Beata Tyszkiewicz – kobieta z klasą!

24 stycznia 2019

Kobieta z klasą nie demonstruje klasy...dobre wychowanie to jest to czego pozornie nie widać. Tak jak nie widać zmytych naczyń lub pościelonego łóżka.

Pierwsza dama polskiego kina, ikona, niedościgniony wzór wielu Polek i westchnienie słabszej płci, hrabianka, matka dwóch córek, ale przede wszystkim Kobieta z klasą. Wrodzony wdzięk, uroda, a przy tym skromność i szacunek dla innych. W ten sposób można scharakteryzować jedną, jedyną Damę polskiej sceny... Beatę Tyszkiewicz.

Redakcja: Pani Beato, jeśli miałaby Pani opisać "Kobietę z klasą", to co pierwsze przychodzi Pani na myśl? Jaki portret damy rysuje się przed Panią?

Beata Tyszkiewicz: Dzisiejsza kobieta z klasą jest niezależna mimo związku z mężczyzną. Kobieta z klasą nie demonstruje klasy...dobre wychowanie to jest to czego pozornie nie widać. Tak jak nie widać zmytych naczyń lub pościelonego łóżka. To widać tylko kiedy nie jest zrobione. Kobieta z klasą nie zachowuje się wyzywająco w zachowaniu i ubiorze. Jest stonowana.

R.: Kobieta zmienną jest. Ale czy opis "kobiety z klasą" zmienił się na przestrzeni lat? Jeśli tak, to w jaki sposób? Zauważyła Pani brak pewnych cech, które kiedyś były "marką" damy? Może pojawiły się nowe, które bardziej Pani ceni?

B. T.: Nowe cechy to niezależność finansowa. Sama może decydować o sobie. Nie popada w konfliktowe sytuacje. Jest panią sama dla siebie.

R.: Co kobieta z klasą zawsze nosi w torebce? Jakie atrybuty posiada dama?

B. T.: Kobieta z klasa ma zawsze w torebce pieniądze na taksówkę, by nie być zależna od kogoś, kto ma ja odwieźć. Poza tym ma potrzebne według niej kosmetyki.

R.: Jak stać się damą? Co doradziłaby Pani jako matka dwóch córek, w jaki sposób od najmłodszych lat wychować córkę, by w przyszłości stała się prawdziwą damą i wyróżniała się z tłumu? Jakie rady dawała Pani babcia i mama, by być kobietą wyjątkowa?

B. T.: Nawet nie przyszło mi to do głowy. Sama tez nie uważam się za damę. Tak przylgnęło to do mnie, chyba sprawiły to kostiumowe role w filmach. W takich filmach wszyscy starają się być dobrze wychowani. Smoking i suknia długa wymaga innego zachowania. Wychowanie przez moja Matkę mnie i mojego młodszego brata wypadło w najtrudniejszych latach powojennych. Żyliśmy bardzo skromnie, ale Matka nas uczyła manier przy stole i w zachowaniu. Była bardzo wymagająca. Moja babka została po wojnie zakonnicą więc dbała o nasze religijne wychowanie.

R.: Jakie ma Pani zdanie na temat kobiet coraz bardziej wyemancypowanych, feministkach? Zwłaszcza w relacjach damsko-męskich. Czy Pani zdaniem kobieta z klasą "nosi spodnie" w związku?

B. T.: Cóż kobiety się usamodzielniły i nie przestają walczyć o swoje prawa i to jest wspaniałe, a czy noszą spodnie czy spódnicę już nie ma żadnego znaczenia według mnie.

R.: Dama może pozwolić sobie na wykazanie inicjatywy? Jeśli tak, jakby to wyglądało według Pani?

B. T.:  To kobiety przejmują inicjatywę i to one wybierają sobie mężczyzn. Znam przypadki kiedy na przyjęciu kobieta sama dawała kontakt do siebie mężczyźnie. Nie ma w tym nic złego. Jedynie to jest ryzykowne. Ważne, żeby nasza inicjatywa była zgodna z instynktem.

R.: Kobieta z klasą daje mężczyźnie drugą szansę? Jak powinna zachować się dama, która nakryła męża na zdradzie? Gdyby to mało miejsce z Pani przyjaciółką? Jakie słowa padłby z Pani ust w stosunku do męża, a jakie do przyjaciółki? Może milczenie i zachowanie zimne krwi to domena kobiety z klasą?

B. T.: Cóż ze zdradą zawsze trzeba się liczyć, ale uważam, że wszystkie rozmowy z mężem w takiej sprawie są zbędne, bo on wie co zrobił. Jeśli chodzi o przyjaciółkę powiedziałabym: "Droga moja przedłożyłaś miłość ponad przyjaźń. Twoja decyzja i życzę powodzenia".

R.: Dama przeklina? Pije mocny alkohol? Wychodzi przed szereg?

B. T.: Zdarzyło mi się w filmie " Zakochani " powiedzieć to zdanie...dama pije..pali..i przeklina. To miało w filmie uzasadnienie. Wydawało mi się to zabawne. Ale kobieta dama nigdy się nie spieszy...takie zdanie usłyszałam od swojego wuja. Też zabawne.

R.: Czy przeżyła Pani jakaś sytuację, w której nie zachowała się jak dama? I w jaki sposób udało się Pani wybrnąć?

B. T.: Z gafy trudno dobrze wybrnąć. Kiedyś zapytałam pewną tłuściutką panią, która była w ciąży, po jakimś czasie kiedy już urodziła dziecko, a ja o tym nie wiedziałam, "kiedy rozwiązanie?" I usłyszałam: "mój synek ma już dwa miesiące". Jak z tego wybrnąć...Nic, ucieszyłam się bardzo i pogratulowałam.

Popularne

Kobieta w sidłach korporacji
18 lutego 2019

Kobieta w sidłach korporacji

Więcej...
O tej, która wino z dzbana pijała –  słowo o Zośce Stryjeńskiej
30 stycznia 2019

O tej, która wino z dzbana pijała – słowo o Zośce Stryjeńskiej

Więcej...
Beata Tyszkiewicz - kobieta z klasą!
24 stycznia 2019

Beata Tyszkiewicz - kobieta z klasą!

Więcej...
03 stycznia 2019

"Roma" - wielka wygrana tegorocznych Oscarów!

Więcej...
Designed by Design Studio WWW with and