Herbie Heaven – bielizna dla kobiety z klasą

0

Każda kobieta czuje się dzięki niej wyjątkowo i zmysłowo. Dodaje seksapilu oraz pewności siebie. Mimo, że jest niewidoczna ma ogromne znaczenie dla każdej z nas. Bielizna. Doskonale wie o tym Hubert Baran – założyciel nowej marki Herbie Heaven. Marki, która jest odzwierciedleniem klasyki, piękna, nowoczesności i luksusu. Hubert zdradził mi więcej sekretów o przyszłych kolekcjach oraz jaką bieliznę jego zdaniem nosi prawdziwa Kobieta z klasą…

Kamila Mruszczyk: Stworzyłeś całą kolekcję ubrań dla kobiet, ale premierowe artykuły to bielizna. Uważasz, że właśnie bielizna to najważniejszy akcent damskiej garderoby?

Hubert Baran: Myślę, że każdy element garderoby jest równie ważny. Nie może być przecież tak, że bielizna jest ważniejsza od butów, buty są ważniejsze od spodni, a spodnie od t-shirtu, a t-shirt od biżuterii itp.

Każdy z elementów musi być „dograny” i ważny z innych powodów. Bo jakby się czuła kobieta w naszej bieliźnie z jakimś brzydkim, brudnym t-shirtem? Albo kobieta w pięknej sukience, ale w tragicznej, drapiącej, nieładnej bieliźnie? No właśnie!

KM: Właśnie! Jaką bieliznę nosi Kobieta z klasą?

HB: Jaką?! Naszą! (śmiech) A tak już w pełni poważnie to bielizna powinna być taka jak kobieta z klasą. Kobieta z klasą jest piękna, urocza, zadbana, delikatna, wyjątkowa, unikatowa – dokładnie taka powinna być bielizna. Do tego ekskluzywna, z najwyższej jakości materiałów. Z ubraniami jest tak, że zakładasz jedno ubranie i czujesz się wyjątkowo, a zakładasz drugie i czujesz się byle jak. Kobieta z klasą jest wyjątkowa i właśnie taką bieliznę powinna nosić. I nie mówię tu tylko o Herbie Heaven – bo jest dużo bardzo dobrych firm, które robią wyjątkowe rzeczy dla wyjątkowych osób. Właśnie taką bieliznę powinna nosić kobieta z klasą.

KM: Jesteś człowiekiem biznesu. Realizujesz się w zupełnie innych branżach. Skąd wziął się pomysł, by stworzyć własną markę odzieżową dla kobiet? Trudno było się odnaleźć jednak w tym damskim świecie?

HB: Podobno najlepsze pomysły albo się biorą znikąd albo przypadkiem i chyba Herbie Heaven łączy obydwie te cechy. Pomysł na Herbie Heaven to była luźna rozmowa, a ja w życiu mam tak, że jak sobie coś postanowię to to realizuje. To sobie postanowiłem! (uśmiech) Wymyśliłem pomysł, którym zaraziłem nasze Herbies, czyli modelki Herbie Heaven – Monikę Pietrasińską, Martę Karpińską, Patrycje Dyskę, Patrycje Farbiś, Ole Wanserską, Kasie Piskorek i już wiedziałem, że zbudujemy super firmę z duszą i sercem. Jak w realizację projektu dołączyli się Marcin Szymański, Krystian Tokar, Gosia Abramowicz, Piotr Jazgier, DJ Omen, DJ Motion, Piotrek Kozłowski czy Piotr Stasiak to już wiedziałem, że tworzymy firmę, którą tworzę z przyjemnością, a nie z czysto biznesowych pobudek. Herbie Heaven to dziesiątki ludzi, którzy tworzą naszą markę i chcemy zrobić coś takiego czego przed nami nikt nie zrobił. Bo robimy to z pasją i zaangażowaniem i pomysłem.

KM: Sam zaprojektowałeś kolekcję? Osobiście wybierałeś kolory, materiały?

HB: Mój pomysł, moja wizja. Ja mam przeważnie tysiąc pomysłów na godzinę. Wynika to z tego, że robię dużo rzeczy i staram się być non stop na wysokich obrotach. I druga sprawa jest taka, że ja zawsze wychodzę z założenia, że coś można poprawić. Dążę do perfekcji i potrafię wszystko cofnąć, anulować i skasować, bo na przykład wymyślę coś lepiej – albo przynajmniej mi się wydaje, że będzie lepiej i wszyscy dzielnie zaciskają zęby ufając mi, że będzie tak jak mówię. Wolę coś zrobić dziesięć raz i ulepszać przed sprzedażą tak, żeby klient dostał już produkt dla niego perfekcyjnie uszyty, skrojony i dopracowany. Na szczęście udało mi się otoczyć osobami, które potrafią mnie już czytać i rozumieć moje wizje i przenosić je na rzeczywistość. A to chyba było w tym wszystkim najcięższe. Znaleźć osoby, które potrafią pracować w moim stylu.

KM: Jak opisałbyś swoją markę? Co ją będzie wyróżniać na rynku?

HB: Herbie Heaven ma charakteryzować parę rzeczy od samego początku. Limitowane kolekcje, najwyższa jakość wykonania, piękny wygląd, dbałość o detale i nieszablonowe rozwiązania. Ekskluzywna marka odzieżowa tworzona dla kobiet, które cenią sobie luksus, komfort i piękno. Bardzo duży nacisk kładziemy na to żeby każde ubranie było kojarzone z wybraną z naszych Herbies. Każda z naszych pięknych Pań swoim nazwiskiem firmuje dane ubranie. Chcemy w ten sposób podkreślić wyjątkowość naszych kolekcji i to, że każde z nich ma indywidualny charakter.

KM:  Najważniejsze… co zaprezentujecie w swojej kolekcji bielizny?

Na start mamy sześć Herbies i sześć kompletów bielizny. To je prezentujemy w chwili startu naszej firmy. Każda z naszych modelek ma jeden komplet ekskluzywnej bielizny, którą prezentuje. Każda jest inna i w duecie z naszymi Paniami tworzą idealny i charakterystyczny znak rozpoznawalny naszej marki. Wszystkie kolejne elementy garderoby będziemy wprowadzać w identyczny sposób. Nie wyobrażam sobie, że staje jedna modelka i prezentuje szesnaście modeli t-shirtów albo 10 par spodni. W życiu! Staramy się, żeby nasze ubrania były wyjątkowe i tak też chcemy je prezentować i wprowadzać na rynek.

KM: Gdzie będzie można zobaczyć i kupić pierwszą kolekcję?

HB: Startujemy ze sklepem internetowym. Jestem po rozmowach z ekskluzywnymi butikami multibrandowymi, ale za wcześnie żeby o tym mówić głośno. Nie chcę zapeszać. Planów jest bardzo dużo. Teraz kwestia wszystko dopiąć krok po kroku.

KM: Wiem, że po kolekcji bielizny przyjdzie czas, na kolejne części garderoby. Co to będzie i kiedy?

HB: Hmmm… i jak odpowiedzieć żeby za dużo nie zdradzać? (uśmiech) Docelowo Herbie Heaven ma być pełnoprawną marką premium z odzieżą najwyższej jakości, gdzie kobieta znajdzie dla siebie wszystkie elementy kobiecej garderoby. Do końca roku 2018 planujemy wprowadzić do sprzedaży t-shirty z krótkim i długim rękawem, polo, czapki, komplety dresów, kombinezony i bieliznę codzienną. Pytanie tylko czy nie zabraknie nam czasu. Ja nie chcę sytuacji, że w jednym momencie wypuszczamy wszystko. Każde wprowadzenie nowego elementu do oferty marki ma być wydarzeniem. Tak jak teraz przy linii bielizny First Impression. Tak samo przy każdym kolejnym elemencie garderoby.

KM: Oczami mężczyzny. Kobieta z klasą może nosić t-shirt lub buty na płaskim obcasie albo strój sportowy?

HB: Kobieta z klasą wygląda cudownie w sukni, ale w dresie też jest urocza. W stroju sportowym wygląda ślicznie, ale w swetrze też sprawia, że ludzie się uśmiechają rozmawiając z nią. Nie jest kwestią w jaki rodzaj ubrania jest ubrana kobieta z klasą, ale czy to ubranie ma klasę. Nasze ubrania na pewno ją mają i będą mieć. T-shirt t-shirtowi nierówny. Jeżeli jest pięknie skrojony, ma śliczny kolor i ładny wzór czy logo to czemu nie. Jeżeli natomiast materiał jest słabej jakości, jest wypłowiały i logo, że człowiek wygląda jak clown to wtedy kobieta z klasą nie wyglądałaby w nim dobrze. Więc jeszcze raz – nie jest kwestią jaki rodzaj ubrania tylko jaki jest konkretnie dany model.

KM: Kto jest dla Ciebie kobietą z klasą?

HB: Nie sugeruję się tym co widzę w wywiadach, telewizji bo mam świadomość, że ludzie świetnie udają kogoś kim nie są i nie mówię tu tylko o kobietach – mężczyźni robią to perfekcyjnie. A osoby, które znam na żywo i ich nazwiska nic nie powiedzą czytelnikom – nie obracam się w środowisku osób z pierwszych stron gazet i portali plotkarskich – to nie mój świat. Wolę cisze i robić swoje.

KM: A jakie cechy dyskwalifikują kobietę z klasą? Jeśli chodzi o aparycję i cechy charakteru?

HB: Jeżeli facet odpowiada na takie pytanie to zawsze trochę wplata cechy swojego ideału kobiety. Kobieta nie powinna dużo przeklinać – kobiecie z klasą to nie przystoi, nie upijać się do stanu, który często prezentują sobą mężczyźni jak kończy się impreza. Ja osobiście nie lubię i nie akceptuję u kobiet kłamstwa, dwulicowości, plotkarstwa. Nie cierpię jak kobieta ubiera się bardzo wulgarnie. Patrzę oczywiście swoimi oczami i nikogo nie oceniam. Każdy ma prawo żyć jak chce. Wolność drugiego człowieka kończy się tam gdzie kończy się wolność pierwszego. Ale taka kobieta na pewno w moich oczach kobietą z klasą by nie była. Nie oceniam natomiast zachowań codziennych takich jak nie wiem hmmm umiejętność odpowiedniego zawołania kelnera w ekskluzywnej restauracji czy jakichkolwiek zachowań w tym stylu bo nie każdy musi wszystko wiedzieć i mieć doświadczenie i takie rzeczy nikogo nie powinny dyskwalifikować bo takich rzeczy człowiek szybko się uczy.

KM: Czego Ci życzyć?

HB: W życiu chodzi o to żeby być szczęśliwym – więc przede wszystkim szczęścia. I zdrowia – mam taki charakter, że jak będę miał zdrowie to resztę sobie wywalczę. Tych dwóch rzeczy.

KM: Przede wszystkim szczęścia i dużo zdrowia;)

Kamila Mruszczyk

Zostaw komentarz


CAPTCHA Image
Reload Image