website-logo

Menedżerskie BHP, czyli jak odpoczywać i ładować energię do działania cz.2

Jeżeli zapracowana, z głową wiecznie w swoich obowiązkach i planach, zdołałaś jednak przeczytać pierwszą część artykułu o własnym BHP i pomyślałaś: “O nie, jakie znowu szukanie flow? Luksusy dla nielicznych! A ja nie mam czasu. Mam inne wyzwanie. Jakie spa, nie mam na to czasu? Jakie zarządzanie energią, robota jest do zrobienia!”, to odpowiem Ci tak: “Spokojnie, dostaniesz inspiracje i podpowiedzi, bo całym sercem chcę podzielić się swoimi doświadczeniami. Tak byś mogła zastanowić się, co możesz zrobić dla siebie w najbliższym czasie. Rozpoczyna się majówka, znajdziesz czas na chwilę autorefleksji, obiecaj to sama sobie. A może coś Cię zainspiruje? Korzystaj z mojego doświadczenia i praktyki oraz opinii innych kobiet!

Czas na instrukcję

Dbamy o tak wiele naszych kobiecych aspektów: standardem dla każdej z nas są zadbane włosy, cera i paznokcie.  A nasza głowa, nasze myśli, nasz mózg? Naszych myśli nie czeszemy tak często jak tego potrzebują, nie myjemy sobie głowy wewnątrz, spłukując negatywne myśli, nie pozbywamy się tego, co brudne, niepotrzebne, co psuje nas od środka. Co zrobić, żeby zadbać o swoje zdrowie psychiczne, o to wewnętrzne samopoczucie, o własny dobrostan?

Służy mnie, może posłuży i Tobie:

  • Zielone: wyjazd na łono natury, spacer po lesie – dusza mi się uspokaja, a serce raduje;
  • Medytacja: bez niej wielu trudnych sytuacji bym nie przetrwała, to mój ratunek, moja pustelnia, moja harmonia z wszechświatem. Pozwala na totalne odłączenie się od myśli, stan wewnętrznej harmonii, której wypracowanie rzeczywiście wymaga pewnego wysiłku, jakim są systematyczne ćwiczenia, ale zapewniam Cię, że warto;
  • Malowanie: kiedyś zaczęłam malować abstrakcyjne mandale. Moja mała siostrzenica spytała mnie: „ Ciociu, po co Ty rysujesz ciągle te kolorowe kółka?”. Najpierw sama nie wiedziałam po co, nawet dziecku wydaje się to za dziecinne jak na ciocię. Ale potem zdałam sobie sprawę, że koi to moje nerwy i uspokaja myśli. Do tamtej pory, przyznaję pokornie, nie sądziłam, że autoterapia ma taką moc.

Popróbuj i zobacz, co Tobie daje oddech, spełnienie, relaks. Rób, pisz, szukaj. Metodą prób i błędów znajdź swoją własną receptę na odpoczynek i ładowanie akumulatorów. Co może Ci w tym pomóc?:

Nowe, dobre nawyki

Znasz może „7 nawyków skutecznego działania” Stephena Coveya? Swego czasu to była prawdziwa Biblia dla menedżerów. Covey uczył, żeby wykształcić, wypracować sobie dobre, służące nam nawyki i dzięki temu efektywniej funkcjonować i zarządzać. Żeby zobrazować, o jakie przyzwyczajenia mu chodzi, przytoczył przykład mężczyzny, który z użyciem piły ścina drzewo. Obserwator podchodzi i pyta:

– Co robisz?

– Nie widzisz? Ścinam to drzewo.

– Wyglądasz na bardzo zmęczonego! – mówi obserwator– Długo już to robisz?

– Ponad pięć godzin – odpowiada mężczyzna. – I jestem skonany! To ciężka praca.

– Może zrób małą przerwę i naostrz piłę? – proponuje widz. – Z pewnością poszłoby wtedy szybciej.

– Nie mam czasu na ostrzenie piły – odpowiada mężczyzna stanowczo. – Ścinam drzewo.

Ten nawyk ostrzenia piły to nasza regeneracja. Teraz Ty przyznaj się sama przed sobą, czy potrafisz odpoczywać bez wyrzutów sumienia? Czy raczej najpierw zadania, potem na końcu ewentualnie coś dla Ciebie? Ostrzenie piły może nie być najlepszą metaforą dla kobiet, ale przecież chcemy czerpać od najlepszych, a na tym przykładzie każda z nas może wymyślić sobie analogiczny, bardziej kobiecy przykład. Może pomogą Ci też poniższe zdania, które szczerze i z rozmysłem uzupełnij:

  • Odpoczywanie jest dla mnie jak…
  • Potrzebuję regeneracji, bo…
  • Kiedy odpoczywam, to korzystają na tym również…
  • Najlepiej regeneruję się…
  • Najbardziej pomaga mi – 10 rzeczy,  po których czujesz, że jesteś zrelaksowana:…

I zastanów się, ile razy w tygodniu znajdujesz czas na spacer, basen czy fitness? Kiedyś mówiło się w mojej szkole trenerów: „Zrób coś dla Siebie, a Siebie zrobi coś dla Ciebie”. Brzmi niezbyt poprawnie, ale ma głęboki sens. Znajdź czas dla refleksji, odreagowywania, zajmowania się sobą, troszczenia się o swoje ciało i na bycie w formie. Na wszystko to, co prowadzi do zdrowia. Zadanie dla Ciebie to odnaleźć Twoje własne sposoby na rozładowanie nagromadzonych napięć stresu, w tym także takiej aktywności, która resetuje umysł, uwalnia od gonitwy myśli, naturalnie włącza tylko „tu i teraz”, skupienie na teraźniejszości, na wykonywanym zadaniu.

Reset

Wolna głowa, poukładane myśli, dobrze się czujesz sama ze sobą, wiesz, co masz robić. Znasz ten stan? Zatem, poszukajmy, co Cię najlepiej resetuje. Bo znowu, każdy ma inaczej, każda z nas musi wypracować swoje własne sposoby na naładowanie akumulatorów.  To może być trening na siłowni, to może być spacer po lesie, przepłynięcie 40 basenów lub też sesja zumby. Zauważ, że taki prawdziwy, totalny i skuteczny reset jest skuteczny w 100 % dopiero wtedy, kiedy angażujemy w niego także nasze ciało. Nawet w medytację, która stereotypowo może być postrzegana jako wyciszenie umysłu, też zaangażowane jest ciało. Pracujesz na swojej wewnętrznej energii, skupiasz się na oddechu, a ciało dostraja się do niego.

Dolce far niente

Lubisz Włochy? Słoneczną Italię? Marzenie prawda. Ten niewymuszony, beztroski styl życia. Włosi wypracowywali go przez lata, trochę wynika on z dostosowania się do klimatu – słynna sjesta. Od Włochów na pewno mogłybyśmy się nauczyć dostosowywania do warunków, dopasowania swoich działań do siebie. I przede wszystkim „dolce far niente”, czyli słodkiego nicnierobienia, które tak naprawdę jesteśmy w stanie sobie zafundować ewentualnie w wakacje. A coraz bardziej potrzebujemy robić nic. Nie uczyć się, nie skrolować fejsa, nie czytać lekcji dzieci, nie czytać wcale, nie myśleć, co jutro na obiad, i co właściwie ten Nowak z projektu B miał na myśli, kiedy Cię zaatakował na zebraniu. Mam wrażenie, że my kobiety i tak działamy albo w myślimy o działaniu. Bo ilość obowiązków, zadań, aktywności zaczyna być przerażająca. I dla naszej głowy, dla naszego mózgu, a także ponad siły dla naszego ciała, które poddane torturze dyscypliny bycia w formie rzadko odpoczywa naprawdę.

Ruch, ruch i jeszcze raz ruch

Kiedy pracuje ciało, to odpoczywa głowa. Zapytałam kilka różnych kobiet menedżerek o ich indywidualne recepty na wytchnienie, relaks i złapanie oddechu. Okazuje się, że z dużym prawdopodobieństwem sukcesu możesz zacząć od…sportu!

Agnieszka Stempień, menedżerka i mama dwójki dzieci, która pracując na wysokich obrotach w firmie samochodowej, odnalazła taki oto sposób na ładowanie energii:

„Przyznaję, zajęło mi to dobrych kilka lat, zanim odkryłam, co na mnie działa, czego potrzebuję i co najlepiej mnie przygotowuje do codzienności. U mnie to port. Chodzę na intensywne treningi dwa razy w tygodniu, i naprawdę, wiem po sobie, jak fizjologia wyzwala nowe siły, żeby sprostać wyzwaniom życiowym i biznesowym. Po każdym treningu czuję się  jak nowa. Jakbym wyjęła głowę z rutyny obowiązków i zanurzyła się w totalnie abstrakcyjną strefę. Wyłączam głowę, buduję swoją siłę na nowo i dzięki temu staję się prawdziwą, realną optymistką, gotową do działania. Bo duże stresy, duże wysiłki wymagają takiej samej proporcji w ich rozładowaniu. Mnie pomaga duży wysiłek fizyczny, buduje moją pewność siebie, przygotowuje mentalnie do wyzwań w biznesie, pobudza organizm do regeneracji, pozwala zgubić stres. Nazywam to przeformatowaniem głowy. Mam 10 razy więcej energii, świetnie się czuję, wiem, że dobrze wyglądam. Ogarniam dom, dzieci i biznes, zaczęłam właśnie dwa duże projekty, o których wiem, że nie podjęłabym się ich, gdyby nie sport. Bo to on pomaga przekraczać swoje ograniczenia, stawiać nowe cele i realizować na 100% własny potencjał. Czuję, że żyję, jestem świadoma siebie i spełniona.”

Liliana Kupaj, Coach Master Trainer ICI, autorka książek rozwojowych, prekursorka coachingu w edukacji w Polsce, właścicielka Szkoły Coachingu:

„Na mnie działa zielony wycisk. 5 km z kijami lub bieganie, koniecznie w lesie, gdzie jest dobra energia. Bez telefonu, bez kompa. Potem jak jest duże zmęczenie wybieram SPA i masaż relaksacyjny, zdarzają mi się też się długie rundki z filmami.”

Ania Pamuła, menedżer, psycholog, mama trójki chłopców:

„Dla mnie relaks to książka, regularne wyjazdy w ciche miejsca z dużą ilością zielonego, na przykład Mazury albo Podlasie, i długie, dłuuugie spacery w lesie.”

Alicja Skorupka, koordynator w Enel Med, mama dwójki prawie dorosłych chłopców:

„Las, pies, włóczęga, basen. Do niedawna wspólne śpiewanie – i dawało mi to wiele radości.”

Ewelina Klarenbach, CEO w firmie Mapa Zdrowia:

„Moje sposoby na stres? 1. Rozwiązywanie problemów zamiast ich odwlekanie, kiszenie i czekanie aż zmiana chwyci za gardło 2. Spacer po lesie 3. Potęga teraźniejszości – patrzę, gdzie jestem i jestem, ćwiczę tu i teraz, oddycham tym, co jest – jak wychodzę z pracy, nie myślę o pracy. 4. Spotkanie się z kimś ważnym w celu wzajemnego BHP 5. Natura, spacer, las daleko od miasta – to mnie wiele razy podniosło z kolan 6. Coaching z moim trenerem mentalnym, po każdej sesji dostaję skrzydeł i wiem, co mam robić 7. Spacer z psami 8. Szybki marsz bez psów, około 40 min 9. Audiobooki rozwojowe 10. Oglądanie rozwojowych wywiadów z ludźmi, którzy wyszli z kryzysowych sytuacji życiowych i niestety 11. Słodycze; wiem, niezdrowe i nie polecam.”

Monika Chodyra

kobieta z pasją do życia i rozwoju. Współautorka książki „Energia Kobiet”. Doświadczony coach, trener i menedżer.

Specjalizacja: coaching menedżerski. 

www.coachdlabiznesu.pl