grafika 1 kobieta szef

Z cyklu Kobieta szef: I Ty tu rządzisz!

Jeśli ciekawi Cię, z jakimi wyzwaniami w zarządzaniu zmierzają się kobiety w małym i dużym biznesie; które z kompetencji menedżerskich najbardziej im się przydają i jak sobie radzić w różnych sytuacjach biznesowych, gdy jesteś szefową dobrze trafiłaś! Zaczynamy nowy cykl dla kobiet- menedżerek, kobiet-liderek, kobiet -właścicielek małego biznesu, które na co dzień nie tylko łączą biznes i życie prywatne, pracę i dom, ale na dodatek zarządzają zespołami i są prawdziwymi liderkami.

Dlaczego warto wprowadzać własne zasady?

Na warsztatach podchodzi do mnie Basia i mówi: "Już nie wiem co mam robić. Prowadzę gabinet kosmetyczny od pół roku i mam kłopot z pracownikami. Wydaje mi się, że jestem fajną szefową, idę im na rękę, ustępuję, kiedy chcą mieć wolne, a jednocześnie są momenty w których czuję, iż mimo że prowadzę ten zakład, pracuję w nim najwięcej. Tak jakbym nie była u siebie. 21- letnia Ewelina nieładnie mi odpowiada na każde zwrócenie uwagi. I to przy klientkach! Kompletnie sobie nie radzę w takich sytuacjach, zatyka mnie. Moje wielokrotne prośby o przestrzeganie porządku i takie inne, no wiesz, podstawowe prośby i przypomnienia, że na przykład mówię: "Stół służy klientkom i ma być czysty". Wszystko to spotyka się z brakiem zrozumienia, brakiem działania, a czasem się zastanawiam czy to nie  gabinet  Eweliny? Bo to ona mi zwraca uwagę. Co mam robić?"

Jak się domyślasz, odpowiedź nie jest na 10 minutową przerwę na kawę. Nie mogę udzielić Basi krótkiej i wyczerpującej temat odpowiedzi, gdyż sytuacja, jaka się dzieje w jej firmie, jest wynikiem kilku zjawisk, których ad hoc jedna nawet dobra rada nie rozwiąże. Zatem, z czym mamy tu do czynienia?:

1. brak zauważalnej pozycji szefa;
2. brak hierarchii, która pomaga wymagać;
3. kłopoty z egzekucją poleceń;
4. domyślnie: brak ustalonych zasad i rozdanych zadań oraz odpowiedzialności.

Widoczna rola szefa

Niby oczywiste, a czasem jednak jest ona wyzwaniem. Przecież w każdym komunikacie do swojego zespołu trudno za każdym razem podkreślać: JESTEM szefem, właścicielką tego biznesu, kierownikiem tego działu. A jednocześnie dzieje się tak, że gdy szefowa nieświadomie zbytnio ustępuje pracownikom, w swoim mniemaniu chcąc być "taka fajna", dzieją się właśnie sytuacje jak powyżej. Przekraczanie granic, brak wykonywanych zadań, brak szacunku - to wszystko dlatego, że role i zadania mogą być nie dość precyzyjnie nazwane i egzekwowane. Taka "nieoczekiwana zamiana miejsc", w której szef czuje się jak podwładny we własnym biznesie, wbrew pozorom zdarza się częściej niż myślisz, ale na pocieszenie napiszę tylko, że nie trzeba kończyć MBA, żeby to zmienić. Warto przyjrzeć się swoim zachowaniom i sposobie komunikacji wobec pracowników, wobec swojego zespołu. Co i jak mówisz? W jaki sposób wydajesz polecenia? Jakie pola decyzyjne niechcący oddajesz? Czego nie egzekwujesz? Jak sama siebie pozycjonujesz wobec innych? Komu i dlaczego dajesz większe prawa niż samej sobie? Przed czym chroni Cię taka postawa? Czego unikasz dzięki temu? Co tracisz a co zyskujesz w tych sytuacjach, w której unikasz bycia szefową?
Pamiętaj, że nie musisz co chwilę powtarzać "z racji mojej pozycji" lub pytać: "No, a właściwie kto tu jest szefem?". Musisz tylko:
- określisz swoją rolę i zadania;
- nazwać i precyzyjnie określić zadania swoich pracowników;
- na bieżąco jasno komunikować oczekiwania;
- dawać konstruktywne informacje zwrotne;
- indywidualnie popracować nad własnymi blokadami czy ograniczającymi  przekonaniami  dotyczącymi Ciebie w roli szefowej.

Hierarchia, czyli niezbędny schemat podziału ról i zadań

Taaak, w korpo nie mają z tym problemu. Na zebraniu leci schemacik rozrysowany w powerpoincie i bezsprzecznie ukazuje i utrwala skutecznie realny układ sił. Kto za co odpowiada, kto nad kim, kto pod kim i kto komu raportuje. W małej firmie nie potrzeba zebrania czy dużej prezentacji. Jednak namawiam do wizualnego przedstawienia podziału ról i spisania wspólnych zasad. Można to zrobić w zabawnej komiksowej formie, która jednak nazywa po imieniu rzeczy poważne. Pamiętasz? Obraz jest wart więcej niż tysiąc słów. Narysuj schemat, spisz zasady. Masz więcej do zyskania niż do stracenia. Schemat rozpisanych zadań przypisanych do określonych osób pomaga ludziom zobaczyć siebie i swoją pozycję na większym obrazku. Pomaga im to lepiej rozumieć swoje role, a przy okazji buduje Twój autorytet. Nie możesz wytłumaczyć? Narysuj.

Dyskretny urok konsekwencji

Egzekucja. Brrr. My kobiety absolutnie nie lubimy tego słowa, i choć w zarządzaniu funkcjonuje ono jako niezbędny element, to mam wrażenie, że unikamy zarówno  tego słowa, jak i związanych z nim działań. Egzekwowanie zadań, obietnic, planów, obowiązków, a potem adekwatna informacja zwrotna dla pracownika - to klucz, o którym mówiłyśmy. Co jest tu wyzwaniem? Konsekwencja. Dotrzymywanie słowa danego tak naprawdę sobie jako szefowi i pracownikowi w relacji szef-zespół. Pewna menedżerka opowiedziała mi swoją historię, jak jej zespół nauczył się sam, że ona nie rzuca słów na wiatr, i mimo że nie polecam tego typu zachowań, to niech sama historia konsekwencji posłuży tutaj jako warty zapamiętania przykład: "Pracowałam w knajpie. Zespół miał wielki kłopot z utrzymaniem porządku na zapleczu oraz z tym, że ja od nich czegokolwiek wymagam. Czułam, że nie szanują mnie, nie wykonywali ani moich próśb ani poleceń. Zaplecze kipiało od wywróconych butów, porozrzucanych ubrań. Któregoś  razu powiedziałam: macie tu szafki, i do poniedziałku proszę, żeby wszystkie prywatne buty i ciuchy były poukładane. W przeciwnym razie wyrzucę wszystko do kosza. Nie posłuchali. W poniedziałek dotrzymałam słowa i wszystkie rzeczy wylądowały w koszu. Pracownicy byli totalnie zaskoczeni i trzeba było widzieć, jak szukają w śmietniku swoich drogich sportowych butów. Wiem, to trochę hard core. Ale od tego czasu, nie miałam problemu z tym, żeby mówić jak do ściany, powtarzać jak dzieciom 300 razy. Skończyło się. Raz zrobiłam taki cyrk. Pokazałam, że dotrzymuje słowa."
Zapomnij o egzekucji, skoro jej nie lubisz i nie chcesz być taką papryczką chili. Przyjmij do swojego słownika i swojego arsenału konsekwencję.

 4 wskazówki dla Szefowej:

1. świadomie buduj swoją pozycję i autorytet, codziennie, w każdej minucie swojego działania;
2. stawiaj na ludzi- bez zespołu jesteś szefem tylko na papierze; a sama nie jesteś w stanie zrealizować wszystkich zadań;
3. jasno komunikuj i dawaj precyzyjne, konkretne informacje zwrotne;
4. ustalaj wspólne zasady, dbaj o przejrzysty podział ról, kompetencji i obowiązków w firmie

Monika Chodyra -
kobieta z pasją do życia i rozwoju. Współautorka książki „Energia Kobiet”. Doświadczony coach, trener i menedżer. Specjalizacja: coaching menedżerski. 

www.coachdlabiznesu.pl

grafika główna (5)

Psychologia kolorów. Jak świadomie korzystać z języka barw?

Zastanawiałaś się kiedyś nad znaczeniem kolorów w modzie, reklamie, designie? Z jakiego powodu w logach firm z branży beauty tak często pojawia się fuksja, a bankowość i finanse kojarzą nam się z granatem? Dlaczego kolor pomarańczowy wykorzystywany jest do leczenia osób chorych na depresję, a fiolet przywodzi na myśl ubiór kapłanów?

Może Cię zaskoczę, ale barwy (oprócz tego, że dodają nam energii) są nośnikiem bardzo wielu znaczeń. Wpływają na nasze samopoczucie, stan psychiczny i fizyczny oraz mają bezpośredni wpływ na to, jak odbiera nas otoczenie. Wybierane przez nas kolory wysyłają komunikat o naszych preferencjach, uczuciach, osobowości. Inaczej ubiorą się ekstrawertycy, którzy będą swą otwartość i energiczność akcentować intensywnymi barwami, a zgoła inaczej introwertycy lubujący się w delikatnych pastelach. Kolory mogą ułatwić nam kontakt z otoczeniem, np. zdobyć upragniony awans lub wręcz odwrotnie - skutecznie go utrudnić. Przejdźmy więc do psychologii poszczególnych barw, dzięki temu dowiesz się, jak wywierać oczekiwane wrażenie i kreować profesjonalny wizerunek. 

CZERWONY

Zacznijmy analizę od mojego ulubionego (odkąd sięgam pamięcią) koloru czerwonego. To bardzo wyrazista, mocna barwa, niosąca za sobą dwojaki ładunek energetyczny. Z jednej strony dodaje energii, siły i odwagi, dlatego polecana jest osobom na wyższych stanowiskach chcących wzbudzić respekt lub zdobyć autorytet. Z drugiej zaś, może wywoływać podenerwowanie i kojarzyć się z agresją, ponieważ podnosi ciśnienie krwi. Czerwony symbolizuje więc władzę, przedsiębiorczość, pewność siebie, namiętność, seksualność. Nie wybieraj tego koloru, kiedy udajesz się na rozmowę kwalifikacyjną lub chcesz negocjować podwyżkę z szefem - możesz zostać odebrana jako osoba arogancka lub zbyt pewna siebie. Czerwieni przy twarzy nie powinny również nosić osoby posiadające problem z naczynkami.  W stylizacjach możesz łączyć ten kolor na kilka sposobów: klasycznie (z czernią lub szarością), modowo (z fuksją, pomarańczem, zielenią) lub subtelnie/kobieco (z jasnym różem i beżem).

POMARAŃCZOWY

Pomarańczowy symbolizuje witalność i optymizm, a osoby wybierające tę barwę uznawane są za energiczne, radosne i dobrze zorganizowane. Łączy w sobie cechy dwóch kolorów - moc czerwonej i radość żółtej barwy. Pozytywny wpływ pomarańczowego na organizm człowieka jest tak duży, że używa się go w leczeniu depresji. Unikaj tego koloru, gdy jesteś na diecie odchudzającej, ponieważ wzmaga łaknienie.

CZARNY

W naszej kulturze, czerń jest kolorem żałoby, smutku, powagi. Osoba ubrana na czarno wydaje się niedostępna, buduje dystans, ale jednocześnie wzbudza autorytet. Kolor ten z jednej strony kojarzy się z tajemnicą, a z drugiej z klasyczną elegancją i prestiżem. Czerń zarezerwowana jest na szczególne okazje, w biznesie nosi się ją po godzinie siedemnastej. Unikaj tego koloru, jeśli jesteś zmęczona, chora lub masz widoczne zmarszczki na twarzy. Nie polecam Ci go również, jeżeli nie ma go w Twojej palecie kolorystycznej, będziesz wówczas wyglądać zbyt blado. W stylizacjach czerń łączy się prawie ze wszystkimi kolorami, poza brązem i śliwkowym fioletem. I na koniec puenta. Czerń nie wyszczupla i na dodatek obrysowuje gabaryty sylwetki, lepszy efekt uzyskasz ubierając się w inny kolorystyczny total look.

BIAŁY

Jest kolorem kojarzącym się z niewinnością, młodością, delikatnością i czystością. Zwiastuje początek jakiegoś etapu w życiu, czegoś nowego, kojarzy się ze świętowaniem, uroczystościami. Osoba ubrana w biel staje się bardziej przystępna oraz wzbudza zaufanie. Ten kolor rozświetla dodatkowo skórę, robi lifting twarzy, odmładza, niweluje zmarszczki. Pamiętaj jednak, aby dobierać rodzaj bieli do odcienia Twoich zębów.

ŻÓŁTY

Symbolizuje energię, działanie, życie i radość. Polecany jest osobom, które chcą zostać zauważone, nawiązać przyjacielskie kontakty z otoczeniem lub rozwiązać konflikt w przyjaznej atmosferze. Kolor żółty najszybciej dociera do mózgu, jest najbardziej widoczny, dlatego w nadmiarze może irytować. Nie zakładaj tej barwy przy twarzy, jeśli masz sińce pod oczami, ponieważ wybija niebieski koloryt cery. W stylizacjach, żółty wygląda stylowo w połączeniu z szarością, granatem lub fuksją.

ZIELONY

Jest kolorem spokoju, harmonii, kojarzy się z naturą. Jeśli lubisz zieleń, to z pewnością jesteś osobą, która szuka równowagi między życiem zawodowym i prywatnym. Ten kolor nie nadaje się na spotkania biznesowe, ale świetnie się sprawdzi na mniej formalnych eventach w plenerze, wówczas będziesz działać na otoczenie relaksująco.

BEŻOWY I SZARY

Te dwa kolory są neutralne, nie budzą tyle emocji, co pozostałe barwy. Szarość i beż pozwala wtopić się w tłum, dlatego najczęściej wybierają je osoby skryte, zamknięte w sobie. Stanowią doskonałą bazę pod wszystkie ubrania. W stylizacjach łącz z dodatkami w mocniejszych kolorach.

NIEBIESKI I GRANATOWY

O ile kolor błękitny kojarzy nam się z ulotnością, żywiołem wody i nieba, to granat przywodzi na myśl szkolne uniformy, dyscyplinę. Wybierając jasnoniebieskie ubrania, jesteś odbierana jako osoba pomysłowa, uczuciowa i pełna wyobraźni. Jeżeli wybierasz się na rozmowę kwalifikacyjną w branży kreatywnej, postaw na błękitne ubranie, zaś jeśli przed Tobą ważny egzamin lub biznesowe spotkanie, wybierz granat. Kolor granatowy wzbudza zaufanie, wydajemy się bardziej kompetentni i rzetelni.

BRĄZOWY

To barwa przystępności, bezpieczeństwa, uczciwości. Jeśli jesteś ubrana w brąz uchodzisz za łagodną, oddaną, ale i przewidywalną osobę. Nie nadaje się na spotkania biznesowe (poza gorzką czekoladą), ponieważ kojarzy się z ubóstwem. Ten kolor bardzo postarza, więc nie powinny go nosić osoby posiadające widoczne zmarszczki. W stylizacjach dobrze wygląda w połączeniu z niebieskim, turkusem, różem, fuksją, żółtym. Pamiętaj, aby nie łączyć brązu z czernią.

RÓŻOWY

Jasnoróżowy odbierany jest jako kolor wrażliwości, uczuciowości, ufności. Jeśli lubisz tę barwę, możesz być postrzegana jako mało poważna osoba, infantylna, a nawet dziecinna. Nie noś różu na spotkania biznesowe - chyba, że połączysz go z szarą marynarką.

FIOLETOWY

Symbolizuje duchowość, autorytet oraz wysoki status: społeczny i materialny. Jeśli lubisz fioletowy, z pewnością jesteś osobą, która słucha swojego wewnętrznego "ja", żyje w zgodzie ze sobą, słucha intuicji. Polecany jest na specjalne okazje, ponieważ dzięki niemu będziesz wyglądać nieco ważniej, zrobisz wrażenie. Unikaj fioletu, gdy będziesz prowadzić szkolenie, konsultacje, gdyż może powodować dystans.

Mam nadzieję, że dzięki wiedzy, którą przekazałam Ci w tym artykule, będziesz bardziej świadomie korzystać z języka kolorów i tym samym, szybciej osiągniesz zamierzone cele!:)

Karolina Kaca -

stylistka, kolorystka, ekspert ds. wizerunku panny młodej

cocoa-728207_1280

Czy kakao może zastąpić poranną kawę? Oto kilka powodów, dla których warto polubić ten napój!

Kakao nie bez powodu nazywane jest „napojem bogów”. O jego cudownych właściwościach wiedzieli już Majowie i Aztekowie, ale na przestrzeni wieków pamięć o nim ustąpiła miejsca słodkim produktom nazywanym przez producentów „napojami kakaowymi”. W rzeczywistości ta olbrzymia dawka cukru niewiele ma wspólnego z prawdziwym kakao. Dlaczego więc warto sięgać po ten rewelacyjny produkt i jak odnaleźć się wśród sklepowych półek, które oferują tak wiele jego odmian?

Przekonanie o licznych właściwościach zdrowotnych kakao nie jest absolutnie przesadzone. Liczne badania i obserwacje, w tym analiza diety oraz stanu zdrowia tradycyjnych plemion, dla których kakao stanowiło podstawę diety, potwierdziły jego zbawienny wpływ na nasze samopoczucie. Czy zatem powinnyśmy wzbogacić naszą poranną kawę o odrobinę kakao? A może całkowicie zastąpić filiżankę espresso tym niesamowitym napojem? Oto kilka powodów, dla których warto to zrobić!

Zapobiega chorobom

Jako produkt bogaty w tak liczne składniki, kakao wykorzystywane jest w leczeniu i zapobieganiu wielu chorobom. Spożywanie go działa korzystnie w przypadku chorób sercowo-naczyniowych. Poprawia funkcjonowanie płytek krwi, redukując jednocześnie ryzyko pojawienia się zmian miażdżycowych. Przeprowadzone przez naukowców badania wykazały również, że może ono zapobiegać otyłości oraz chroni przed demencją. Na tym jednak nie koniec! Możliwości wykorzystania kakao w leczeniu różnych chorób są bowiem wciąż odkrywane, a ostatnie doniesienia sugerują, że może ono odgrywać istotną rolę w zapobieganiu nowotworom.

Poprawia nastrój

Regularne picie kakao pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie i sen. Dodane do kawy niweluje negatywne działanie kofeiny, takie jak drażliwość czy lęk. Udowodniono również, że podnosi poziom serotoniny, tym samym wprawiając nas w dobry nastrój, odprężając i działając antydepresyjnie. Dlatego też zaleca się picie kakao przed snem – pomimo zawartości kofeiny, pomoże nam zasnąć!

Pozytywnie wpływa na pamięć i koncentrację

Naukowcy z Columbia University Medical Center przeprowadzili badania, mające na celu udowodnienie pozytywnego wpływu kakao na kondycję naszej pamięci. Wyniki swojej analizy opublikowali na łamach pisma „Nature Neuroscience”. Badania potwierdziły ich przypuszczenia. Zawarte w kakao flawonole wpływają pozytywnie na nasz mózg, poprawiając stan pamięci i zapobiegają demencji u osób starszych. Ponadto picie tego napoju ma działanie pobudzające i świetnie wpływa na koncentrację!

Doskonałe nie tylko na jesień

Kakao obfite jest w wiele witamin i składników mineralnych. Wśród nich wymienić można: wapń, żelazo, magnez, selen, cynk, potas, kwasy tłuszczowe omega-6, witaminy z grupy B, PP, A, E i D. Wapń w odpowiedniej ilości gwarantuje nam mocne kości i zdrowe zęby, a magnez istotny jest w większości procesów, które zachodzą w organizmie. Obecne w kakao antyoksydanty działają regenerująco na nasze komórki i chronią je przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Pijąc ten pyszny napój zapobiegacie zatem przedwczesnemu starzeniu i dbacie o kondycję Waszej skóry!

Jakie kakao wybrać?

Skład oraz właściwości „napojów kakaowych”, od których uginają się sklepowe półki, znacznie różnią się od prawdziwego, ciemnego kakao. W ich składzie dominują emulgatory oraz olbrzymie ilości cukru, które trudno nazwać korzystnymi dla naszego zdrowia. Warto zatem postawić na ciemne kakao oraz zwrócić uwagę na jego skład. Istotne jest również samo przygotowanie – najbardziej zalecane jest spożywanie napoju przygotowanego w tradycyjny sposób, czyli ugotowanego na mleku lub wodzie. Właściwości kakao, choć znane i doceniane od wieków, wciąż odkrywają przed nami nowe możliwości i zastosowania tego niesamowitego napoju. Oprócz pozytywnego wpływu na nasze zdrowie i samopoczucie, sprawdza się ono również w kuchni i kosmetologii. Bez wątpienia warto zatem wpisać kakao w swoją codzienną dietę!

namiętnostki

Miłość to przyjaźń dopełniona namiętnością?

Ludzie są tak sprytnie skonstruowani, że bardzo dbają o zaspokojenie swoich podstawowych potrzeb niezbędnych do przetrwania. Należy do nich popęd płciowy. Tak naprawdę nie ma znaczenia, czy w relacji jest głębokie uczucie czy nie. Czy jesteście ze sobą blisko czy nic oprócz namiętności was nie łączy. Jeśli ludzie mają ochotę na seks, to zaspakajają tę potrzebę i już. Na uczucie czas przyjdzie później. Albo nie przyjdzie. I taka sytuacja jest normalna!

A seks, oprócz funkcji przedłużania gatunku, ma również inne walory doznaniowe. Zmniejsza stres, napięcie i działa przeciwbólowo.

Zatem, co jest przyczyną "wyginięcia dinozaurów"?

Namiętność nieodłącznie związana jest z seksem. A idąc dalej, seks jest elementem związku tak samo ważnym jak szacunek, zaufanie, dbanie o siebie wzajemnie. Gdy go brakuje, związek zmienia się w instytucję do wychowania dzieci, płacenia rachunków i ogarniania innych spraw wspólnych.

Wieje nudą?

Niestety ostatnio w kwestii seksu dziwnie dzieje się w świecie ludzi. Pomimo promowania seksualności, tak naprawdę wiele osób nie ma na niego ochoty. Czyli po kolei - co takiego się dzieje, że ochoty nie ma?

Po pierwsze: nadmierne skupianie uwagi na sobie rozpatrywane w kategorii nieumiejętności życia w społeczności. Chodzi tu o przeniesienie uwagi z funkcji prokreacyjnych na skupianie się na sobie. I co się wtedy dzieje?

Ano właśnie taki osobnik skoncentrowany na swoich potrzebach nie potrafi zaangażować się w potrzeby drugiej osoby. Bo jeśli chodzi o seks, jest zasada: obie strony powinny być zadowolone. Czyli trzeba się postarać, aby zaspokoić nie tylko siebie, lecz również partnera lub partnerkę.

Druga sprawa: ludzie nie mają ochoty na seks ze swoim partnerem, bo zaspakajają się w inny sposób. Mają kochankę/kochanka, masturbują się, partner im się nie podoba. Mają swoje fantazje, ale nie chcą o tym powiedzieć, więc rezygnują z seksu. Bywa też, że niektórzy mają oczekiwania zbudowane na filmach pornograficznych. Co jak wiadomo, ma się nijak do rzeczywistości. Korzystają z płatnych usług pań lub panów do towarzystwa, bo taka osoba zrobi wszystko, o co się poprosi, a partner/partnerka niekoniecznie.

Po trzecie: czynnikiem, który odbiera chęć na seks jest tempo życia, jakie mamy obecnie. Życie w stresie, brak pieniędzy, ciśnienie do bycia najlepszym, goniące terminy. Masz dwadzieścia robót i żadnej nie umiesz skończyć. Całe mnóstwo bodźców, które Cię atakują i nie pozwalają solidnie odpocząć. Wszędzie słychać muzykę, ciągle zaglądasz do telefonu lub komputera. Bywa, że cisza przeraża. Jeżeli już to zazwyczaj dajesz odpocząć ciału, a co z myślami, emocjami i duszą? A może nie masz tych części? Głowa powinna być wolna od "myślokształtów". Pamiętaj o tym koniecznie. One blokują libido, zamykają ciało na bodźce seksualne.

Po czwarte: bardzo ważną sprawą, o jakiej wiele osób zapomina lub zwyczajnie nie wie, są programy wgrane przez otoczenie lub trudne sytuacje. Dla lepszego rozumienia o co chodzi, opowiem Ci dwie historie.

Chłopak zamieszkał z nową partnerką, której marzeniem było dziecko. Wtedy pojawił się problem ze współżyciem. Co się okazało? Mężczyzna doświadczył poronienia i aborcji u jego dawnej partnerki. Strata dziecka w ten sposób wymaga najpierw przyjęcia dziecka do grona rodziny - wiadomo, że chodzi tu symboliczne przyjęcie, co oznacza, że zostało uznane i będzie mogło odejść do miejsca swojego przeznaczenia. Dopiero potem należy przeżyć żałobę. Jak po śmierci. Mężczyzna nie był świadomy, że tak należy postąpić. Dlatego obawiał się, że kolejna ciąża może skończyć się tym samym i unikał zbliżenia. Marzenie partnerki o własnym dziecku zablokowało go kompletnie. Przeżycie żałoby zrobiło miejsce dla kolejnego życia.

Druga historia dotyczy człowieka, który nie chciał mieć dzieci, bo pracował w miejscu, gdzie było silne promieniowanie radioaktywne. Bał się, że dziecko może urodzić się z wadą lub nie przeżyć. Nie powiedział o tym żonie, bo nie chciał jej rozczarować. Tutaj pomogła szczera rozmowa i adopcja dziecka.

Wyłączając stany chorobowe partnera, związek ma sens, gdy jest seks jest jego stałym elementem, gdy nie jest kartą przetargową, gdy nie jest wymuszony. Tak jak codzienna toaleta, dla pięknego ciała. Seks jest taką samą funkcją organizmu jak oddychanie i jedzenie. Bez jedzenia długo wytrzymasz. Tylko jak to wpłynie na zdrowie i całą resztę Twojego życia.

Na deser zapraszam Cię do zadania:

  1. Zastanów się i zapisz sobie, jakie znaczenie ma dla Ciebie seks?
  2. Wypisz swoje preferencje seksualne.
  3. Zastanów się, o które chcesz poprosić swojego partnera. I zrób to!
  4. Dla równowagi zapytaj o preferencje partnera i zastanów się, które jesteś w stanie spełnić.

Zapamiętaj - seks i sen - to najlepsze kosmetyki!

główne

Jak się ubierać, by pomimo upływu lat wyglądać młodo?

W życiu każdej kobiety, prędzej czy później, nadejdzie taki czas, kiedy zapragnie poczuć się młodziej. Zazwyczaj jest to jakiś moment graniczny, często przekroczenie określonego wieku - czterdziestki albo pięćdziesiątki. Często mówi się o tym, że przeżywamy wtedy drugą młodość, a skoro czujemy się pełne sił witalnych, to czemu pakować swą kobiecość w staromodne garsonki, smutne kolory czy bezkształtne formy?

Wiele kobiet szuka więc inspiracji do zmiany wizerunku, chce się odmłodzić; strojem, fryzurą, makijażem. Na pewno znasz, z własnego środowiska, panie po czterdziestce bądź pięćdziesiątce, które podziwiasz za niepowtarzalny styl, klasę, odpowiednio dobrane ubranie. Znasz też na pewno kobiety, które strojem dodają sobie niepotrzebnie kilka, a nawet kilkanaście lat. Z czego wynika taka dysproporcja? Oczywiście ze świadomości siebie, swojego ciała (jego atutów i mankamentów) oraz mocy, jaką ma stylizacja. 

POSTARZAJĄCE KOLORY, FASONY I WZORY

Zacznijmy od kolorów. Czerń, szczególnie w okresie jesienno-zimowym, jest po prostu wszędzie. Nosimy czarne kurtki, czarne buty, czarne torby, czarne czapki, szaliki... Panuje błędne przekonanie, że czerń jest uniwersalna, pasuje każdemu i do wszystkiego. Niestety! W tym kolorze dobrze wyglądają tylko ciemne typy kolorystyczne, natomiast cera jasnych typów urody, w tak dużym kontraście, blednie. Poza tym, co najważniejsze, czerń sprawia, że rysy twarzy są ostrzejsze, a co za tym idzie, podkreślony jest każdy niechciany detal. Nie zakładaj też tego koloru jeśli jesteś zmęczona, gdyż spotęguje ten efekt. Zaraz obok czerni, na palecie niewskazanych kolorów, jest brąz. Kolor ten niemiłosiernie uwypukla zmarszczki i bardzo postarza.

Są też ubrania, które z automatu dodają nam lat. Pierwszy na myśl przychodzi mi klasyczny płaszcz (nazywany w niektórych regionach "jesionką") o prostym kroju, bardzo zachowawczy, w stonowanych kolorach. Drugim sztampowym przykładem jest spódnica midi: plisowana, ołówkowa, w kształcie trapezu. Niestety po czterdziestce, tudzież pięćdziesiątce, bardzo trzeba uważać na tę długość - oczywiście wszystko zależy od stylizacji, ale co do zasady -dodaje nam lat. Postarzające będą też: klasyczne, taliowane marynarki, proste, garniturowe spodnie i sukienki, sweterki bliźniaki, oraz wszelkiego rodzaju futra. Należy również uważać na babcine wzory kwiatowe, kropki w stylu retro, pepitkę.

ODMŁADZAJĄCE KOLORY, FASONY I WZORY

Każdy kolor, poza czernią i brązem (o ile pasuje do naszego typu kolorystycznego) jest dozwolony. Z reguły kolory wyraziste, dodają nam energii i odmładzają. Więcej przeczytasz o tym, w moim artykule na temat psychologii kolorów. Jeśli chcesz się odmłodzić zamiast klasycznego płaszcza załóż kurtkę, skórzaną ramoneskę lub denimową katanę. Pamiętaj, że jeans przy twarzy dodaje nam świeżości i odejmuje kilka lat. Odłóż do szafy spódnicę midi na rzecz długości: mini, ladymini, mezzo. Jeśli posiadasz zgrabne nogi, nie ma powodu, abyś chowała je przed światem. Uwierz mi, w dobrze dobranej stylizacji nie będziesz wyglądać niestosownie do swojego wieku. Jeśli jest to możliwe, wymień garniturowy żakiet na modny blezer lub marynarkę typu boyfriend, a klasyczne proste spodnie na cygaretki, marchewy, czy na tak modne ostatnio - culotte.  Z wzorów natomiast wybieraj świeże kombinacje kolorystyczne kratki i pasków.

CASUALOWE STYLIZACJE

Na koniec chciałabym zwrócić Twoją uwagę na rzecz bardzo istotną, a mianowicie odpowiednie stylizacje. To, w jaki sposób zestawiasz ze sobą poszczególne elementy garderoby ma kluczowy wpływ na ich odbiór. Zawsze będziesz wyglądać poważniej w klasycznych stylizacjach, więc jeśli nie wymaga tego od Ciebie dress code, staraj się łączyć ze sobą, nie pasujące na pierwszy rzut oka, ubrania. Jeśli zestawisz ołówkową spódnicę z koszulą i szpilkami, z pewnością dodasz sobie kilka lat. Wystarczy wymienić klasyczne szpilki na płaskie oxfordy lub trampki albo koszulę na bluzkę, bluzę lub T-shirt. Podobnie będzie z marynarką, która owszem dodaje autorytetu, ale także kilka dodatkowych lat. Jeśli nie chcesz się postarzać, połącz marynarkę z jeansowymi lub skórzanymi spodniami bądź spódnicą. Staraj się więc łączyć ubrania klasyczne z codziennymi, bardziej młodzieżowymi, dzięki temu będziesz wyglądać młodziej, ciekawiej, energiczniej.

shardayyy-photography-113795-unsplash

Czego nie wypada założyć na wesele? Dress code w praktyce

Uroczystość zaślubin to szczególny czas dla panny młodej, która tego dnia chce czuć się naprawdę wyjątkowo. My, jako goście weselni, powinniśmy strojem zaakcentować rangę uroczystości oraz przestrzegać zasad dress-code'u i savoir-vivre'u. Stosowny ubiór świadczy nie tylko o dobrym wychowaniu i posiadaniu klasy, ale także jest wyrazem szacunku do pary młodej. Czego zatem nie wypada założyć na wesele? Przekonaj się!

PAMIĘTAJ O ZAKAZANYCH KOLORACH

O tym, że biel zarezerwowana jest dla panny młodej, wie już chyba każdy, jednak nadal słyszy się o tego typu wpadkach. Założenie białej sukni na wesele, nawet skromnej, krótszej, jest dużym nietaktem! Warto dodać też, że nie tylko czysta biel jest zakazana, nie należy ubierać się także w złamaną biel, jasny beż, ecru czy szampan. To popularne odcienie, w których szyte są suknie ślubne dopasowane do typu urody panny młodej. Drugim kolorem, którego należy unikać jest czerń. Wesele to czas radości, zabawy, świętowania, więc kolor, który w naszej kulturze jest ściśle związany z żałobą nie nadaje się na tego typu uroczystość. Do wyboru mamy przecież całą paletę barw, na pewno uda Ci się znaleźć suknię w stosownym kolorze.

DOPASUJ STRÓJ DO MIEJSCA UROCZYSTOŚCI

Przed zakupem kreacji sprawdź, gdzie będzie odbywać się wesele. Zorientuj się, czy jest to wytworny pałac, czy może mniej formalna sala weselna? A może uroczystość będzie odbywać się w plenerze: na plaży bądź w ogrodzie? Te informacje są niezbędne w wyborze stroju, pomogą Ci nie popełnić modowego faux-pas. Jeśli otrzymasz zaproszenie na wesele odbywające się w eleganckim pałacu, powinnaś postawić na długą, elegancką suknię i klasyczne dodatki. Na uroczystość w sali weselnej możesz założyć sukienkę koktajlową, kombinezon oraz modne szpilki. Zupełnie inaczej sytuacji się przedstawia w przypadku wesel plenerowych. Postaw na stabilne obuwie (nie wypada chodzić w szpilkach po trawniku, wygląda to co najmniej komicznie) oraz zwiewną sukienkę pasującą stylem do miejsca.

UBIERZ SIĘ Z KLASĄ

Pamiętaj, że wesele należy do eleganckich uroczystości, nie jest to wieczorna potańcówka w klubie, impreza sylwestrowa czy wieczór panieński. Czego należy się wystrzegać?

Po pierwsze sukienka nie powinna być zbyt krótka, nawet jeśli nogi są Twoim największym atutem. Taka długość nie jest ani elegancka, ani gustowna. Jeśli chcesz wyglądać jak kobieta z klasą, wybierz jedną z długości: ladymini (przed kolano), mezzo (w kolano), midi (do połowy łydki), cubo (okolice kostki) czy maxi (do ziemi).

Po drugie pamiętaj, aby sukienka czy kombinezon nie miały zbyt głębokiego dekoltu, szczególnie jeśli Twój biust nie należy do najmniejszych. Przesadne epatowanie piersiami nie jest w dobrym guście, a Ty na pewno nie zostaniesz pozytywnie odebrana przez gości weselnych. Poza tym dekolt do pępka może być dla Ciebie mało komfortowy podczas weselnych hulanek, musiałabyś co chwilę sprawdzać, czy wszystko jest na miejscu, a chyba nie o to chodzi. Wybierz więc dekolt podkreślający biust (jeśli jest to atut Twojej figury), ale pamiętaj o jego stosownej i bezpiecznej głębokości.

Po trzecie dopasowany nie jest synonimem słowa obcisły. Zwróć uwagę, aby suknia czy kombinezon nie opinał zbytnio Twojej figury. Ściśnięty biust, opięte pośladki to naprawdę mało pożądany widok na uroczystości weselnej. Poza tym, nie będzie Ci w takiej kreacji wygodnie tańczyć.

Po czwarte zwróć uwagę na materiał z jakiego wykonana jest Twoja kreacja. Nie powinna być to dzianina, która kojarzona jest z sytuacjami codziennymi. Postaw na eleganckie materiały, ale unikaj również zbyt błyszczących historii pasujących raczej na imprezę sylwestrową. Ważnym aspektem jest również obuwie - elegancka szpilka jest bardzo wskazana. Nie muszą być to niebotycznej wysokości obcasy, ale pamiętaj, że damskie płaskie buty są dużo bardziej casualowe. Zbyt mało elegancki strój może być odebrany przez parę młodą jako przejaw braku szacunku, a chyba nie chcesz sprawić nikomu przykrości.

Mam nadzieję, że dzięki moim wskazówkom unikniesz modowej wpadki oraz będziesz prezentować się niezwykle elegancko i gustownie na uroczystości weselnej.

kobieta patrząca w lustro

Ach, ta pewność siebie!

Pewność siebie czy poczucie własnej wartości? Jak myślisz, co jest ważniejsze dziś dla Ciebie?  A może zastanów się, czego bardziej potrzebujesz na co dzień? Gdzie jej szukać i jak odnaleźć sposoby, żeby ją dla siebie zdobyć i zapewnić ją sobie na dłużej?

Największa plaga i bardzo powszechna choroba naszych czasów, to jej BRAK. Występuje w różnym natężeniu: za wysoka, za niska, za mała, za duża; i to praktycznie we wszystkich regionach Polski. Czasami nie pojawia się wcale; a czasem, zbyt duża, zraża innych i bywa negatywnie odbierana. Rzadko zdarza się taka autentyczna, udana, wypracowana, dostępna na zawołanie, taka w sam raz - pewność siebie.

Trendy muszą być

Pewność siebie. Powszechny przedmiot pożądania. Marzy o niej wielu, a ja mam wrażenie, że ona sprytnie ukrywa się przed nami. No właśnie, gdzie ona się podziewa? I czy się spodziewa, jak częstym  tematem jest na warsztatach, w artykułach, na coachingach. Gdzie ona jest, dlaczego jej tak często nie ma, zwłaszcza wtedy, gdy jest tak bardzo potrzebna. W milionach sytuacji w życiu i w pracy; podczas prelekcji; po to, by powiedzieć swoje zdanie; po to by zareagować, gdy ktoś nas niesłusznie skrytykuje. Ale czy na pewno chodzi tylko o pewność siebie? W tych wszystkich sytuacjach? Pewność siebie czy poczucie własnej wartości?

Porządek w definicjach

Mam na myśli pewność siebie, od której wszystko się zaczyna. Czasem to ona jest pierwszym krokiem do cudownie pozytywnej asertywności, która z kolei nieodmiennie prowadzi do poczucia własnej wartości. Warto zatem zapoznać się z kilkoma podstawowymi pojęciami rozwoju osobistego, i po prostu poznać właściwe definicje: pewności siebie, poczucia własnej wartości czy samooceny.

Pewność siebie - rodzaj zachowania lub postawy w danej sytuacji, jest swego rodzaju subiektywną oceną tegoż zachowania czy postawy;  podlega ocenom, jest sytuacyjna i zmienna- może ulec zmianie w zależności od wielu zewnętrznych zmiennych; np. otoczenia, nastroju, innych, bywa cele wielu dążeń i aspiracji a czasem okazuje się, że osiągnięcie jej to dopiero początek drogi. Więc: ciesz się, gdy ją masz, nie rozpaczaj , gdy jej nie masz, i tak w każdym przypadku ona jest tylko zewnętrznym przejawem Twojego JA .

Poczucie własnej wartości - najgłębszy i najsilniejszy, bo wewnętrzny przejaw Twojego JA, kompletny, choć rozwijający się podczas całego życia aspekt naszej osobowości, nazywam go jądrem sukcesu  i mam głębokie przekonanie, że od niego wiele zależy i wiele się zaczyna. Źródło Twojej Mocy, Twoich myśli i przekonań, które z kolei napędzają Twoje działania.

Samoocena - indywidualny sposób oceniania siebie; swoich cech i zachowa, zbiór całkiem subiektywnych przekonań na własny temat, pamiętając o tym, że mogą być one wspierające lub ograniczające.

Różnica miedzy pewnością siebie a poczuciem własnej wartości

Pozornie niewidoczna, istotna tylko na poziomie semantyki, faktycznie ukrywa  wielką różnicę która jest przepaścią: pewność siebie to ZACHOWANIE. Można być pewnym siebie w określonych sytuacjach, co ważne nie jest to stan stały, ciągły, permanentny, niestety nie dotyczy wszystkich sytuacjach życiowych. Pewny siebie  zawiera w sobie odwagę, energię, swego rodzaju mobilizację, pewny siebie człowiek jest nim, w określonych sytuacjach: na zebraniu, na poczcie, na imprezie. Pewność siebie nie jest tożsama z poczuciem własnej wartości. Nie ma tu znaku równości. To co podobnie brzmi i kojarzy się z tym samym, tak naprawdę oznacza zupełnie coś innego.

A poczucie własnej wartości jest lub może być: totalną akceptacją siebie, świadomością siebie na różnych poziomach np. emocjonalnym, duchowym, fizycznym, świadomością swoich zalet wad, radością z sukcesów, i wnioskami z porażek, szacunkiem dla samego siebie i swoich wyborów decyzji, pozytywnym dialogiem z samym sobą, zaufaniem do siebie i wiarą w siebie. Czujesz różnicę?

Poczucie własnej wartości jako strój na co dzień

Jest jak super sukienka od najlepszego projektanta, a zarazem uniwersalnie modna, taka ponadczasowa, o której wszyscy marzą, i niezależnie od figury, jest pewność, że wszystkim będzie pasować. Paradoksalnie, nie dotyczy wszystkich pokoleń, najbardziej doskwiera X-om, czyli ludziom dobrze po 30-tce i 40-tce. Ta cholerna pewność siebie, a raczej jej permanentny brak. Brak akceptacji siebie, brak wiary we własną moc, brak świadomości własnych talentów, znajomość swoich mocnych i słabszych stron; a przecież każdy je ma. Pomyśl, o tym, że pewność siebie jest Twoją niewidzialną sukienką, którą masz przecież w swojej szafie i wkładasz codziennie, gdy wychodzisz w świat. Zapewniam Cię, ona jest w Twojej szafie i jest uszyta przez całe Twoje dotychczasowe doświadczenie, niezależnie od tego Ile masz lat. Każde pokonywanie trudności, każda porażka i każde, nawet małe zwycięstwo się na nią składa. Ta Twoja sukienka, jest wyjątkowa i bezcenna, zgadzasz się?

dieta2

Droga do wymarzonego wyglądu - o zdrowym związku diety z ruchem

Każda z nas chciałaby wyglądać atrakcyjnie, podobać się sobie (i nie tylko). Stanąć przed lustrem i powiedzieć "Wyglądam super!". Bardzo często jest tak, że spektakularny efekt chcemy osiągnąć już, teraz, zaraz! Pamiętaj jednak, że zmiany wymagają czasu. Co powinnaś zrobić? Uzbroić się w cierpliwość i uwierzyć, że zdrowa dieta i systematyczna aktywność fizyczna to przepis na happy end z prawdziwego zdarzenia. Te dwie składowe naprawdę tworzą idealną parę.

Na pewno natknęłaś się na stwierdzenie, że dieta jest najważniejsza, że to 70% sukcesu w walce o wymarzoną sylwetkę, zaś 30% to ruch. Nie bagatelizujemy jednak tej mniejszej części. Fakt, by zgubić zbędne kilogramy potrzebny jest deficyt kaloryczny, czyli stan kiedy to spalamy więcej kalorii niż dostarczamy organizmowi z pożywienia.


Dobrze kalkulujesz, to dzięki treningowi możesz pozbyć się tych dodatkowych kalorii. Ważne jednak, by ruch sprawiał Ci przyjemność. Tylko wtedy będziesz w stanie wytrwać w postanowieniu o regularnym ruszaniu się.

Kochasz tańczyć? Super! Zatem zapisz się na kurs tańca i na parkiecie wylewaj siódme poty. Kto wie? Może potknie się o nie jakiś przystojny brunet i tym samym już razem będziecie walczyć o siebie?

Motywują Cię zajęcia grupowe? Twój najbliższy klub fitness na pewno oferuje mnóstwo zajęć typu spinning, czyli szybką jazdę na rowerku czy ukochaną przez wiele kobiet zumbę, która dostarcza uczestniczkom masę radości, a przy okazji rozprawia się z niechcianym tłuszczykiem.

Lubisz dźwigać ciężary? Może rozpierać Cię duma. To właśnie trening z obciążeniem wspaniale modeluje sylwetkę. Sztangi, hantle i kettle mogą stać się najlepszymi przyjaciółmi w dążeniu do celu.

Pamiętaj jednak, by w ferworze ustalania grafiku pobytu na siłowni nie popaść w paranoję, że musisz być tam codziennie, bo tylko taka aktywność się sprawdzi.

Czynności pozasportowe, takie jak: zabawa z dziećmi, spacer z psem czy zakupy również sprawiają, że kalorie ulatują w siną dal.

No dobrze, odnalazłaś się w którejś z powyższych grup. Zdecydowanie nie jesteś typem kanapowca, który tylko ogląda seriale z paczką chipsów przy swoim boku. A jednak! Mimo wizyt na siłowni, wybierania schodów zamiast windy i chodzenia, gdzie się tylko da na piechotę, nie masz takich efektów, jakich oczekujesz?

Dobrze wiesz, że do tanga trzeba dwojga, zatem ruch musi koniecznie iść (a w tym przypadku tańczyć) w parze z dietą.

Pora spojrzeć na to, co masz na talerzu, ale także w kubku czy torebce. Zapomnij o zdradliwych przekąskach poukrywanych w zakamarkach kuchni, szufladach biurka czy torebce właśnie. Polecamy nauczyć się pić kawę bez cukru i mleka. Wtedy ma ona prawdziwy smak... kawy właśnie, a nie słodkiego napoju. Dodatkowo, nie skrywa w sobie zabójczych dla sylwetki kalorii.

Ustal sobie stałe godziny posiłków. Ich liczbę dostosuj do swojego trybu życia. Pamiętaj jednak, by w sumie dostarczały Ci takiej liczby kalorii, by w rozliczeniu osiągać deficyt kaloryczny. Oprócz tego muszą zawierać w sobie wszystkie potrzebne organizmowi makroskładniki: węglowodany, białko i tłuszcze. Jeśli potrzebujesz diety szytej na miarę, polecamy kontakt z dietetykiem. On rozpisze jadłospis z uwzględnieniem wszystkich Twoich potrzeb.

Zapytasz, jak w natłoku obowiązków znaleźć czas na jedno i drugie: treningi i przygotowywanie zdrowych posiłków. Tak samo jak związek wymaga poświęceń i kompromisów, tak w dbaniu o siebie i ruchu można osiągnąć porozumienie.

By mieć czas na siłownię, dieta nie musi być wcale czasochłonna i skomplikowana. Smaczne, a zarazem zdrowe dania często nie zajmą Ci więcej niż 10 minut.

Nie wierzysz?
To proste! Przygotowanie zdrowego koktajlu to przecież dosłownie chwila.
Wystarczy, że do blendera wrzucisz swoje ulubione składniki i posiłek gotowy. Trochę więcej czasu poświęć jednak na ich skomponowanie, po to, by koktajl spełniał swój cel: sycił i dostarczał wszystkich niezbędnych makroskładników. Jeśli wolisz chrupać i nie lubisz płynnych posiłków, wybierz sałatki jako danie, które odpowiednio przyrządzone również dostarczy Ci energii.

3a

TOP 3 najzdrowszych diet świata - jaką dietę wybrać, by odchudzanie było skuteczne i przyjemne?

Podjęłaś decyzję: chcesz schudnąć, zadbać o to, co skrywa Twoja lodówka i co trafia do codziennego jadłospisu. To postanowione: zdecydowałaś się przejść na dietę. Nie odkryjemy Ameryki, jeśli napiszemy, że najlepsza dieta to taka, którą będziesz w stanie utrzymać. Restrykcyjne zasady i cały spis zakazów nie pomogą w wytrwaniu na "dobrej drodze".

Podpowiadamy jednak, jakie diety są najzdrowsze, smaczne i w dodatku bogate w produkty, których pewnie byś się w ich spisie nie spodziewała.

Co mamy na myśli pisząc "najzdrowsze"? Na takie miano zasługują diety zawierające wszelkie składniki niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Produkty w nich wykorzystywane mają ogrom witamin, minerałów i wartości odżywczych. Gotowa poznać złotą trójkę takich diet? Zaczynamy!

Triumfy święci w ostatnim czasie dieta śródziemnomorska. Nie bez powodu mieszkańcy wybrzeża Morza Śródziemnego mają najmniejszą w Europie zachorowalność na nowotwory przewodu pokarmowego i różnego rodzaju choroby układu krążenia. Co najważniejsze, można ją z powodzeniem nazywać sposobem żywienia, którym należy kierować się całe życie.

Jej podstawą są produkty pochodzenia roślinnego: nasiona zbóż, warzywa i owoce. Zaleca ograniczenie, ale nie zupełne wykluczenie, spożycie mięsa. W diecie tej ceni się ryby, czyli źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych. Opierając na nich swój posiłek, łącz je z dużą porcją warzyw: brokułów, pomidorów i wszelkiego rodzaju sałat. Okolice, gdzie dieta śródziemnomorska ma swoje korzenie słyną z makaronów. Nikt nie zabrania ich jeść. Gdy będziemy sięgać po nie z umiarem, stawiając na te pełnoziarniste, staną się cennym źródłem węglowodanów. Oprócz tego pamiętaj o ryżu i nasionach strączkowych. Ciemne winno być także pieczywo. A gdy już przy winie jesteśmy - kieliszek czerwonego, wytrawnego trunku jest wręcz wskazany. Dieta marzenie? Nie przeczymy. Jako smaczną przekąskę możesz potraktować orzechy czy suszone owoce.

Sałatka śródziemnomorska
Łososia skrop cytryną i upiecz z niewielkim dodatkiem oliwy w piekarniku. Możesz użyć dodatkowo ulubionych przypraw.
Tak przygotowaną rybę ułóż na rzymskiej sałacie, posyp orzechami? włoskimi także, dodaj grzanki z ciemnego pieczywa i zajadaj się pełnowartościowym posiłkiem.

Słyszałaś o diecie DASH?

Jej najważniejszą zasadą jest ograniczenie sodu w swoim jadłospisie. Jego nadmiar bowiem odpowiada za nadciśnienie tętnicze. Zamiast soli kuchennej stosuj wszelkie inne przyprawy. A tych wybór jest przecież ogromny. Sól wyeliminuj całkowicie, co za tym idzie - pozbądź się produktów, które ją zawierają. Nie ma też co ukrywać, nie będziesz tęsknić za gotowymi potrawami, pakowanymi wędlinami, konserwami? Szybko poznasz prawdziwy smak jedzenia. Bez konserwantów!

Wybieraj produkty pełnoziarniste: pieczywo, makaron, ryż, płatki owsiane, otręby. Niech będą bazą posiłku. Do tego ogromna ilość warzyw, czyli cudowne źródło witamin i minerałów. Nie tylko sycą, ale dobroczynnie działają na układ krwionośny. Cennym źródłem białka niech będą chude ryby czy niskotłuszczowy nabiał, taki jak ser twarogowy lub jogurt naturalny. Oprócz tego pamiętaj o tłuszczach pochodzenia roślinnego, np. oliwie z oliwek. Uwierz nam: wyczarujesz z tych składników prawdziwie pyszne cuda!

Na koniec wspomnimy jeszcze o diecie MIND. Powstała ona na podstawie założeń dwóch powyżej opisanych diet: DASH i śródziemnomorskiej. Tak samo jak poprzednio, podstawą są produkty pełnoziarniste i duża ilość zielonych warzyw liściastych. Do tego rośliny strączkowe, takie jak soczewica, fasola czy bób. Myślisz, że to nuda? Ani trochę!
Wybieraj spośród takich pyszności jak: brokuły, jarmuż, szpinak i wszelkiego rodzaju sałaty.
Zrobisz z nich dosłownie posiłek na każdą okazję.

Oto przykład dziennego jadłospisu:

Śniadanie -  kanapki z pełnoziarnistego chleba, na to sałata, twarożek, pomidor i rzodkiewka
Lunch - koktajl z jarmużu, banana i jabłka na mleku migdałowym

Obiad - krem z brokułów z prażonymi migdałami

makaron pełnoziarnisty ze szpinakiem, fetą i suszonymi pomidorami
Przekąska - chipsy z jarmużu
Kolacja - zapiekanki z ciemnego pieczywa z łososiem, sałatą rzymską i porcją ulubionych warzyw

Czyż taki jadłospis nie brzmi pysznie? Zapewniamy Cię, że równie dobrze smakuje! A wszystko to jest zdrowe, pyszne i szybkie w przygotowaniu. Zadbaj więc o dobrej jakości oliwę z oliwek, aromatyczne przyprawy oraz świeże warzywa... i do dzieła!

hrvoje-grubisic-376578-unsplash

Na plaży również można wyglądać elegancko. Poznaj triki stylistki!

Wakacje w pełni? Niektóre z nas mają już za sobą swoje urlopy, inne je planują, a na pewno jest też grupa kobiet, która właśnie teraz pakuje walizkę. Co więc zabrać ze sobą, aby wyglądać elegancko na plaży? Poznaj moje triki.

STRÓJ KĄPIELOWY

Po pierwsze zastanów się nad tym, jakie zadania ma spełniać Twój idealny strój kąpielowy. Inny kupisz stricte do opalania, a na zupełnie inny kostium będziesz mogła sobie pozwolić, jeśli nie jesteś maniaczką słonecznych kąpieli, to oczywiste. Po drugie zadbaj o to, aby strój kąpielowy był dobrze dopasowany do Twojej figury, podkreślał jej atuty i tuszował to, czego nie chcesz akcentować. Co sezon mamy całe spektrum stylizacyjnych możliwości: od bikini, przez tankini, a na monokini kończąc ? dzięki tej różnorodności na pewno znajdziesz coś dla siebie. Jeśli nadal masz wątpliwości, który kostium kąpielowy wybrać, przeczytaj moje stylizacyjne porady.

Zacznijmy od sylwetki idealnej, czyli klepsydry. Jeśli masz zrównoważoną figurę, taki sam obwód ramion i bioder oraz ładnie zarysowaną talię, to te porady są dla Ciebie. Będziesz dobrze wyglądać w większości kostiumów kąpielowych, pod warunkiem, że swym krojem lub układem wzorów nie będą zaburzały proporcji. Pamiętaj aby wzory i kolory układały się równomiernie na całej sylwetce.

Jeśli masz figurę trójkąta (szerokie biodra, wąskie ramiona, smukła talia) - zwróć uwagę, aby wszelkie poszerzające historie typu: geometryczne/kwiatowe wzory, jaśniejsze kolory, falbanki, wiązania - miały miejsce w górnej części sylwetki. Jeśli lubisz letnie naszyjniki, nie krępuj się, są bardzo wskazane. Zwróć uwagę na majtki, im mocniej wycięte, tym bardziej wydłużysz sobie nogi.

Strój kąpielowy dla odwróconego trójkąta (szerokie ramiona, wąskie biodra) powinien być odwrotnością wskazań dla trójkąta. Skupiaj uwagę na dolnych partiach sylwetki, poszerz je falbankami, efektownymi wiązaniami oraz printami  - dzięki temu wyrównasz proporcje.

Jeśli jesteś sylwetkowym kołem (większy brzuszek, szczupłe nogi) postaw na stroje kąpielowe, które będą wyszczuplały najszersze miejsce, czyli talię. Proponuję Ci bikini z majtkami z wysokim stanem w stylu retro, tankini -  koszulka  zamaskuje wystający brzuch, lub klasyczne monokini, jednoczęściowy kostium również wysmukli sylwetkę.

Strój kąpielowy dla prostokąta (szerokość ramion taka sama jak bioder, brak zarysowanej talii) powinien "robić" talię, dlatego wycięte monokini sprawdzi się idealnie.  Dobrym rozwiązaniem będzie również bikini z falbankami, frędzlami, marszczeniami, ponieważ dodadzą Twojej sylwetce kobiecości.

PLAŻOWE AKCESORIA

Co prawda dobrze dopasowany strój kąpielowy to ponad połowa sukcesu, pozwala czuć nam się elegancko i wygodnie, ale to nie wszystko. Mam dla Ciebie kilka pomysłów, jak ciekawie dostylizować plażowy outfit.

Zabierz ze sobą dobrej jakości okulary przeciwsłoneczne z filtrem UV. Być może sieciówkowe modele kuszą niską ceną, ale pamiętaj o swoich oczach i o tym, że tandetnie wyglądające dodatki psują nasz wizerunek. Warto wiedzieć też, że oprawki nie powinny powtarzać kształtu naszej twarzy, więc jeśli np. mamy okrągłą nie kupujmy lenonek, a jeśli kwadratową to unikajmy kanciastych kształtów. Zwróć uwagę, aby okulary nie leżały po środku brwi oraz nie naciskały zbytnio na policzki.

Aby wyglądać elegancko na plaży nie zapomnij zakupić (jeśli jeszcze nie posiadasz) letniej narzutki, kimona czy pareo. To super dodatek, który jest nie tylko funkcjonalny (chroni nas przed wiatrem, zakrywa co nieco), ale także bardzo modny. I co najważniejsze, takie okrycie założone na strój kąpielowy sprawia, że wyglądasz jak kobieta z klasą, która ceni sobie prywatność i nie lubi epatować swoimi wdziękami podczas przemieszczania się.

Warto abyś pomyślała również o nakryciu głowy. Kapelusz, opaska a może modna chusta? Wszystko jest dozwolone i bardzo wskazane, nie tylko ze względów bezpieczeństwa, ale także wygody. Ciekawa opaska będzie trzymać w ryzach rozpuszczone włosy, a stylowy kapelusz ochroni Cię przed słońcem.

Do listy stylowych akcesoriów dodam jeszcze torbę plażową oraz wygodne klapki.  Torba albo (bardzo modny w tym sezonie) koszyk pomieści wszystkie Twoje plażowe niezbędniki: dobrą książkę, olejek do opalania, chusteczki, telefon, itd. Z wyborem klapek nie będziesz mieć w tym roku problemu, gdyż silnie wpisują się w trendy. Dostępne są we wszystkich kolorach tęczy, przeróżnych fasonach i wzorach.

Skoro już wiesz, jak stylowo wyglądać to plaży, to nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Ci udanych wakacji.

O nas

Kobieta z klasą to miejsce dla nieidealnych kobiet, które chcą prawdziwie i szczęśliwie żyć, ciesząc się najdrobniejszymi rzeczami. Pokazujemy Wam inspirujące książki, filmy, publikacje i inne „babskie zajęcia', które być może skłonią was do wyjścia, z często pozornej, strefy komfortu i rozpoczęcia życia na własnych warunkach. Bo w życiu nie zawsze chodzi o to by było stabilnie. Ważne żeby żyć prawdziwie i w zgodzie z własnym ja.

Kontakt

Kontakt:
Joanna Wenecka-Golik
kontakt@kobietazklasa.pl
+48 600 326 398

Copyright 2019 WebSystems ©  All Rights Reserved