bardziej wiotki, usta już nie są takie ładne. Skóra jeszcze nie jest zła u kobiety dojrzałej. Bardzo istotne jest, by wizażystka umiała wymodelować opadająca powiekę, a to jest bardzo trudne, żeby umiała pomalować skórę tak, by nie podkreślić zmarszczek, żeby ta skóra wyglądała świeżo, czyli równomiernie rozłożyć podkład i rozświetlić miejsca postarzające. U kobiety dojrzałej nie dajemy połysku na oczach, bo on podkreśla zmarszczki, wygląda groteskowo. Tu chodzi o jakość wymodelowania opadającej powieki, co jest tak trudne, że już naprawdę więcej nie trzeba. Zrobienie także ładnie łuków brwiowych. Dla mnie oko musi być odmłodzone, czyli uniesione, kąciki zewnętrzne do góry i taki makijaż, który przykryje opadająca powiekę. Usta. Na spotkanie popołudniowe najlepiej podkreślić usta, ale żeby one nie błyszczały strasznie, bo kobiecie w wieku dojrzałym maluje się usta o pięknym kształcie, bo powstają asymetrie. Wykonanie perfekcyjnego makijażu kobiecie dojrzałej w wieku 45- 50 to ciężka, umiejętna praca, ale też wielka satysfakcja.

KM: Dlatego są te mistrzostwa. I odbywają się już po raz 19

JW: Tak to najstarsze Mistrzostwa w Polsce na rynku, bardzo prestiżowe. Po wygraniu tych mistrzostw wizażystka ma przed sobą karierę. Rozwój zawodowy nabiera tempa i sięga po kolejne szczyty.

KM: Oprócz Mistrzostw Makijażu Kobiety Dojrzałej odbywa się Polski Kongres Wizażystów „Ślub zgodny z trendami.” Prowadzi Pani warsztaty pt.:

„Wybór koncepcji makijażu odpowiedni do typu urody Panny Młodej. Wiązanka ślubna – dopasowanie do budowy ciała i kolorystyki Panny Młodej.”

JW: To jest kongres dla wizażystów i tam uczymy, przypominamy, ukierunkowujemy wizażystki, jak mają obsługiwać klientki w makijażu ślubnym, bo jest bardzo dużo niedomówień, niedouczeń i chcemy pokazać taką klasyczną część, bo jednak ślub to jest wydarzenie klasyczne. Chcemy pokazać jak można zrobić prosto, skromnie i z ogromną klasą. Głównie o to mi chodzi, bo niektóre panny młode to mylą ślub z karnawałem. One się tak szykują, że po prostu przerysowują. Panna młoda ma wyglądać pięknie, ale ma to być ona.

KM: Kim jest dla Pani Kobieta z klasą?

JW: To jest bardzo złożone. Tego nie można sklasyfikować. Na pewno takich kobiet brakuje. W moim odczuciu nie jest to kobieta wystrojona, przestrojona i przemalowana. Głównie myślę, że klasa wynika z zachowania i stylu bycia. To jest klasa. Wspaniałe jest, jeżeli jeszcze wizerunek zewnętrzny jest ładny, czysty, estetyczny. Myślę, że kobieta z klasą nigdy nie jest zbyt modna. Dla mnie kobieta z klasą to generałowa Andersowa czy pani Penderecka.

KM: Dlaczego one?

JW: Robiły rzeczy wielkie, zostając w cieniu, ale z tego cienia powstawał wielki błysk.

Sposób wypowiedzi, ten ogromny szacunek do swojego partnera, który robił rzeczy wielkie czy robi nadal. To są bardzo wykształcone kobiety, mają ogromną osobowość. Pani Penderecka, przecież ona takie ogromne rzeczy organizuje, jak ona się zachowuje, jak ona jest zawsze dobrze ubrana, uczesana, jak ona spogląda. Generałowa to samo. Bardzo doceniam, gdy kobiety się pięknie wysławią.

To niezwykła cecha, która przykuwa uwagę i sprawia, że kobieta staje się wyjątkowa.

KM: Dziękuję bardzo za rozmowę i życzę kolejnych sukcesów.

JW: Dziękuję.

Zostaw komentarz


CAPTCHA Image
Reload Image