Przestań dźwigać to czego już nie potrzebujesz…w kieszeni, w myślach, w sercu.

0

Taka już nasza natura – większość z nas to zbieracze. Kolekcjonujemy wszystko, co znajdziemy na swojej drodze. Nie potrafimy rozstać się z rzeczami. Ale również nie potrafimy rozstać się z emocjami, wspomnieniami i myślami. A one nie zawsze nam służą. To z kolei powoduje, że nie możemy ruszyć dalej, bo jesteśmy za bardzo obciążeni. Kto z nas nie chciałby żyć lepiej, szczęśliwiej i pełniej? Albert Einstein powiedziała kiedyś, że „szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów”. A czy my właśnie tego nie robimy? Czas wziąć się w garść i wyrzucić wszystko, co niepotrzebne. Chcemy nowego, czas pozbyć się starego.

Nasze otoczenie

Spójrzmy na nasze mieszkanie lub dom i od niego zacznijmy. Ile w nim niepotrzebnych rzeczy. Ja wiem, każda z nich jest ważna: bo sentyment, bo wspomnienie, bo szkoda wyrzucić, bo jeszcze się przyda. Ale czemu tak bardzo trzymamy się przeszłości. Czas rozstać się ze zbędnymi rzeczami. Oczywiście nie twierdzę, że mamy wyrzucić wszystko, ale ograniczmy ilość: rzeczy na pamiątkę, ubrań i sprzętów. Oddaj je. Jest tylu potrzebujących. Albo sprzedaj, żeby kupić coś nowego.

Dla osób, które chcą radykalnie posprzątać swoją przestrzeń, polecam japońską sztukę porządkowania i organizacji stworzoną przez Marie Kondo. Jak sama autorka pisze: „ Robienie porządków zmienia życie w sposób radykalny.(…) Jednym z magicznych efektów porządkowania jest wzrost wiary w siebie.”  Sprzątanie metodą KonMari oznacza wzięcie każdej rzeczy do ręki i zadanie sobie pytania, czy wzbudza ona radość i na tej podstawie podjęcie decyzji, czy chcę ja zatrzymać, czy też się jej pozbyć. Zatem do dzieła. To pierwszy krok w drodze do nowego Ja.

Nasze myśli

Chcąc patrzeć śmiało do przodu, musimy się pozbyć bolesnych wspomnień. Najczęściej są to momenty, w których zostaliśmy skrzywdzeni lub ponieśliśmy jakąś porażkę i pomimo tego, że czas płynie, to my ciągle jesteśmy pod wpływem tych złych wspomnień. Takie przeżywanie ma ogromny wpływ na nasze obecne życie. Powoduje blokady i lęki i nie pozwala nam ruszyć dalej. Co można zrobić, żeby skutecznie pozbyć się tych niechcianych myśli?

Na pewno potrzebne są ćwiczenia pomagające uporać się z przeszłością, która nas dręczy. Wyjścia mamy dwa. Po pierwsze, możemy zwrócić się do specjalisty, który nas w tym wspomoże i poprowadzi nas krok po kroku przez zapominanie o złych wydarzeniach. Po drugie, my sami też jesteśmy sobie w stanie pomóc, pracując np. z metodą NLP na pozbycie się wspomnień, jak również praktykując „pisanie ekspresywne”. Druga z metod polega na tym, że przez kilkanaście dni, przez 2 minuty dziennie opisujemy na kartce myśli i emocje związane z danym przykrym wydarzeniem. Ta drobna rzecz, jak udowodniono naukowo, wznosi nasze samopoczucie i nasz stan psycho-fizyczny na zupełnie nowy poziom. Tak niewiele, a tak wiele. Więc do dzieła.

Nasze emocje

Ludzie bardzo często tłumią uczucia lub uciekają od nich. Skutkiem tego jest zablokowana energia, która prowadzi do chorób somatycznych, zaburzeń fizycznych, zaburzeń zachowania i relacji. Skumulowane emocje blokują rozwój duchowy, świadomość oraz powodzenie na wielu obszarach życia. Odczucia, które nazywamy stresem i uważamy, że jego przyczyną jest coś lub ktoś, tak naprawdę są naporem wewnętrznego napięcia pochodzącego z wypartych emocji. To one sprawiają, że jesteśmy wrażliwi na zewnętrzną presję, że nie radzimy sobie z naszym codziennym życiem.

W tym przypadku też możemy sobie pomóc w zaciszu naszego domu, stosując metodę uwalniania emocji, amerykańskiego psychiatry  Davida Hawkinsa. Jak sam pisze: „Uwolnienie z jednoczesnym odpuszczeniem jest jak nagłe pozbycie się wewnętrznego napięcia albo jak zrzucenie ciężaru. Towarzyszy mu natychmiastowa ulga i lekkość oraz poczucie wolności i szczęścia.”  Dzieje się to tak szybko i niepostrzeżenie, że czasami nawet tego nie zauważamy, ale działa. Przetestowałam to na sobie

Bruce Lee kiedyś powiedział: „ Że aby przebyć tysiąc mil, trzeba zrobić pierwszy krok.” Zatem zachęcam Was do tego pierwszego kroku, na drodze do życia w harmonii, spokoju i szczęściu. Nie warto dźwigać bagażu doświadczeń na naszych barkach, bo hamuje on nas przed dokonaniem rzeczy wielkich.

Agnieszka Baranowska

Trener mentalny, pedagog, ambasadorka regionalna Klubu Kobieta i Pieniądze.

Zostaw komentarz


CAPTCHA Image
Reload Image