8 sposobów na szczęście w miłości.

0

Miłość zazwyczaj kojarzymy z uczuciem do drugiej osoby. A tu mam dla Ciebie niespodziankę! Kluczem do szczęścia w miłości, jest miłość do siebie.

Wyobraź sobie, miłość własną jako płaszcz, który zakładasz codziennie. Przyjrzyj mu się dokładnie. Czy materiał jest cały. A może, w jakimś miejscu jest przetarty? A może gdzieś jest dziura? Albo poszarpany na dole?

Jak się w nim czujesz?

Kiepsko?

Tu podwiewa. Tam byle jak wygląda. Straszy dziurami?

Co możesz zrobić?

Możesz załatać dziury. Obszyć krawędzie. Oddać do pralni, żeby odświeżyć materiał.

Jednak, gdy stwierdzisz, że płaszcz jest mocno zniszczony, warto zainwestować w nowy.

Zachęcam Cię, na początek (na razie zachęcam, żebyś nie uciekła z krzykiem, gdy powiem, że masz tak zrobić), do sprawdzenia stanu swojego płaszcza.

Zatem sprawdź, co potrzebujesz wiedzieć i umieć?

Poniżej są wymienione umiejętności, których posiadanie buduje i wspiera miłość własną.

Napisz, na ile oceniasz poniższe zasady, w skali od 1 do 10. Przyjmując, że „1” to najniższa nota, a „10”, najwyższa.

Doceniam siebie:

Dbam o siebie:

Jestem dla siebie dobry:

Jestem wobec siebie wyrozumiały:

Umiem odmawiać:

Doprowadzam sprawy do końca:

Mam wspierających i życzliwych ludzi wkoło:

Akceptuję swój wygląd:

Te zasady, które oceniłeś wysoko, tj. powyżej 8 opisz za co taka nota.

Zaś te, które oceniłeś poniżej 8, napisz co jest do poprawy.

Poniżej znajdziesz sposoby na osiągnięcie „10”!

Doceniaj siebie czyli dawaj nagrody.

Nagradzanie się to nic innego jak system motywacyjny. Zatem, jeśli podejmujesz wysiłek, czyli codziennie rano biegasz, pomagasz sąsiadowi, dotrzymujesz obietnice, sprzątasz, itd., pamiętaj o nagrodzeniu się za to. Nagroda nie musi być „wypasiona”, może to być drobiazg, np. kawa z ulubionej kawiarni, pół godziny chodzenia boso po trawie, leżenie godzinę „brzuchem do góry”, itp.

Dbaj o siebie – zrównoważona dieta, dobra kondycja fizyczna ma wpływ na stan psyche.

Po pierwsze, dobrze się odżywiaj. Nie namawiam Cię broń Boże, na przejście na super hiper zdrową i drogą i nieosiągalną dietę. Namawiam Cię na świadome odżywianie. Potraktuj jedzenie jako lekarstwo dla ciała i umysłu. Takie lekarstwo, które przyjmujesz profilaktycznie. Wiesz, dobre jedzenie, dobre zdrowie do późnego wieku, dobra kondycja równa się chęci dawania energii i uwagi dla partnera.

Po drugie, dbaj o kondycję fizyczną. Codzienne ćwiczenia świetnie wpływają na krążenie, na światłość umysłu, na dobry wygląd i jeszcze lepsze samopoczucie. Oczywiście formę i intensywność dopasuj do własnych predyspozycji. Ważne, żeby ruszyć szanowny tyłek i zafundować sobie przynajmniej spacer. Aktywność fizyczna ma magiczną moc uwalniania się endorfin. A endorfiny powodują przypływ sił witalnych, ochoty na podejmowanie działań oraz bardzo poprawiają nastrój.

Daj sobie przyzwolenie na popełnianie błędów – bądź dla siebie dobra.

Dawaj sobie przyzwolenie na popełnianie błędów. Bo to jest najlepszy sposób na naukę. A gdy się uczysz, to poszerzasz horyzonty. Jak poszerzasz horyzonty, to wiesz więcej, masz więcej do zaoferowania partnerowi. I znowu rośnie Twoja pewność siebie. Doceniaj się za wysiłek i podjęte działania, a nie oceniaj się źle za brak zadawalającego efektu. Myśl o sobie pozytywnie, czyli podkreślaj swoje zalety. Tak, jak robią to dzieci. One wiedzą, że we wszystkim są doskonałe. Weź sobie to za przykład. To, w jaki sposób traktujesz siebie, wpływa na Twoje samopoczucie i na poziom energii jaką masz.

Bądź dla siebie wyrozumiała

Czasem trochę również pobłażliwa. Jeśli żyjesz w ciągłym pośpiechu, bo praca, bo terminy, bo dzieci, bo Twoje inne sprawy… To nie dokładaj sobie obowiązków. Dołóż sobie przyjemności. Odpuść czasem terminy, naucz się delegować zadania, czyli zaprzęgnij do roboty innych członków rodziny lub zapłać komuś np. za sprzątanie czy inne czynności, do których nie masz już serca. Polub lub zaakceptuj swoje tak zwane „złe cechy”. Chodzi o to, abyś  uwolniła się od poczucia winy, za to, że masz takie, a nie inne cechy charakteru lub cechy swojej fizjonomii. Gdy zaczniesz skupiać się na swoich zaletach, zobaczysz swoje możliwości.

Odpuść sobie, mówiąc:

„Zasługuję na wszystko co najlepsze. Jestem mądrym i dobrym człowiekiem. Dbam o swoje zdrowie. Mam wyjątkowe zalety. Kocham siebie i zasługuję na miłość.”

Naucz się elegancko odmawiać

Posiadanie swojego zdania, kojarzy się z byciem aroganckim lub niemiłym. Ponieważ wydaje nam się, że społeczeństwo oczekuje, iż będziemy spełniali jego życzenia. Otóż nic bardziej błędnego. Społeczeństwo, ma to w szanownym poważaniu. Istotę stanowi, to jak my ogłaszamy nasze zdanie.

Zobacz, jak często mówi się o osobach, które mówią co myślą, jako o charyzmatycznych postaciach. Jak sądzisz, dlaczego? Mówiąc swoją opinię, dobrze jest przygotować się na reakcję, jaką wywoła w otoczeniu. I tak, czasem może to być entuzjastyczne przyjęcie, konstruktywna krytyka, lub zmieszanie z błotem. Z praktyki, wiem, że to ostatnie ma miejsce najczęściej. A dlaczego? Bo nikt nie lubi, gdy słyszy coś, co nie zgadza się z jego światopoglądem. I właśnie tu jest sedno, że to co mówisz i myślisz, ma zgadzać się z Twoimi wartościami i światopoglądem.

Jeśli zgadzasz się wewnętrznie, z tym co mówisz, masz łatwość w nie zgadzaniu się na wszystko co jest ci proponowane.

Wymagaj od siebie i stawiaj zadania możliwe do realizacji

Lubisz być zapracowana? Lubisz ?

Moje klientki, chcą dużo osiągnąć i najlepiej na wczoraj. I żeby wszyscy zazdrościli i mówili jaka to ona jest wielozadaniowa, bo dzieci wychowuje, bo dba o dom i sama wygląda jak modelka i jeszcze świetny biznes prowadzi. Co powoduje, że stawiają sobie zadania nie do zrealizowania. A potem nie mają siły pociągnąć tematu i dokończyć to co zaczęły. A jak marzenie nie dokończone, to mamy gotową frustrację i wiara w siebie „spada na łeb na szyję”. Czujecie jak leci w przepaść i krzyczy???!

A miłość do siebie jest niezbędna, by mieć odwagę poznawać nowych ludzi i  umieć grać do jednej bramki w związku.

A zatem, jak to z tymi wymaganiami jest. Stawiać je sobie, czy olewać?

No pewnie, że stawiać. Bo jak są  zadania i cele do realizacji, to masz motywację. Jak masz motywację, to i wiara w siebie jest większa, i trudności jakby mniejsze.

Jak to się ma do kochania siebie? Dążenie do swoich marzeń,  cieszenie się efektem swojej pracy, wymaga od Ciebie uczenia się nowych zachowań, umiejętności, nawyków. To nieustające dbanie o swój rozwój. A gdy się rozwijasz jak kwiat na wiosnę, to pięknieje Twoja dusza, umysł i ciało. Ach, i proszę mamy kolejny sposób na osiągnięcie harmonii!

Zadbaj o odpowiednie otoczenie:

W dbaniu o siebie, w miłości do siebie, bardzo ważnym jest nasze otoczenie.

Wybierz sobie koniecznie osoby, które mają Ci coś wartościowego do zaoferowania. Czyli swoją uwagę i czas, dobrą energię, entuzjazm. A po co Ci to? Po to, żebyś dobrze się czuła, żebyś swobodnie robiła to na czym Ci zależy. Niech to będą osoby wspierające i motywujące w chwilach zwątpienia i obecne w chwilach radości.

Masz wokół siebie różnych ludzi. O różnym temperamencie, zainteresowaniach, nastawieniu do życia. Zastanów się, z kim z nich najchętniej spędzasz czas, rozmawiasz, pytasz o radę. Kto z tych osób liczy się z Twoim zdaniem, lubi z Tobą przebywać? Przyjrzyj się też uważnie, z kim rzadko rozmawiasz. Czyja obecność wprowadza niepokój i zamęt w Tobie.

Osoby, które w jakikolwiek sposób utrudniają Ci życie, pożegnaj ozięble lub ogranicz kontakty do minimum. Z tymi pozytywnymi, przebywaj jak najczęściej to możliwe. Bierz od nich dobrą energię, i dziel się swoją.

Akceptacja wyglądu, Twoim sprzymierzeńcem

Jak się ma akceptacja swojego ciała, do miłości do siebie. No ma się ogromnie!

Ciało w połączeniu z Duszą i Umysłem, to jesteś Ty.

Akceptacja swojego wyglądu, jest pierwszym, a nawet powiedziałabym podstawowym elementem w budowaniu miłości własnej. Jeśli wyglądasz dla siebie dobrze, to odważniej działasz, śmielej zagadujesz do nowych osób. Co powoduje,

że jesteś pozytywnie odbierany przez otoczenie.

Instrukcja obsługi, co zrobić, żeby kochać swoje ciało:

  1. Zacznij od przyjęcia do wiadomości, że jesteś Bytem Doskonałym oraz, że masz wolę i moc do decydowania o tym jak wyglądasz.
  2. Polub lub zaakceptuj swoje tak zwane słabe punkty. Pamiętaj, że to Twój umysł kreuje wyobrażenie o Twoim ciele na podstawie informacji jakimi go karmisz. Czyli porównywanie się do innych. Przekonanie, że np. Twój krzywy mały palec u stopy widzi cały świat i to jest powód, żeby nie wychodzić do ludzi. Uwierz, świat ma w szanownym poważaniu Twój palec. To samo dotyczy całej reszty Twojego ciała.
  3. Jeśli jest coś w Twoim wyglądzie co Ci bardzo przeszkadza. Znajdź rozwiązanie jak to zmienić, żeby czuć się dobrze. Może to być zmiana diety, sport, taniec, zmiana garderoby. Najlepszym sposobem jest znalezienie zajęcia, w którym będziesz mieć kontakt ze swoim ciałem.

Masz wolę i moc do decydowania o tym jak wyglądasz.

Niech Moc Miłości będzie z Tobą!

Dyplomowany Life Coach. Akredytowany przez Noble Manhattan Coaching (NMC) oraz Internatinal Instytute of Coaching & Mentoring (IIC&M).

Zostaw komentarz


CAPTCHA Image
Reload Image