Usługi detektywa w sprawie o rozwód?

0

Sąd Apelacyjny w Warszawie potwierdził ostatnio legalność zbieranych przez detektywa dowodów niezbędnych na potrzeby sprawy rozwodowej.

Dla potrzeb sprawy o rozwód mężczyzna zlecił detektywowi ustalenie czy jego żona na wyjeździe przebywała z innym mężczyzną. Detektyw w raporcie potwierdził tę okoliczność. Sąd Apelacyjny w Warszawie orzekł, iż ani detektyw ani zlecający taką obserwację nie odpowiadają za naruszenie prawa do prywatności powoda, bo nie działali bezprawnie.

Powód skierował pozew przeciwko detektywowi oraz jego zleceniodawcy pozew, w którym zarzucił bezprawne zbieranie jego danych osobowych. Zdaniem powoda, pozwani naruszyli jego godność oraz prawo do ochrony jego życia prywatnego. Powód wyjaśnił, że stan ten spowodował u niego cierpienia psychiczne. Detektyw domagał się oddalenia powództwa powołując się na fakt, iż może on zgodnie z prawem zbierać i przetwarzać dane osobowe także bez zgody osób, których zlecenie dotyczy, pod warunkiem, że „rozliczy się” z pozyskanych informacji. Z kolei zleceniodawca korzystający z usług detektywa wniósł o oddalenie powództwa, powołując się Wyjaśnił, że zlecił on pozwanemu wykonanie raportu detektywistycznego, które jest zgodne z prawem. Pozwany pozyskany raport złożył do akt własnej sprawy o rozwód. Było to działanie legalne, gdyż realizował w ten sposób swoje prawo do sądu. Do raportu detektywistycznego miała wgląd wyłącznie jego żona oraz sąd w sprawie o rozwód. Pozwany nie upubliczniał on treści tego raportu.

Sądy obu instancji zwróciły uwagę, że powód nie kwestionował prawdziwości zebranych o nim danych, które zostały wpisane do raportu detektywistycznego. Nie sposób uznać, aby godność osobistą powoda mogły naruszyć prawdziwe informacje obejmujące dane o jego imieniu, nazwisku, danych adresowych, czy stanie cywilnym. Nie zawierały one przecież żadnych ocen o powodzie – podkreślił sąd apelacyjny. Nie można było więc uznać, że doszło do naruszenia godności powoda. Sądy uznały natomiast, że doszło do naruszenia prawa do prywatności powoda. W sprawozdaniu ujawniono liczne dane dotyczące jego życia prywatnego. Prawo do prywatności jest jedną z zasad przewidzianych w Konstytucji. Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym. Samo naruszenie tego dobra osobistego nie oznaczało jednak automatycznie, że powództwo było zasadne.

W ocenie sądów obu instancji powództwo było niezasadne, skoro działanie pozwanych nie było bezprawne. Pozwani mogli bowiem zawrzeć umowę co do zbierania danych o powodzie. Detektyw mógł pozyskiwać dane o powodzie – na podstawie umowy – pod warunkiem, że „rozliczy się” z nich w raporcie. Zebrane informacje, które przedstawiono w sprawozdaniu, nie wykraczały poza zakres wynikający z przepisów ustawy z dnia 6 lipca 2001 r. o usługach detektywistycznych. Powód nie wskazał zaś w pozwie, że sposób zbierania o nim danych ingerował w sferę jego prywatności.

Zleceniodawca usług detektywa składając raport detektywistyczny do akt sprawy o rozwód, realizował w ten sposób swoje prawo do sądu. Raport detektywa miał posłużyć do wykazania, że powód i żona pozwanego byli ze sobą w bliskiej relacji. Było to ważne z punktu widzenia ustalenia osoby winnej rozkładu pożycia małżeńskiego. Okoliczność ta miała więc istotne znaczenie dla wyniku postępowania o rozwód. Złożenie zatem tego sprawozdania nie było działaniem bezprawnym. Pozwany, składając raport w sądzie, nie dążył do działania przeciwko pozwanemu i nie inwigilował go, a jedynie chciał udowodnić winę swojej żony w rozpadzie pożycia małżeńskiego.

Warto podkreślić, iż zachowania naruszające dobra osobiste innych osób nie są bezprawne, jeśli naruszenie dóbr osobistych wynika z realizacji konstytucyjnego prawa do sądu. Dane z raportu nie zostały upublicznione w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Dostęp do raportu miała jedynie żona i skład sędziowski. Podkreślenia wymaga, iż pozwany w sprawie o rozwód mógł wykazywać, że powód wyjechał z jego żoną na wycieczkę. Nie naruszył tym prawa do prywatności powoda. Możliwość przedstawienia w sprawie o rozwód informacji o tym, że jeden z małżonków nawiązał bliską relację z inną osobą – bez narażenia się na zarzut naruszenia prawa do prywatności tej osoby byłoby iluzoryczne.

W sytuacji, gdy działania pozwanych nie były bezprawne, bez znaczenia dla wyniku procesu była kwestia, czy powód doznał cierpień psychicznych z powodu naruszenia jego dóbr osobistych. Istotne jest bowiem, aby uwzględnić powództwo z tytułu dóbr osobistych konieczne jest zaistnienie wszelkich ustawowych przesłanek, w tym bezprawność podjętych działań.

(Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 12 lipca 2018 r., V ACa 593/17).

Zostaw komentarz


CAPTCHA Image
Reload Image