website-logo
Kopia Projekt bez tytułu

Diament – kamień, który rozpala wyobraźnię

Nazwa diament to z łaciny „niezniszczalny”. Jako substancja cieszy się niezwykłymi własnościami fizyko-chemicznymi. Dla finansistów diament to wciąż dobra, choć specyficzna inwestycja – bardzo dochodowa, lecz podobnie jak dzieła sztuki, obarczona ryzykiem. 

W powszechnej świadomości diament to przede wszystkim symbol – trwałości, wierności, tradycji i szlachetnego pochodzenia. Te szczytne wartości, obok jego urody, a czasem może bardziej niż ona, powodują, że jest najbardziej pożądaną ozdobą biżuterii. Zwłaszcza tej, która ma przetrwać pokolenia, świadczyć nie tylko o statusie majątkowym, ale również szczerych intencjach obdarowującego albo jej posiadacza. 

Brylant i blichtr

Wciąż większość z nas wyobraża sobie diament jako migotliwy klejnot w formie brylantu. Co ciekawe, ten oczywisty kształt w formie stożka o licznych fasetkach powstał dopiero w XX wieku, dzięki usprawnieniu narzędzi i technik jubilerskich. Gładka tafla diamentu rozbłyska blaskiem odbitym wewnątrz kamienia przez drobne fasetki umieszczone na spodzie, a sztuczne światło rozmieszczone punktowo nadaje spektakularny efekt zwłaszcza jasnym i nieskazitelnie przejrzystym kamieniom. To właśnie one osiągają zawrotne ceny, o których próżno marzyć zwykłym śmiertelnikom. Na ich wzór powstały liczne imitacje od cyrkonii i szkła ołowiowego, po dostępne jako markowe, syntetyczne kryształy. Dobrze wyglądają na czerwonym dywanie i koronowanej głowie, choć niekoniecznie są już marzeniem każdej księżniczki. 

lookrecyadreamjewelry.com

Eksplozja koloru

W czasach, kiedy królują trendy eko i slow, większe wrażenie zdają się robić pomysł i oryginalność na biżuterię niż po prostu brylant wielkości kurzego jaja. Furorę robią diamenty o oryginalnych kolorach i kształtach, a trend na kamienie nieperfekcyjne, ale za to oryginalnie wybarwione, oszlifowane i oprawione powoli dociera także do Polski. To nic, że czarny diament nie jest idealnym kryształem – w tajemniczy sposób potrafi osiągać ceny podobne brylantom. Czarne inkluzje, owszem obniżają wartość rynkową diamentów, ale w żadnym razie już ich nie dyskwalifikują. Białe diamenty nakrapiane czernią dostały nawet własną nazwę  – Salt&Pepper, a ich urok mierzy się nie brakiem czarnych wtrętów, ale ich ciekawym rozmieszczeniem i efektem plastycznym. Za względu na ten efekt wciąż na popularności zyskują diamenty kolorowe, prezentujące całą paletę barw. Oprócz tego, że występują prawie we wszystkich odcieniach, to czasem kolory mieszają się w obrębie jednego kamienia, jak biele z rudością, szarości z brązem lub niebieskości z drobinkami czerni. To co odstrasza tradycyjnych inwestorów, szukających potwierdzenia wartości w sztywnych tabelach, przyciąga ludzi ceniących oryginalność i malarskie zdolności Matki Natury. 

Vintage look

Nowe spojrzenie padło również na kształt diamentów, gdzie popularny przez lata szlif brylantowy ustąpił nieco szlifom vintage. Największe triumfy święci obecnie szlif rozetowy znany już od 500 lat. Od spodu płaski o zewnętrznych fasetach naśladujących ułożenie płatków róży, w języku angielskim zwany po prostu Rose Cut. 

Czy to wyłącznie moda na powrót do przeszłości? Otóż nic bardziej mylnego. Ten typ szlifu ma dwie charakterystyczne cechy. Po pierwsze nieco geometryczny i mniej wystawny, paradoksalnie bardziej wpisuje się we współczesną, nieco prostszą estetykę niż brylant olśniewający ilością mikrorozbłysków. Po drugie fasety umieszczone na zewnątrz kamienia to zdecydowanie dużo lepsze rozwiązanie dla kamieni o mniejszej przejrzystości, z czarnymi diamentami na czele. Światło odbija się pięknie na zewnątrz, tam gdzie ma taką możliwość, kiedy nie – wpada do wnętrza w pełni przejrzystego kamienia. Urok diamentów rozetowych, starych szlifów i kształtów fantazyjnych podbija serca miłośników diamentów po latach fascynacji klasycznymi brylantami. Cenione za najpiękniejsze odbicie światła brylanty są wciąż podstawowym kształtem kamienia najwyższej jakości i przejrzystości, jednak pod względem urody minerału opinie są dziś mocno podzielone.

Diament, ale jaki?

Nic dziwnego, że decyzja o zakupie diamentu należy do jednej z trudniejszych. Wybór jest duży, a mnogość możliwości utrudnia pracę nawet wykwalifikowanym rzeczoznawcom jubilerskim. O ile w ocenie autentyczności kamienia przychodzą z pomocą zaawansowane technologicznie narzędzia, to cena kamieni o nietypowej urodzie, oryginalnej barwie i ciekawym rysunku, jest często nieoczywista, a czasem wręcz bardzo subiektywna. Wbrew pozorom może być to zaletą.

Podczas, gdy tradycyjne brylanty mają tradycyjnie wysokie ceny, wśród nietypowych okazów można znaleźć prawdziwe perełki. Nie ma się co łudzić, że znajdziemy pokaźny brylant w okazyjnej cenie ? prawdopodobnie będzie to imitacja albo kamień o licznych wadach. Jeśli natomiast liczy się dla nas wyjątkowy efekt plastyczny, paleta kolorystyczna godna najznamienitszych malarzy i oryginalny rysunek inkluzji, to wśród najprawdziwszych naturalnych diamentów w rozsądnej cenie możemy znaleźć prawdziwe unikaty, wyjątkowe skarby stworzone przez Matkę Naturę.

pierścionek art nouveu

Secesja znowu pożądana

Secesja w modzie i sztuce użytkowej to świat wyjęty z baśni, w dodatku niezwykle pięknej i bogatej. Styl znany w świecie jako art nouveau to przede wszystkim złoto, miękkie falujące linie i roślinne motywy – kwiaty muskane wiatrem, rozwibrowane życiem, upstrzone przez ważki i motyle. Inspiracje miejscową naturą i bogactwem lokalnej tradycji.

Kobieta Art Nouveu

Secesyjna kobieta to ponętna rusałka, czarodziejka i muza z plakatów Alfonsa Muchy albo budząca pożądanie, półnaga, lecz obleczona w złoto bohaterka dzieł Klimta. Czy nie jest trochę tak, że stęskniłyśmy się za własną kobiecością? Nie chcemy już nosić odpowiedników męskich garniturów, a po godzinach mamy ochotę wkładać zwiewne sukienki i coraz bogatsze akcesoria, które od kilku sezonów nie znikają z modowych wybiegów. Na sukniach znów oprócz licznych kwiatów zawitały koronki, a złoty total look wypadł już z kategorii absurdu. Kiedy technologia sprawiła, że jednym cięciem można szybko otrzymać proste geometryczne wzory wrócił zachwyt nad przemyślanym dziełem natury, gdzie każda linia, choć z pozoru nieidealna, jest częścią unikatowych i malowniczych struktur.


lookrecyadreamjewelry.com

W modzie widać wyraźne odniesienia do przeszłości, folkloru i oczywiście rękodzieła. W cenie są oryginalne wzory najlepiej w pojedynczych egzemplarzach. Jeśli prostota, to bliska naturze, wykonana lokalnie i od podstaw ręcznie, nie wypluta przez maszynę i importowana przez masowego dostawcę z drugiego końca globu. Na Instagramie furorę robią konta wypełnione rękodzielniczymi cudami, a zbiory ziół i polnych kwiatów, które można tam znaleźć, mogłyby zaimponować samemu Wyspiańskiemu, który pieczołowicie dokumentował polską florę. W końcu doceniliśmy urok wakacji w agroturystyce i polskie zioła są nie mniej atrakcyjnym tematem fotorelacji niż śródziemnomorskie palmy. Co więcej, koronki i polne kwiaty to dziś przewodni temat wielu uroczystości w stylu boho.

Wielkie wyjście z szafy

Secesja oszałamia przepychem i mnogością inspiracji, ale również zgodnym nurtem płynie z większością trendów modowych i lifestylowych. Jak to więc możliwe, że sam termin nie zrobił zawrotnej kariery choć od kilku sezonów przewija się na najznamienitszych wybiegach?  Wystarczy krótki test za pomocą najpopularniejszej internetowej wyszukiwarki, aby przekonać się, że art nouveau cieszy się niewspółmiernie mniejszą popularnością niż nieco późniejszy styl art deco. 

Może źródeł tej dysproporcji szukać należy w architekturze, w której motywy art nouveau to nieliczne perełki w porównaniu z bogactwem inspiracji art deco? Jednym z nielicznych i wciąż niedoścignionym mistrzem architektury art nouveau był Gaudi. O tym jak karkołomne były jego przedsięwzięcia, świadczyć może wciąż budowana katedra Sagrada Familia w Barcelonie, trwająca nieprzerwanie od ponad stu lat.

Wróćmy jednak do mody – drobnych akcesoriów, strojów i biżuterii. Być może powód schowania secesyjnych wzorów do lamusa jest inny? Może to jeszcze pokłosie dwudziestowiecznej fascynacji mechaniką, geometrią i pościgiem za nowoczesnością. Znamienny portret z automobilem Tamary Łępickiej, choć powstał w 1929 roku, symbolizuje wartości długo jeszcze popularne – kult nowoczesności, maszyn, nawet w tym wydaniu bardziej glamour. Choć więc czerpiące z natury, to jednak zgeometryzowane i nieco statyczne art deco przez lata łatwiej było zaadoptować do ery nowoczesnych technologii i wzornictwa skłonnego do maksymalnej syntezy.


lookrecyadreamjewelry.com

Tęsknota za kwiatem paproci

Sentymentalne rusałki, rustykalne wzory, przepych materiałów i ornamentów przez dekady były przedmiotem krytyki, by ująć rzecz delikatnie. Wydaje się jednak, że odkąd wkroczyliśmy w nowe milenium cuda technologii jakby nam spowszedniały. W dobie szklanych biurowców, dress code’u, sztucznych tworzyw i dobrze zaopatrzonych hipermarketów zatęskniliśmy za naturą, a miarą prawdziwego luksusu stało się wszystko, co unikatowe, co sprzyja “życiu slow”.

Więc jeśli od dziecka marzyłaś w skrytości o sukience z koronek, spektakularnej złotej biżuterii albo kwiatach od stóp do głowy, to może być właśnie Twój czas.

klejnoty

Klejnoty marzeń dawniej i dziś

Najcenniejsze jest zawsze to, czego nie można kupić. Rekordowe kwoty padają za kamienie tak rzadkie, że dostępne tylko dla nielicznych, ale również za dzieła dawnych epok i twórców. Wszak czas, to najbardziej bezcenna rzecz na świecie i raz miniony nigdy nie powróci.

Blask dawnych epok

Chociaż z każdym rokiem przybywa wytwórców biżuterii, co sezon pojawiają się setki nowych kolekcji, a na dodatek całe to bogactwo staje się dostępne za pomocą kilku kliknięć, to biżuteria dawna nie ma konkurencji. Komisy i antykwariaty to miejsca cenione nie tylko przez znawców i miłośników historii, ale również poszukiwaczy unikatowego piękna. Obecnie najbardziej ceni się jubilerstwo przypadające na okres międzywojenny. To prawdziwy rozkwit złotniczego rzemiosła. Czas, kiedy liczył się kunszt wykonania oraz cenny materiał. Jednocześnie biżuteryjne ozdoby nie były już zarezerwowane dla głów koronowanych i nielicznych osób o zawrotnych majątkach.

Sny na jawie

Początek XX-ego stulecia to triumf przepychu i fantazji w duchu belle epoque. W złotnictwie królują dwa nurty o odmiennym pochodzeniu, oba ozdobne i niezwykle kobiece. Biżuteria edwardiańska nawiązuje do klejnotów Marii Antoniny i stylu dworskiego. Szlachetne materiały odgrywają rolę równie istotną, co misterne koronkowe wzory i ich kunsztowne wykonanie. Ideał sztuki secesyjnej eksponuje zaś przede wszystkim niezwykłą wyobraźnię artysty i jego fascynację naturą. Giętkie linie, jasne, pełne blasku barwy i ornamenty tworzą istnie bajeczne ogrody, wypełnione bujną roślinnością oraz owadami. To bogactwo fantazji dla mistrzów secesji jest cenniejsze niż drogie kruszce i wielokaratowe kamienie.

Ideał nowoczesności

Jednak fascynacja sztuką secesyjną i stylem edwardiańskim nie przetrwała długo. Wszystko zmieniła paryska wystawa z 1925 r. zatytułowana Exposition Internationales des Arts Decoratifs et Industriels  Modernes, która oficjalnie zapoczątkowała styl art deco. Na pierwszy plan wysunęły się geometria i funkcjonalność. Wiodącą inspiracją dla artystów od sztuk złotniczych po architekturę były wynalazki techniczne. Dominowała prostota i rygor kompozycji, a nowoczesne piękno wyrażało się przede wszystkim w proporcjach i kunszcie wykonania. Oprócz szlachetnych kamieni powszechnie stosowano również te półszlachetne, a nawet tańsze, wówczas bardzo nowoczesne zamienniki. Wszystko najchętniej w wyrazistych, mocno skontrastowanych kolorach.

źródło: lookrecyadreamjewelry.com

Kunsztowne, a przy tym bardzo funkcjonalne art deco odcisnęło piętno na całym następnym stuleciu i wciąż ma wierne grono miłośników i naśladowców. Ponadczasowość i nowoczesność w biżuterii doceniona przez wyzwolone kobiety lat 20-tych i 30-tych ubiegłego wieku będzie od tamtej pory panować w biżuterii. Do dziś najbardziej pożądane jest jubilerstwo tamtych czasów, a na aukcjach dominuje biżuteria vintage w stylu art deco. 

Alchemiczna materia

Nowy modny styl oprócz rewolucji we wzornictwie szlachetnych ozdób przyniósł popularyzację biżuterii wśród kobiet o mniej zasobnych portfelach. Szalone lata 20-te i 30-te z licznymi balami i wystawnymi sukniami o głębokich dekoltach aż prosiły się o ozdoby. Bezcenne klejnoty przestały być w biżuterii konieczne, a w ciężko doświadczonej przez wojenną historię Polsce, były rzadkie i nie do końca mile widziane. Rozpoczął się triumf biżuterii sztucznej, nowoczesnej i bardziej dostępnej. Rozmaite stopy, szkiełka i sztuczne tworzywa początkowo imponowały nowatorstwem, a przystępną ceną i ogromem możliwości ugruntowały swoją pozycję na rynku.

Skradzione naturze

Kamienie naturalne, jako drogie i nie tak doskonałe jak syntetyki, a dodatkowo okryte złą sławą dzięki rabunkowym formom wydobycia, przez lata były cenione wyłącznie przez koneserów. Ich powrót do powszechnej świadomości zawdzięczamy dwóm czynnikom. Pierwszy z nich to ogólnoświatowa moda na wszystko, co naturalne, eco, slow. Cenimy przedmioty powstałe przy maksymalnym ograniczeniu chemikaliów oraz takie, które nie stracą uroku po jednym sezonie, a być może służyć będą kolejnym pokoleniom.

Oprócz tego co rusz dobiegają nas informacje o wyczerpujących się złożach. Niektóre z kamieni, albo ich odmiany jak różowy diament, błękitny turmalin lub złocisty szafir, z natury występują w bardzo ograniczonej ilości. Inne zasoby, jak choćby tanzanitu, korali czy rodzimego bursztynu, przez lata stosowanych w masowej produkcji, coraz szybciej topnieją. Malejącej dostępności towarzyszy ciągły wzrost cen surowca, a spragnieni zysku producenci nie kryją, że złoża są na wyczerpaniu i mamią zawrotną stopą zwrotu, kiedy surowca zabraknie.

źródło: lookrecyadreamjewelry.com

Korona za unikat

Biżuteria od plemion pierwotnych i czasów starożytnych, przez pałace monarchów, aż po wizerunki współczesnych fashionistek była i jest sposobem wyrazu. Pozawerbalnym sygnałem dla otoczenia – kim jestem, co dla mnie ważne, z czym się utożsamiam. Mogła świadczyć o statusie społecznym i majątkowym, przynależności do grupy lub odwrotnie – o oryginalności i indywidualizmie.

Te ostatnie zdają się być obecnie najbardziej cenione. Biżuteria może pomóc w wyrażeniu naszej indywidualnej osoby nawet na kilka różnych sposobów. Po pierwsze poprzez wyjątkowe kamienie stworzone ręką natury w jedynym egzemplarzu. Poprzez niepowtarzalne wzory vintage, które przetrwały z minionych epok do dziś tylko w pojedynczych sztukach. Wreszcie może być stworzona specjalnie z myślą o nas, czerpiąc obficie z wszystkiego, co najpiękniejsze w sztuce złotniczej.

Jedno jest pewne – prawdziwy klejnot to taki, który budzi zachwyt nie tylko urodą, ale przede wszystkim swoją wyjątkowością.

O nas

Nasz portal to miejsce, w którym klasa jest tym, co łączy kobiety z różnych pokoleń, o różnych przekonaniach i stylach. To miejsce z duszą i klasą stworzone właśnie dla Ciebie.

Ambasadorka Portalu

irena-kaminska-radomska

 

Ambasadorką portalu
jest Pani
Dr Irena Kamińska-Radomska

Kontakt

Redaktor naczelna:
Joanna Wenecka-Golik
naczelna@kobietazklasa.pl
+48 600 326 398

Zastępca redaktor naczelnej:
Aleksandra Kałafut
akalafut@kobietazklasa.pl
+48 539 176 512

Biuro:
kontakt@kobietazklasa.pl

Copyright 2019 WebSystems ©  All Rights Reserved