Związkowe Dziady, czyli Duchy Twoich byłych

0

W ciągu życia spotykamy na swojej drodze różnych ludzi. Są tacy, którzy dają nam siłę, dobre słowo, dobre doświadczenia. Są również tacy, których obecność ciągnie się za nami jak zżuta guma. A o kim mówię? O osobach, z którymi byłaś związana uczuciem, układem, namiętnością, oczekiwaniami. A potem zdarzyło się tak, że zrobiło się byle jak.

Rozstanie, to zmiana. Po prostu. Rozstanie to nie koniec świata, a początek. Jednak, aby dobrze zacząć kolejne rozdanie, pamiętaj o kilku zasadach.

Rozstając się z partnerem, rozstajesz się świadomie tylko na jednym poziomie. Fizycznym.
Czyli? Mówicie sobie dziękuję. Żegnacie się ozięble. Zamykacie wspólne sprawy. Zabierasz swoje rzeczy. I już. Wydawałoby się, że temat jest zamknięty i można zacząć cieszyć się życiem po swojemu. A tu niespodzianka!

Znasz takie uczucie, gdy denerwuje cię nowe towarzystwo?Gdy ciągle wspominasz jakby to byłym. A, że o tej godzinie, to robiliście to. A o tej porze roku to jeździliście tam. I tak w kółko…

Jest jeszcze jeden wymiar, o którym nie pamiętasz, nie chcesz wiedzieć lub jest ci obojętny. To wymiar duchowy.

Nie ważne, co o nim myślisz, on i tak jest i ma ogromny wpływ na Twoje szczęście w miłości.

Będąc z kimś w związku, od samego początku dajesz mu swoją uwagę, swoje zaangażowanie, swoją miłość. To wszystko narasta, rozwija się, buduje w trakcie związku. Nie odchodzi, gdy związek się kończy. Emocje, uczucia nie dadzą się odciąć nożem, nie dadzą się spakować do walizki i przenieść w inne miejsce. Te emocje są z Tobą bardzo długo.

Zobacz jak po rozstaniu, często myślisz o swoim byłym partnerze. Nie ważne czy z sentymentem czy z wizją krwawej zemsty. Jednak przywołujesz jego Ducha do siebie.

Zatem skoro Duch byłego, zajmuje twoją głowę, serce i duszę, to gdzie tu jest miejsce na nową miłość, na cokolwiek nowego? Skoro stare siedzi i łypie ślepiami? No, ja nie widzę!
Wszystko zajęte przez byłego lokatora!

Jeśli masz już dość rozpamiętywania związku, który się zakończył, to możesz zrobić dwie rzeczy.

Po pierwsze. Miej świadomość, że im dłużej będziesz pozwalać duchowi byłego, na panoszenie się w twoim świecie, tym dłużej będziesz zablokowana na wszystko co nowe.
Po drugie. Możesz oczyścić się, przeżywając żałobę.
Wiem, żałoba wcale nie kojarzy się z rozstaniem. Raczej ze śmiercią bliskiej osoby. Zauważ jednak, że gdy kończy się związek, umiera też miłość.

Po co piszę Ci o tym wszystkim?
Jest takie powiedzenie, że na złamane serce, najlepsza jest nowa miłość. Figę prawda!
To znaczy, trochę prawdy w tym jest. To zależy, kiedy dokładnie chcesz tej nowej miłości?
Jeśli od razu po rozstaniu, to kiepsko to widzę. To jak naklejanie plasterka z „hello kitty” na otwarte złamanie. Jeśli przejdziesz przez żałobę po rozstaniu, to już widzę to lepiej. Żałoba oczyszcza, pozwala odciąć się od emocji, jakie budził były partner. Odbudowuje poczucie wartości. A co najważniejsze. Kolejnego kandydata wybierasz, bo tak chcesz i tak mówi ci serce, a nie dlatego, aby cię uratował.
Co Ty, , księżniczka zamknięta w wieży jesteś, żeby cię ratowano?!

Wszystko co spotyka cię w życiu, jest po coś. Rozstania również. Najważniejsze, abyś pamiętała, że dusze osób, które już nie są ci bliskie, trzeba uwolnić i wypuścić ze swojego świata. Twoja Dusza będzie Ci za to wdzięczna.

Dyplomowany Life Coach. Akredytowany przez Noble Manhattan Coaching (NMC) oraz Internatinal Instytute of Coaching & Mentoring (IIC&M).

Zostaw komentarz


CAPTCHA Image
Reload Image