Dawkowanie, przygotowanie, stosowanie – czyli dlaczego kuracje ziołowe czasem nie dają efektów?

0

Zioła w ciągu ostatnich kilku lat wracają do łask. Internet zalany jest informacjami o „cudownych ziołach na…”. I bardzo dobrze, bo zioła są cudowne, zazwyczaj są bezpieczniejsze od leków syntetycznych, ale zapominamy, że wciąż pozostają lekami. I tak jak czytamy ulotkę, zanim weźmiemy do ust pastylkę, tak samo nim wypijemy kubeczek ziół, powinniśmy sprawdzić jak, kiedy i w jakiej formie go spożywać.

„Koleżanka powiedziała mi, że na włosy najlepsza jest pokrzywa, muszę spróbować!”

Świetnie! Tylko co dalej? Kupujemy zioło, tylko że najpierw musimy wiedzieć jaką część rośliny potrzebujemy. Pokrzywa  ma wiele różnych zastosowań, ale też dostarcza wiele cennych surowców – ziele, korzeń, sok…

Gdy już odkryjemy, która część rośliny jest nam potrzebna, a do kuracji wzmacniającej włosy będziemy używać ziela pokrzywy, czas wybrać się na zakupy. I tu też pojawia się mały problem. Jakie zioła wybrać? Najlepiej będzie kupić te, które są jak najświeższe, ponieważ cenne składniki wielu ziół wytracają się w trakcie przechowywania – najlepszym przykładem są mielone nasiona (len, ostropest), które są bogate w tłuszcz, a w bardzo szybkim tempie są nieprzydatne do spożycia, lub mało wartościowe. Gdy już takie znajdziemy, warto zerknąć, jaka jest ich struktura. Z doświadczenia wiem, że te zioła, które są mało zmielone, są najlepsze. Warto znaleźć takie, które mają duże części roślinne i samodzielnie rozdrobnić je tuż przed zaparzeniem. Wtedy będą efektywnie oddawać swe cenne substancje lecznicze do naszego naparu, a nie w powietrze podczas suszenia, czy do wnętrza pudełeczka, w którym są przechowywane. Istotne jest też zwrócenie uwagi, czy surowiec ma odpowiedni kolor, tzn. czy nie odbiega mocno od koloru świeżej rośliny (bardzo ważne jest to w przypadku kwiatów), no i oczywiście zapach. Dobrze ususzone i przechowywane zioła można bez trudu rozpoznać po zapachu, gdy ciężko się doszukać woni naszych naturalnych lekarstw można mieć wątpliwości czy doszukamy się tam silnego działania na organizm.

Wystrzegamy się ziół z marketów. Zazwyczaj są pakowane w saszetki, które podczas naparzania mogą zatrzymywać niektóre składniki w jej wnętrzu, a przecież szkoda! Dodatkowo często saszetka składa się ze zmielonych na wiór resztek wartościowych ziół.

Jeśli już udało się nam przebrnąć przez pierwszy etap, warto poczytać o przeciwwskazaniach. Nie wszystkie zioła są bezpieczne dla każdego. Mamy przecież różne organizmy, różne gospodarki hormonalne czy niedobory niektórych substancji, a źle dobrane zioła mogą je czasem pogłębić.

Gdy już trzymamy w ręku naszą pokrzywę pora zabrać się za jej przygotowanie. Kupiłyśmy ją, bo koleżanka poleciła na włosy, więc jak się za nią zabrać? Najlepiej wygotować, czyli sporządzić odwar. Pokrzywa, którą wygotujemy w garnuszku przez 10 minut na wolnym ogniu (koniecznie pod przykryciem!), odda nam te składniki, których akurat potrzebują nasze włosy, m.in. krzemionkę, która niestety nie rozpuszcza się, gdy tylko zalejemy ją wrzątkiem. Niestety, nieświadomość jak przygotować zioła prowadzi często do zmarnowania ich właściwości leczniczych czy niewykorzystania potencjału jako suplement.

Dobrze jest więc dowiedzieć się, jak wydobyć z roślin bogactwo, jakie mają nam do zaoferowania. I tak pokrzywa, najlepiej sprawdzi się w połączeniu ze skrzypem, ponieważ między tymi dwiema roślinami zachodzi synergizm, czyli wzmocnienie działania leczniczego poprzez ich zsumowanie. Skrzyp również jest ziołem wymagającym gotowania, więc Panie, które zaprzestały jego stosowania, ponieważ nie widziały efektów w postaci mocniejszych włosów, mogły popełniać podstawowy błąd, czyli nieodpowiednio przygotować zioła. 

Ostatni, ale równie ważny aspekt to dawkowanie. Ważne jest, by trzymać się ściśle określonych dawek w przypadku leczenia ziołami, analogicznie jak ma to miejsce przy łykaniu tabletek. Na szczęści pokrzywa i skrzyp należą do ziół, których przedawkowanie na ogół nie jest groźne, jednak jak wspominałam, każdy organizm jest inny i ogólna zasada stosowania ziół brzmi następująco: nie zaleca się przyjmowania dłużej niż 3-4 tygodnie. Należy po tym czasie zrobić przerwę i oczywiście wystrzegać się przerw w przyjmowaniu odwaru podczas kuracji, bo tylko regularne wysycanie organizmu odpowiednimi substancjami pozwoli na zauważenie efektów.

Pokrzywę i skrzyp dobrze zmieszać w równych proporcjach i przygotować sobie rano porcję na cały dzień. Zalać 2 łyżki ziół 2 szklankami wrzątku i gotować na małym ogniu 7-10 minut. Tak przygotowany odwar można pić porcjami po pół szklanki. Po 3 tygodniach można zmienić zioła np. na ziele przytulii właściwej i korzeń łopianu większego, przygotowanego w taki sam sposób jak odwar z pokrzywy i skrzypu. Zawsze stosowanie kilku mieszanek na zmianę jest bardziej bezpieczne i daje lepsze efekty, ponieważ każde zioło posiada inny skład chemiczny.

Możliwości jest bez liku, jednak zawsze należy dokładnie sprawdzić zioła, jakie zamierzamy stosować, zapytać o odpowiednią dawkę, sposób przygotowania, czas przygotowania i przeciwwskazania, by osiągnąć efekt, bez skutków ubocznych. Zapytajmy więc zielarza, lekarza czy zerknijmy do dobrej książki zielarskiej, nim wykorzystamy w praktyce „radę koleżanki”.

Życzę wszystkim zainteresowanym owocnego korzystania z darów natury!:)

Zostaw komentarz


CAPTCHA Image
Reload Image