website-logo
główne zdj (2)

Obuwie do zadań specjalnych, czyli jak korygować niedoskonałości sylwetki.

Dobrze mówiła Marilyn Monroe: ?Daj kobiecie odpowiednie buty, a podbije świat?. I mimo, że cytat ten ma głębsze przesłanie, to nawet znaczenie literalne jest bardzo trafne. Odpowiednio dobrane obuwie potrafi w magiczny sposób wydłużyć nogi, wyszczuplić sylwetkę, lub wręcz odwrotnie, skrócić ją drastycznie. W tym artykule dowiesz się jak skutecznie wykorzystywać magiczną moc butów w stylizacjach.

Każda z nas ma jakieś wyobrażenie na temat swoich nóg, wydają nam się za chude lub za grube, za krótkie lub za długie. Czasem nasze odczucia są trafne, czasem jednak zgubione niepotrzebnym porównywaniem się do innych, popadamy w nieuzasadnione kompleksy. Aby więc rozwiać wszelkie wątpliwości, mam dla Ciebie praktyczną wskazówkę. Stań przed lustrem i obejrzyj swoje nogi. Zobacz jak się prezentują, znajdź swoje ulubione punkty: może są to zgrabne łydki, albo piękne kolana. Pamiętaj, że najważniejsze są proporcje całej sylwetki, nogi powinny po prostu proporcjonalne do Twojej figury. Jeśli chciałabyś mieć stuprocentową pewność, mogę zaproponować Ci pewne matematyczne obliczenie. Weź centymetr, kartkę papieru i długopis. Zmierz długość nóg od kroku w dół (mierz po zewnętrznej stronie), ten pomiar odejmij od wzrostu, otrzymany wynik to długość tułowia. Twoje proporcje będą idealne, jeśli długość tułowia będzie równa długości nóg. I analogicznie, wszelkie dysproporcje będą wskazywały na to, że nogi są dłuższe lub krótsze w stosunku do górnej części sylwetki. Przejdźmy więc do stylizacji, która pomoże nam wyrównać proporcje ciała.

ZA KRÓTKIE LUB ZA GRUBE

Nie trzeba się szczególnie interesować modą czy stylizacją, by wiedzieć, że obcasy zawsze dodadzą nam tych kilku dodatkowych centymetrów. Pamiętaj jednak, że gra kolorów ma tutaj bardzo duże znaczenie. Nawet dziesięciocentymetrowe szpilki w kolorze beżowym, założone do czarnych spodni nie wyszczuplą Twoich nóg. Ważne jest, aby nie odcinać się w zbyt wielu miejscach ? to zawsze skraca sylwetkę. Masz ochotę założyć czerwone spodnie? Dobierz do nich buty w podobnym odcieniu, wydłużysz i wysmuklisz sobie optycznie nogi. W sezonie wiosenno-letnim, kiedy możesz zrezygnować z rajstop, spódnice i sukienki do kolan zestawiaj z cielistymi szpilkami. Muszę tutaj zaznaczyć, że odcieni popularnego koloru ?nude? jest na rynku bardzo wiele, warto poświęcić trochę czasu, aby wybrać odpowiedni dla siebie. Jeśli opalasz się mocno latem, jasny cielisty kolor szpilek wcale nie wydłuży Ci nóg, będzie się odcinał, oscyluj więc wokół karmelowego/miodowego odcienia.

Musimy się też przyjrzeć (modnym od kilku sezonów) obuwiu wiązanym na kostce. Niestety, choć to bardzo efektowne rozwiązanie, bardzo skraca nogi, a w dodatku, jeśli nie jesteś posiadaczką wybitnie szczupłych kostek nie będzie to wyglądało dobrze.  Jednym wyjątkiem jest wersja w cielistym kolorze ? tutaj możemy polemizować. Ostatnim elementem, który warto wziąć pod uwagę jest obcas. Jeśli masz grubsze łydki pamiętaj, aby wybierać słupek, koturn, nigdy cienką szpilkę, ponieważ nie wyglądałoby to dobrze. 

ZA DŁUGIE LUB ZA CHUDE

Po drugiej strony barykady mamy nogi zbyt chude i za długie w stosunku do reszty ciała. O ile w pierwszej grupie polecałam wybierać obuwie pasujące do koloru skóry lub spodni, to tutaj jest zupełnie odwrotnie. Aby skrócić sobie nogi, lub po prostu ich nie wydłużać dodatkowo, wybieraj buty we wszystkich kolorach tęczy ? możesz postawić na zestawienia typu ?color blocking?. Twoim sprzymierzeńcem będą również modne botki. Lepszym wyborem od wysokich szpilek będą równie eleganckie oxfordy lub mokasyny. Jeśli jednak uwielbiasz kobiecość czółenek i nie jesteś w stanie z nich zrezygnować, to wybieraj niski obcas typu ?kaczuszka?. Chude nogi nie lubią się z ciężkimi koturnami, masywnymi obcasami, czy słupkami ? wygląda to po prostu bardzo komicznie. Nie polecam Ci także, wbrew lansowanej modzie, sneakersów na koturnie.

Śmiało możesz nosić obuwie posiadające wszelkie poszerzające historie w okolicy kostki: wiązania, paski oraz buty na płaskim obcasie. Jako posiadaczka chudych nóg musisz również uważać na botki i kozaki ze zbyt szeroką cholewką, ponieważ wizualnie będą jeszcze szczuplejsze.

Na koniec polecam Ci przejrzeć obuwie, które masz w swojej szafie. Sprawdź, czy spełniają swoje zadania.

Karolina Kaca
stylistka

Detoks sokowy – moda czy skuteczny sposób na oczyszczenie organizmu?

Ostatnio tematem na topie jest oczyszczanie organizmu przez soki i koktajle warzywno-owocowe. Są takie okresy w roku, kiedy chcemy pozbyć się toksyn z organizmu. Najczęstsze to styczniowy ?powrót do formy?, sezon letni, kiedy chcemy jak najlepiej wyglądać w stroju kąpielowym lub obecny, powakacyjny czas, kiedy czujemy się ociężali po urlopowych szaleństwach. Czy takie praktyki mają sens?

Na wstępie należy zaznaczyć, że wcale nie trzeba rezygnować z jedzenia, chcąc pozbyć się toksyn z organizmu. Nasz układ pokarmowy sam dobrze sobie radzi z usuwaniem szkodliwych substancji, a my możemy mu pomóc, stosując zbilansowaną dietę, wykonując codzienną aktywność fizyczną i pijąc dużą ilość wody. Równie ważny jest właściwy tryb życia: wysypianie się i unikanie nadmiernej ilości stresu. Trzymając się tych zasad, na pewno będziemy dobrze czuć się w swoim ciele i nie będzie nam brakować energii do życia.

Jeśli chcemy zastosować detoks sokowy musimy pamiętać o kilku bardzo ważnych zasadach. Taka dieta powinna trwać nie dłużej niż trzy dni. Tylko wtedy przyniesie korzyści w postaci poprawy ogólnego samopoczucia, dobrze wpłynie też na stan naszej cery, włosów czy paznokci. Permanentne odstawienie niektórych składników odżywczych może być ryzykowne.

Przygotuj się!

Nie skacz od razu na głęboką wodę. Jeśli na co dzień Twoja dieta pozostawia wiele do życzenia, przeważają w niej potrawy tłuste, jesz nieregularnie, pijesz dużo kawy, bądź pozwalasz sobie na alkohol, kilka dni przed przestawieniem się na napoje, zmień to! W Twojej diecie powinny znaleźć się pełnowartościowe produkty: pełnoziarniste pieczywo, makaron i ryż, a także kasze. Niech dania będą lekkie, bez ogromnej ilości tłuszczu. Tego szukaj w rybach, jajach, orzechach czy oliwie z oliwek. Do każdego posiłku zjadaj solidną porcję warzyw. Gdy ustabnilizujesz swój jadłospis, detoks sokowy zadziała zdecydowanie lepiej i nie przyniesie szkód dla Twojego organizmu.

Tak przygotowana będziesz mogła w pełni cieszyć się tworzonymi przez siebie koktajlami, a po zakończeniu detoksu poczujesz się lekko i z pozytywnym nastawieniem wrócisz do posiłków sprzed oczyszczania. Możesz tak zauważyć spadek na wadze. Często jednak jest to pozbycie się nadmiernej ilości wody i efekt utrzymasz tylko dzięki wyżej wspomnianym zasadom komponowania zrównoważonych posiłków.

Odpowiednie uzbrojenie

Czego potrzebujesz, by przeprowadzić detoks sokowy? Bojowe nastawienie jest potrzebne, jednak nie obędzie się bez odpowiednich narzędzi. Na te kilka dni zaprzyjaźnij się z sokowirówką i blenderem. Najlepiej zrób zapas warzyw i owoców. Wypełnij nimi lodówkę po brzegi, tak byś nie musiała każdego dnia oczyszczania udawać się do sklepu. Czeka w nim bowiem wiele pokus i możesz zabłądzić w ?zakazaną? alejkę, ze słodyczami na przykład.

To normalne, że po pierwszym dniu spożywania samych płynnych posiłków możesz czuć się osłabiona. Powinien to być tymczasowy stan. Gdy ustalisz sobie, że to np. tylko weekendowa przygoda, łatwiej będzie Ci wytrwać.

Ostrzegamy, że na początku możesz czuć się senna, a nawet rozdrażniona. Przygotuj zatem domowników, może też przyłączą się do takiego kilkudniowego wyzwania, po którym wszyscy poczujecie nie tylko satysfakcję, ale także poprawę samopoczucia?

Moc warzyw i owoców

O cudownych właściwościach składników, z których będzie tworzyć pyszne soki i koktajle chyba nie musimy Ci przypominać. Zawierają one całe mnóstwo wartościowych witamin i minerałów, a do tego są po prostu smaczne. Do tworzenia i komponowania ogranicza Cię tylko wyobraźnia, podajemy jednak nasze ulubione elementy napojów.
Im  więcej zielonego w Twoim soku, tym lepiej! Dorzucaj do niego szpinak, jarmuż, awokado, seler naciowy, jabłko. Te pierwsze, jak wszelkie warzywa liściaste, są cennym źródłem błonnika i przeciwutleniaczy.

Do każdego koktajlu możesz wcisnąć sok z cytryny, a najlepiej wrzucić ją w całości! Otoczka miąższu ma również właściwości prozdrowotne.
Wykorzystuj sezonowe warzywa i owoce, bo właśnie wtedy mają one najwięcej wartości odżywczych, a w dodatku są tanie!

Jak sama widzisz, dieta sokowa przeprowadzona we właściwy sposób może być pyszna, prosta, a co najważniejsze korzystna dla naszego organizmu. Na pomysły pysznych soków i koktajli czekamy w komentarzach.

PROFILOWE

Kolor włosów ma znaczenie ? historia sztuki farbowania

„Ja jestem z czasów, kiedy farbowanie nie było w cenie, dziś są inne czasy i każda artystka – czy wybitna czy pospolita ma włosy w nienaturalnym kolorze…”

Jakiś czas temu byłem w Teatrze Narodowym na balecie, okazało się, że zająłem fotel pewnej Pani…wywiązała się rozmowa, w której szybko wyjaśniliśmy pomyłkę i miałem niewątpliwą przyjemność obcowania z Tą elegantką. Okazało się, że dama siedząca obok sama była baletnicą i niegdyś występowała na tej scenie. Wymiana zdań nie trwała długo, ponieważ wkrótce rozpoczął się występ, jednak ta wyjątkowo ujmująca, smukła postać z wąskimi, lecz umalowanymi na kolor wina ustami wzbudzała we mnie zachwyt i respekt. Na pytanie czym się zajmuję odpowiedziałem szczerze i pochwaliłem Jej nienaganny kok z gładko zaczesanych do tyłu włosów z widocznymi, grubymi, srebrnymi pasmami, którym chyba zanatto się przyglądałem ponieważ usłyszałem: „Zapewne dziwi się Pan, że mam takie siwe włosy, ale wie Pan, ja jestem z czasów, kiedy farbowanie nie było w cenie, dziś są inne czasy i każda artystka – czy wybitna czy pospolita ma włosy w nienaturalnym kolorze.”

Zdanie to skłoniło mnie do refleksji, czy aby na pewno farbowanie jest wymysłem dzisiejszej mody?

Starożytni Egipcjanie bardzo cenili czarne włosy z poblaskiem czerwieni lub granatu, a siwiznę postrzegali jako coś negatywnego – dla nasycenia koloru i ukrycia białych nitek stosowali miksturę wykonaną z cielęcej krwi gotowanej w oliwie. Grecy dla czernienia włosów używali ołowianych grzebieni oraz maseczek z wyciągów roślinnych. Ideałem piękna była kobieta o jasnych włosach, dlatego też starano się rozjaśnić naturalnie ciemne włosy przy pomocy popiołu, rumianku oraz miedzianych mis wypełnionych morską wodą, która działa jak soczewka. Wkładano do niej włosy i wystawiano na słońce, aby uległy wyjaśnieniu (dzisiejsze 2 godziny u fryzjera to expres w porównaniu z wielogodzinnymi ekspozycjami słonecznymi). Legenda mówi, że pierwsze rozjaśnianie miało być piętnem dla Pań nieco lżejszych obyczajów, lecz one robiły to tak pięknie, że reszta kobiet im pozazdrościła i  do mody wkroczyły jasne włosy. Bogate Greczynki zamawiały treski z włosów słowiańskich niewolnic pod którymi ukrywały swoje naturalne, ciemne włosy. Dopiero Rzymianie zastosowali farbę metaliczną zawierającą octan ołowiu lub sole srebra czy miedzi.

Od czasów starożytnych do XX wieku niewiele się zmieniało w koloryzacji – dominowała henna, płukanki (w Polsce bardzo popularna płukanka przyciemniająca z kory dębu lub rozjaśniająca z rumianku).

Mamy rok 1907, młody (26 l.) chemik nazwiskiem Schueller, syn cukierników, mieszkający w dwupokojowym mieszkaniu przy rue d’Alger, gdzie w sypialni ma biuro, w jadalni laboratorium, a łóżko w komórce,  pracuje nad wynalezieniem środka do ukrywania siwych włosów, który byłby względnie trwały. Pewnej nocy udaje mu się wypracować mieszankę spełniającą jego oczekiwania. Siwe nowe dziecko nazywa ,,Aureole” od  modnej wówczas fryzury o tej właśnie nazwie.

Dumny ze swojego odkrycia Eugene maszeruje między najlepszymi salonami fryzjerskimi, prasą, radiem, a dystrybutorami środków czystości (kosmetyczny przemysł był wówczas dośc słaby). Kolejno powstaje szkoła farbowania włosów w której zatrudnia fryzjera carskiego dworu.

Belle Epoque krwawo przerywa pierwsza wojna światowa. Czy młody zapaleniec porzuci marzenia i na czas zawieruchy zapomni o zbytku jakim jest farba do włosów? Absolutnie nie! Eugene widzi potencjał w przewrocie społeczno-obyczajowym. Kobiety masowo ruszyły do pracy (ponieważ mężczyźni trafili na front) i większość z nich pierwszy raz w życiu otrzymała własną pensję! Samostanowienie o sobie i finansach w prostej linii przełożyło się  na sprzedaż farby Schuellera. Jest to sprytny biznesmen i doskonały obserwator – kiedy tylko na światowy piedestał wspięła się blondynka on niemal natychmiast opracował i wypuścił na rynek proszek rozjaśniający włosy bez użycia szkodliwego perhydrolu.

Bardzo często zdarza się tak, że produkt / wynalazek czy artysta świeci najmocniejszym światłem i zbiera zachwyty tłumów, lecz gdy mija jego czas zostaje zapomniany i kolejne generacje mogą o nim usłyszeć jedynie jako ciekawostce, ewentualnie w opowieściach o następcach. Czy taki los spotkał też farbę o nazwie Aureole? Otóż nie. Aureole dało początek nazwie firmy Schuellera – L’OREAL która to od ponad stu lat zachwyca, rozwija się i w żadnej kategorii nie ma sobie równych. Brawo Eugene!

Archeologiczne odkrycia w postaci  paleolitycznych figurek, które są dość prymitywne, mają wyraziście zarysowane fryzury, co świadczyć może o istotności tego elementu kobiecości. Każda era, a nawet dekada charakteryzuje sie innym kierunkiem w modzie fryzjerskiej, jednak czy jest to kobieta sprzed 25 000 lat czy gospodyni lat 90tych łaczy je jedno: wspólne dążenie do urody i wiecznej młodości.

Początek wieku, czyli lata 20-ste to przede wszystkim włosy czarne, lata 30-ste platyna ( z żółtym poblaskiem), 1940 rok kocha ciemne i naturalnie wyglądające włosy. Zaś 10 lat później za sprawą Marilyn Monroe wraca platynowy blond. Tak w jednym zdaniu przedstawia się blisko pół wieku koloryzacji włosów.

Dziś w 2018 roku zarówno w makijażu jak i fryzurze najbardziej cenimy NATURALNOŚĆ. Nie, nie chodzi o to, aby sie nie farbować, ale aby koloryzacja udawała naturę. Zamiast graficznych czarno-białych pasemek (pieprz z solą) z lat 80tych wolimy sombre, flamboyage, rozświetlenia sun kiss. Wielotonowe, słoneczne i dziewczęce – takie włosy nosi dzisiejsza kobieta z klasą.

Paweł Zięba
Stylista fryzur

Życie zaczyna się po trzydziestce! Czy na Twoim talerzu powinna też zadziać się rewolucja?

Mówi się, że życie zaczyna się po trzydziestce. Nie są to tylko słowa otuchy dla kobiet, które ze zgrozą odliczają dni, gdy zgrabna ?dwójka? z przodu odejdzie w zapomnienie. Mawia się tak między innymi dlatego, że często wtedy mamy już ustabilizowane życie osobiste, a nasza kariera nabiera tempa. Lub na odwrót: pragniemy zmian, postanawiamy obrać zupełnie inny kierunek, niejednokrotnie zmieniamy kraj lub decydujemy się otworzyć własną firmę i rzucamy wygodny dla większości etat.

Wiemy, że zmiany można oczywiście wprowadzić w każdym momencie życia. Niezależnie więc, czy magiczne przekroczenie granicy trzydziestu lat będzie dla Ciebie jedynie symboliczne, czy faktycznie dokonasz rewolucji, spieszymy z cennymi poradami, czy zmiany powinny zadziać się też na Twoim talerzu.

Jeśli wcześniej pozwalałaś sobie na wielokrotne odstępstwa od diety, to w miarę upływającego czasu powinnaś dbać lepiej o zdrowy tryb życia. W grę wchodzi oczywiście Twoje zdrowie. Dodatkowo, na pewno chcesz jak najdłużej cieszyć się promienną cerą.

Jak to zrobić?
Włącz do swojej diety produkty bogate w antyoksydanty. Spowalniają one proces starzenia się organizmu, a do tego są bardzo smaczne. Takie działanie mają witaminy C, E i A oraz flawonoidy i karotenoidy zawarte w warzywach i owocach o intensywnej barwie.

Poranną owsiankę posyp borówkami amerykańskimi. Pij soki z czarnej porzeczki czy aronii. Najlepiej przygotować je samodzielnie. Jako słodką przekąskę wybierz żurawinę.
Widzisz? Zapobieganie zmarszczkom może być pysznie przyjemne!

O dobrą kondycję włosów i paznokci zadbają witaminy A, E oraz te z grupy B. Pamiętaj też o diecie bogatej w białko, zjadaniu mięsa i ryb minimum 2 razy w tygodniu. Do tego nie możesz pomijać solidnej porcji warzyw i owoców w każdym posiłku. Nie zapominaj o produktach pełnoziarnistych i nieprzetworzonych: wybieraj brązowy ryż i razowy makaron. To właśnie stan włosów i paznokci, a w komplecie szara, zmęczona cera, zdradzają życie w długotrwałym stresie czy źle zbilansowaną dietę.
Nie bój się udziału tłuszczów w swoim jadłospisie. Dodają one energii i są jednym z kluczowych mikroskładników potrzebnych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Dobrych źródeł tłuszczy szukaj w orzechach, rybach czy oliwie z oliwek.

pexels.com

Uczucie znużenia i zła kondycja organizmu to też często wynik niedoboru cynku w diecie. Jego brak nie jest mile widziany, ponieważ odpowiada za bardzo wiele ważnych dla kobiet potrzeb. Wspomaga odporność, a także sprawność intelektualną. A Ty, jako kobieta sukcesu, nie możesz sobie pozwolić na przeziębienie czy problemy z pamięcią.
Co więcej, cynk reguluje miesiączkowanie i wpływa korzystnie na płodność.

Spodziewasz się dziecka lub jesteś młodą mamą? Tym bardziej zwracaj uwagę na dobrze zbilansowaną dietę. Ciąża i czas karmienia wymagają zwiększonego zapotrzebowania na energię i składniki pokarmowe, m.in. wspomniane wyżej witaminy, a także wapń, żelazo, kwas foliowy. Jeśli chodzi o kalorykę, to kobiety ciężarne powinny dziennie dostarczać sobie 300 kcal więcej, a karmiące 500 kcal. Nie kieruj się zasadą jedzenia za dwoje, nie objadaj się. Zadbaj o wysokiej jakości produkty i pamiętaj o zwracaniu uwagi na ich właściwości prozdrowotne. Pamiętaj o odpowiedniej ilości picia wody. To ona sprawia, że nie nie chodzisz cały czas głodna, wpływa na nastrój i młodszy wygląd cery.

W trosce o dobrą kondycję organizmu, oprócz pilnowania diety, polecamy codzienną aktywność fizyczną. Wybierz to co lubisz i? ruszaj się! Twoje ciało odwdzięczy Ci się smukłą sylwetką, a Ty nabierzesz dodatkowych sił witalnych.

O tym, jak ważny jest związek diety i ruchu przeczytasz w naszym artykule: [link]

Połączenie pracy, dbania o związek i wychowywania dzieci, a przy tym rozwijania swoich zainteresowań, może być wymówką do zwracania uwagi na to, co jesz. Jednak przy odpowiednim planowaniu czasu, wszystko jest możliwe. Masz sposób na to, jak być super zorganizowaną, a przy tym przebojową trzydziestką? Podziel się nim z nami!

Może to właśnie zdrowy tryb życia stanie się dla Ciebie w tym wieku priorytetem i odkryjesz nową  pasję?

1

Moda na podróż

Włochy i styl idą zawsze w parze. Także w podróży, gdy piękne, włoskie krajobrazy i eleganckie zabytki motywują do tego, aby oglądać je w adekwatnym stroju. Dla marki Ciriana, we współpracy z blogiem podróżniczym Autostrada del Sole, powstała włoska wakacyjna kampania fotograficzna –  „Moda na podróż”.

Bo podróż po Włoszech jest zawsze szczególna, stylowa. Wszech otaczające piękno nie pozwala przejść koło siebie obojętnie i w zachwycie podróżny chce stać się jego częścią.

Kapelusz i ciemne okulary przestają być dodatkami podczas porannych i popołudniowych spacerów po spalonych słońcem uliczkach i stają się niezbędną częścią stylu, który tylko w ten sposób staje się kompletny.

Podróże po włosku zobowiązują: musi być wygodnie, to oczywiste, ale musi też być pięknie, wytwornie, z polotem. Idealnie sprawdza się w tym przypadku zwiewna, przepuszczająca powietrze sportowa elegancja. Przy czym kluczem jest ten sam ubiór, który można wykorzystać w kilku różnych okazjach. Wszak jesteśmy cały czas w drodze, z walizką: im mniejsza, tym wygodniej się podróżuje.

Letnia, zwiewna sukienka czy kwiecista spódnica w towarzystwie trampek, podczas porannego zwiedzania wystawiających na próbę mięśnie nóg wijących się w górę uliczek w średniowiecznych włoskich miasteczkach, przy wieczornym aperitifie, z niewielką pomocą delikatnych sandałów na wąziutkiej szpilce zmienia się nie do poznania.

W podróży jak i w modzie, mniej znaczy więcej. A i włoska elegancja wpisuje się w ten trend idealnie.

Zofia Żelichowska-Walczak

blog: www.autostradadelsole.com

zdjecia: Sylwia Dombrowska

Ciriana: www.ciriana.it

Proste triki na dodanie kobiecości codziennym stylizacjom ? rady od eksperta

Nie znam kobiety, która nie chciałaby wyglądać kobieco. Niektórym paniom się to udaje, z powodzeniem akcentują swoją sylwetkę bez wrażenia przesady, przepychu czy wulgarności. Są jednak kobiety, które mają pewnego rodzaju trudność z takim stylem ubierania się. Co więc zakładać i jak komponować ze sobą ubrania, by wyglądać kobieco? Mam dla Ciebie proste triki, które łatwo przeniesiesz do swoich stylizacji.

UBRANIA Z MĘSKIEJ SZAFY

Są takie ubrania, które stereotypowo wpisują nas w model chłopczycy. Są też takie stylizacje, które z powodzeniem mogłyby mieć miano unisex. Koszula w kratę, T-shirt, jeansy? Możemy wyobrazić sobie w tym i kobietę i mężczyznę. Nie dziw się więc, że taką stylizacją nie dodasz sobie kobiecości. I o ile, nie mam nic do wymienionych części garderoby, to zestawione razem nie są najlepszym rozwiązaniem, jeśli zależy Ci na kobiecym wyglądzie.

Zamień spodnie na spódnicę, albo T-shirt na bluzkę. To takie banalne, a jednak bardzo skuteczne rozwiązanie. Odłóż ukochane jeansy i wskocz w ołówkową spódnicę, dodaj do tego ten sam T-shirt i voila ? kobieca stylizacja gotowa. Już słyszę z tyłu głowy, że czytając to myślisz, że w spodniach czujesz się tak komfortowo, a spódnica to już wyzwanie. Uwierz mi,  nie ma nic bardziej mylnego. Bawełniana spódnica jest miękka, wygodna, nie krępuje ruchów ani nie uciska podczas siedzącego trybu pracy, a poza tym pięknie podkreśla kobiecość, ukrywa szerokie lub zbyt chude uda. Jeśli jednak ołówkowy krój jest dla Ciebie zbyt seksowny postaw na inne fasony. Masz całe spectrum możliwości: od trapezu, po tulipan, na solejce kończąc. Zobacz w jakich modelach czujesz się dobrze i w jakich Twoja sylwetka prezentuje się nienagannie. Wybierz też odpowiednie dla siebie długości, nie zawsze musi to być supermini, a w zasadzie, to jej nawet nie polecam. To nieprawda, że tylko w długościach nieco za pupę wyglądamy seksownie, a mezzo (w kolano), czy midi są zarezerwowane tylko dla pań po sześćdziesiątce. Co za bzdura! Bycie kobieco ubranym nie polega na epatowaniu nagością, eksponowaniu wszystkich swoich atutów na raz. Warto tak komponować odzież, aby np. góra była luźniejsza a dół dopasowany, lub odwrotnie ? dzięki temu dodasz swoim stylizacjom nonszalancji.

Jeśli jednak nie dałaś się przekonać do spódnicy, to wróćmy do spodni, ale pod jednym warunkiem ? T-shirt zamienimy na bluzkę, kobiecą bluzkę. Może być z falbankami, modnym hiszpańskim dekoltem, albo w kwiatki, kropki, z miękkiego, lejącego się materiału. Dodasz sobie nią lekkości, a w połączeniu z jeansami stworzysz bardzo kobiecy look.

ZAMIEŃ OVERSIZE NA SWÓJ SIZE

Oversize, przeskalowane formy, pudełkowe kroje nie są ani ładne ani kobiece. Przez takie fasony zakłócamy proporcje sylwetki, odchodzimy od idealnej klepsydry zbliżając się do odwróconego trójkąta, czyli figury typowo męskiej. Oversize?owe koszule poszerzają nam ramiona, nadbudowują górną część ciała, odbierając tym samym naturalną kobiecość. Zwróć więc uwagę, aby Twoje ubrania były dobrze dopasowane do sylwetki, aby podkreślały figurę, ale nie opinały jej zbytnio. Manifestuj strojem swoje atuty. Masz ładną linię bioder? Postaw na spódnicę ołówkową. Twoją dumą są zgrabne ramiona? Noś bluzki z hiszpańskim dekoltem. A przede wszystkim podkreślaj talię. To właśnie ona uznawana jest w opinii społecznej za atrybut kobiecości, nie widzę więc podstaw, by ukrywać ją pod pudełkową bluzą. Nie mam też na myśli przewiązywania się paskiem, ale wybieranie fasonów, które akcentują lub ?robią? talię, czyli sukienki odcięte w pasie, kroje spódnic typu tulipan, solejka, spodnie z wyższym stanem, itd.

KOBIECE DODATKI

Na koniec warto pomówić o dodatkach, które w łatwy sposób dodadzą kobiecości nawet najprostszym stylizacjom. Chyba nie będziesz mieć nic przeciwko stwierdzeniu, że czółenka są najbardziej atrakcyjnym damskim obuwiem. Nie muszą mieć niebotycznej wysokości, spiczastego noska, ani super cienkiej szpilki. Po prostu, są eleganckie, kobiece, zgrabne. Nawet jeśli założysz jeansy i T-shirt, ale do tego dopasujesz obuwie na koturnie, słupku, czy tzw. kaczuszce, to będziesz wyglądać ultrakobieco. Nie zapominajmy też o biżuterii, okularach przeciwsłonecznym, torebkach, które (dobrze dobrane) w fantastyczny sposób dodadzą nam zmysłowości i klasy. Te wszystkie akcesoria są naszą tajną bronią ? nie wahajmy się jej użyć w tworzeniu kobiecych stylizacji.

Karolina Kaca

Jak dobrać idealny podkład dla Twojej cery? Sprawdź!

Podkład to jeden z najważniejszych kosmetyków, których używamy na co dzień. Dobrze dobrany sprawia, że nasza skóra nabiera zdrowego i promiennego wyglądu a wszelkie przebarwienia i niedoskonałości zmniejszają swoją widoczność.

Jednak dobranie odpowiedniego fluidu do naszej skóry sprawia duży kłopot dla wielu osób. Jak wybrać idealny podkład, czym się kierować i na co zwrócić uwagę?

Kluczowym czynnikiem w doborze odpowiedniego produktu jest określenie jaki rodzaj cery posiadasz. Podkład to bardzo indywidualna kwestia, dobierz go do potrzeb i wymagań swojej skóry.

Każda cera rządzi się swoimi prawami, dlatego bardzo istotne jest ścisłe określenie jej potrzeb. ?Książkowo? wyróżniamy 3 podstawowe rodzaje cery: sucha, tłusta, mieszana. Następne podkategorie to: naczynkowa, wrażliwa, odtłuszczona, odwodniona, młodzieńcza, dojrzała; często borykamy się również z takimi problemami jak przebarwienia czy rozszerzone ujścia gruczołów łojowych.

https://www.pexels.com/photo/adult-beautiful-beauty-blush-1171039/

Na rynku kosmetyków kolorowych firmy prześcigają się w produkcji różnego rodzaju podkładów, żeby jak najbardziej dopasować się i zaspokoić potrzeby konsumentów.

Każda skóra ma inne potrzeby i wymagania dlatego nie kupuj podkładu, który zachwala twoja przyjaciółka, bo u niej się sprawdził i jest nim turbo zachwycona albo dlatego, że masz genialny tusz do rzęs danej marki więc pewnie podkład też będzie taki.

Skóra tłusta i mieszana lubi kosmetyki na beztłuszczowej bazie ponieważ składniki tłuszczowe będą potęgowały świecenie się cery, zwłaszcza w jej newralgicznych miejscach: czoło, nos, broda.

Skóra sucha potrzebuje optymalnego nawilżenia, podkładów w których są składniki głęboko nawilżające i natłuszczające.

Gdy masz problem z naczynkami a co za tym idzie, skóra jest wrażliwa to idealnie sprawdzą się produkty hipoalergiczne, które mają składniki łagodzące oraz wykluczają takie składniki, które potencjalnie mogą podrażniać delikatną skórę.

Kolejne kryterium to odpowiednie ?krycie?, które chciałabyś uzyskać. Czy zależy Ci na mocnym czy wręcz przeciwnie ? tylko delikatne wyrównanie kolorytu cery? Według mnie, krycie produktu zależy często od ilości, którą aplikujemy na twarz. Zawsze lepiej jest zacząć od małej ilości produktu i ewentualne dokładanie, takiej, żeby efekt był zadowalający.

Mamy również różnego rodzaju konsystencje produktów, od lekkich, płynnych, kremowe, musy po formy past czy sztyftów.

Podkłady rozświetlające mogą być z delikatną drobinką, która odbija światło w mechaniczny sposób bądź w składzie posiadają polimery, które mają cząsteczki polimerów w sposób optyczny odbijając padające światło. Tego typu produkty idealnie sprawdzają się na pięknych, gładkich, nieskazitelnych skórach. A cery, które mają niedoskonałości, nierówną teksturę czy ich skóra nadmiernie się świeci ? radzę unikać tego typu produktów, gdyż będą wzmacniały niepożądany efekt i podkreślały to, co chcemy ukryć.

Fluidy matujące, o pudrowym wykończeniu nie nadają się do skór suchych i dojrzałych, ponieważ będą podkreślały zmarszczki i suche skórki.

Dobrze dobrany podkład, to taki którego nie widać. Położony na twarz powinien ?wtopić? się w twoją skórę, zatem musi mieć kolor jak najbardziej zbliżony do odcienia twojej skóry. Pamiętaj, że zadaniem podkładu jest wyrównanie kolorytu a nie zmienienie koloru skóry. Cera powinna wyglądać promiennie i świeżo.

Kobiety bardzo często popełniają ten błąd i wybierają podkład zbyt ciemny, co wygląda bardzo nieestetycznie oraz dodaje lat. Zdecydowanie lepszą opcją jest, gdy podkład będzie ciut jaśniejszy od naszej skóry, niż za ciemny.

Wybierając kolor zacznij od tonacji. Jeśli twoja skóra ma tonację ciepłą to wybierz produkt który ma przewagę pigmentów ciepłych- żółtych, do tonacji zimnej produkty, w których dominują pigmenty chłodne ? różowe czy niebieskie.

Kolor podkładu najlepiej wybierać w świetle dziennym. Produkt aplikuj na czystą skórę, bez makijażu ? rozsmaruj go na linii żuchwy, tak żeby kolor był równy na twarzy i szyi.

Zanim zdecydujesz się na kupno odpowiedniego fluidu warto poprosić w sklepie o próbkę produktu. Przetestuj produkt, zobaczysz jak w ciągu dnia zachowuje się on na twojej skórze, jak współgra z korektorem, pudrem czy chociażby produktami do pielęgnacji, które używasz na co dzień. Zdarza się, że produkty czy składniki produktów wchodzą ze sobą w różnego rodzaju reakcje chemiczne. Pigmenty mogą się utleniać pod wpływem pH i zmieniać odcień, co niesie za sobą różne skutki.

Nie czasem, tylko zawsze, mniej oznacza więcej. Dobierz stylowo biżuterię!

Często słyszę od swoich klientek, że nie noszą biżuterii, ponieważ nie potrafią jej ze sobą zestawiać. Mają wątpliwości, czy można założyć naszyjnik do dekoltu karo, czy długie kolczyki pasują na spotkanie biznesowe oraz czy w ogóle modne jest noszenie kompletów? Jeśli i Ciebie dręczą podobne dylematy, zapraszam do lektury tego artykułu.

POSTAW NA JAKOŚĆ
To chyba najważniejsza moja porada ? nie ma nic gorszego, niż niestarannie wykonana biżuteria. Nawet najpiękniejsza stylizacja może wyglądać tandetnie tylko dlatego, że kolczyki mają źle przyklejone szkiełka, łańcuszek startą powłokę itd. Myślisz, że tego nie widać? Uwierz mi, że wprawne oko to dostrzeże. Jest to odwieczny problem tzw. modowej biżuterii, która bądź co bądź nie należy do najbardziej wyrafinowanych. Kolczyki z sieciówki za kilka złotych nie mogą równać się z tymi z salonu jubilerskiego, ale jeśli już decydujesz się na zakup sprawdź ich wykonanie. Nie neguję biżuterii modowej, są przecież marki, które specjalizują się w takich wyrobach i mogę przyznać, że jakość ma się tam całkiem dobrze. Nakłaniam jedynie do przykładania większej uwagi do dodatków. Zawsze będę też zwolenniczką kupienia jednego porządnego zegarka, z japońskim lub szwajcarskim mechanizmem, na skórzanym pasku lub bransolecie ze stali szlachetnej ze szkiełkiem szafirowym lub co najmniej mineralnym utwardzanym, niż kilku tanich z sieciówki. Tak samo z biżuterią. Uważam, że każda kobieta powinna mieć w swojej szkatułce jeden porządny zegarek oraz kolczyki sztyfty srebrne lub złote w zależności od typu kolorystycznego. Pozostałe biżuteryjne dodatki zależą już od wielu czynników i upodobań, do których właśnie teraz chciałabym przejść.

DOPASUJ DO SIEBIE

Po pierwsze, biżuteria, którą nosisz powinna być dobrze dopasowana do kształtu Twojej twarzy. Na pewno masz w swojej szkatułce niezałożone jeszcze ani razu kolczyki, albo naszyjnik czekający już ponad rok na swój wielki dzień. Dzieje się tak dlatego, że często kupujemy biżuterię pochopnie, w pośpiechu lub (o zgrozo!) nie mierząc jej zupełnie. Jeśli znasz swój kształt twarzy, to na zakupy online możesz sobie pozwolić, jeżeli natomiast masz wątpliwości, mam dla Ciebie kilka szybkich rad. Główna stylizacyjna zasada mówi o tym, aby nie powtarzać kształtu, co oznacza, że jeśli masz okrągłą twarz nie będziesz korzystnie wyglądać w kolczykach kołach, dużo lepszym rozwiązaniem byłby kształt wydłużony, natomiast jeśli posiadasz twarz kwadratową unikaj kanciastych form i tych modeli kończących się w linii żuchwy. Biżuteria blisko twarzy oprócz walorów estetycznych ma także za zadanie zakamuflowanie tego, czego u siebie nie lubimy. Denerwuje Cię Twój długi nos? Unikaj długich kolczyków o ostrych kształtach, ponieważ w drastyczny sposób podkreślą właśnie to, czego nie chcesz. Masz duże płatki uszne? Zrezygnuj z kolczyków, żadne nie będą dobrym wyborem, postaw lepiej na bransoletkę lub ciekawy naszyjnik.

Po drugie, biżuteria powinna pasować do Twojej sylwetki; długością, masywnością, kształtem. Na pewno nie raz widziałaś panią o większych kształtach, pokaźnym biuście, która obwieszona była krótkimi koralami. Jest to doskonały przykład na to, jak biżuterii nie nosić. Jeśli masz masywniejszą górną część sylwetki wybieraj długie łańcuszki, wisiorki, które wydłużą Cię i wyszczuplą. Jeżeli natomiast masz mały biust i szerokie biodra, śmiało możesz pozwolić sobie na krótkie naszyjniki, masywniejsze ? dzięki nim w skuteczny sposób wyrównasz proporcje sylwetki.

ZAGRAJ ZE STYLIZACJĄ
Bardzo ważne jest, aby biżuteria pasowała stylem do okazji. Gdy wybierasz się na biznesowe spotkanie proponuję założyć eleganckie sztyfty oraz zegarek, który doda Ci klasy i profesjonalizmu. Finezyjne kolczyki z chwościkami zostaw na inne, odpowiedniejsze okazje: randka, wieczorne wyjście do pubu, czy urodziny koleżanki. Pamiętaj też, że zegarka nie należy zakładać na przyjęcia oraz wesela, gdzie będziesz ubrana w wizytową suknię ? jest to niezgodne z zasadami dress code?u. Możesz go w łatwy sposób wymienić na elegancką bransoletkę. Jeśli lubisz nosić naszyjniki musisz wiedzieć, że do pewnych dekoltów nie należy ich zakładać. Są to dekolty: amerykański, asymetryczny, biżuteryjny, karo i woda. Lepiej wtedy wybrać ciekawe kolczyki lub bransoletkę.
Na koniec mam ostatnią radę, która sprowadza się do jednego słowa ? umiar. Tutaj muszę rozprawić się z problemem wszechobecnych kompletów. Kolczyki, naszyjnik, bransoletka, a do tego jeszcze pierścionek. Obwieszanie się biżuterią nie jest ani w dobrym tonie ani stylu. Wybierając kolczyki do stylizacji zestaw je z bransoletką lub pierścionkiem, a nie z naszyjnikiem. Klasycznie rozumianym kompletom powiedz stanowcze: NIE!

Karolina Kaca

Zgotuj sobie świetne efekty sylwetkowe! ?Dieta dla kobiet uprawiających sport.

Na pewno słyszałeś nie raz, że brzuch robi się w kuchni? Poznaj zatem przepis na sukces…

Jeśli chcesz w stu procentach czerpać satysfakcję z wykonywanych przez siebie ćwiczeń, to podstawą jest pamiętanie o odpowiedniej diecie. Pisząc ?dieta? mamy na myśli oczywiście zbilansowany jadłospis, dopasowany do Ciebie! To Tobie jedzenie ma smakować i służyć, nie możesz być niewolnikiem potraw czy, co gorsza, ich braku.

Wiele kobiet bowiem decydując się na uczestnictwo w grupowych zajęciach fitness, regularne chodzenie na bieżnię czy basen, łączy to z koniecznością spożywania mniejszej ilości kalorii. To błąd! Twój organizm potrzebuje energii do wykonywania aktywności fizycznej.

Może wydawać Ci się to paradoksalne, ale chcąc pozbyć się zbędnego tłuszczyku, musisz jeść! Zbyt mała ilość dostarczanego pożywienia zwolni Twój metabolizm. Organizm będzie bronił się przed spadkiem energii i będzie magazynował każdą kalorię. Na nic więc zajadanie się samą sałatą. Twoja waga stanie w miejscu i nie ruszy. Nie tędy droga.

Jeśli nie tyle chcesz zredukować tkankę tłuszczową, a wręcz przeciwnie – zbudować masę mięśniową, musisz jeść więcej kalorii niż wynosi Twoje podstawowe zapotrzebowanie.
Tak, tak, marzenie o jędrnym ciele, zarysowanych ramionach i budzących podziw pośladkach może zostać zrealizowane tylko dzięki wystarczającej ilości jedzenia.

Dobrze, wiesz już, że musisz jeść. Nasuwa Ci się zapewne pytanie? tylko jak? Słusznie, nie chodzi o to, by te dodatkowe kilkaset kalorii, które miałoby odpowiadać za zbudowanie wyraźnie zarysowanych mięśni dostarczała tabliczka czekolady. Przykro nam ;)

Powinnaś bazować na naturalnych produktach, najlepiej niskoprzetworzonych. Komponując je zgodnie z zasadami zdrowego odżywiania, zapewnisz organizmowi niezbędnych składników odżywczych. Co więcej, tempo metabolizmu będzie na odpowiednim poziomie.
Pamiętaj o regularnym spożywaniu posiłków. Ich ilość dopasuj do swojego trybu życia, ale pamiętaj o odpowiednio wcześniejszym dostarczeniu sobie pożywienia przed treningiem i właściwych składników niedługo po nim.

W Twojej diecie muszą pojawić się wszystkie makroskładniki. Nie bój się węglowodanów – to one są głównym źródłem energii, którą Twój organizm wykorzysta podczas ćwiczeń. Ich spożycie przed wybraniem się na siłownię to doskonały wybór.
Później pamiętaj o białku. Jego podaż w diecie osoby aktywnej fizycznie jest bardzo ważna, Szacuje się, by kobieta spożywała od 1,8 do 2 g białka na kg masy ciała.
Dlaczego białko jest tak ważne? Ma funkcję budulcową, a także wchodzi w skład hormonów. Dodatkowo zmniejsza łaknienie, lepiej syci. Przy jego niedoborze Twój apetyt będzie  za to nasilony. Będziesz miała poczucie, że wciąż jesteś głodna, a to nie sprzyja aktywności fizycznej, przy której potrzebujesz energii.
Pamiętaj też o dostarczeniu białka po wykonaniu treningu. Możesz na przykład sporządzić sobie koktajl z odżywką białkową na zaraz po ćwiczeniach.

Spokojnie, dlatego że ćwiczysz Twoich kuchennych szafek nie muszą teraz zapełnić odżywki i suplementy diety. Odżywka białkowa to dość wygodne dostarczenie sobie białka, gdy zapotrzebowanie na nie nie jest kompensowane przez nabiał, mięso czy chude ryby. Te produkty powinnaś traktować przede wszystkim jako główne źródła białka.
Przyznasz jednak, że szybsze jest wykonanie koktajlu z jej dodatkiem, bądź owsianki niż przygotowanie pełnego obiadu: z gotowaniem ryby czy grillowaniem mięsa. Niech odżywka będzie jednak jedynie uzupełnieniem diety w białko. I nie, od jej picia nie zaczną Ci rosnąć mięśnie jak rasowemu kulturyście. ;)

Podsumowując, jedz właściwe ilości jedzenia dla Twojej aktywności ruchowej. Niech kierunek wyznaczają Ci konsekwencja i cierpliwość. Odpowiednie komponowanie posiłków, regularność ich spożywania przyniesie efekty.
Pamiętaj o dużej ilości warzyw i owoców w swojej diecie. Te pierwsze możesz jeść bez ograniczeń. Owoce wliczaj już w swoją kalorykę. Jeden banan może robić różnicę. Wybieraj wartościowe źródła węglowodanów: kasze, ryże, ziemniaki, strączki, dobrej jakości mięso, jak i tłuszcze. Niech w Twoim menu nie zabraknie: oliwy z oliwek, jaj, awokado czy orzechów. Nawet gorzka czekolada może być świetnym składnikiem pełnowartościowego posiłku! Ogranicza Cię jedynie Twoja wyobraźnia, by kuchnia i siłownia były Twoimi ulubionymi miejscami, gdzie spędzasz miło czas.

3

Lubisz warkocze? Pokażemy Ci jakie sploty są najmodniejsze!

Kobiety kochają różnorodne sploty, które eksponują twarz, dają całkowitą wygodę i gwarantują trafność uczesania.

Warkocze są z ludźmi od samego początku tzn. od kiedy zeszliśmy z drzewa.

Początkowo były one sposobem na ujarzmienie niesfornych włosów, a dziś doczekały się palmy pierwszeństwa w walce o czołówkę trendów. Co pół roku na jakimś pokazie mody pojawiają się warkocze, raz jest ich całe mnóstwo, a raz tylko kilka. Jednak ciągle są obecne w modzie wysokiej jak i tej ulicznej.

Kobiety kochają różnorodne sploty, które eksponują twarz, dają całkowitą wygodę i gwarantują trafność uczesania ? warkocz przetrwa nawet najchuczniejsze, kilkudniowe góralskie wesele.

Rodzajów warkoczy jest wiele ? każdy może stworzyć własną interpretację- afrykańskie ciastko zaplecione przy głowie, podówjny niczym zawodniczka kick boxingu, luźny i puszysty jak Elza z bajki czy może romantyczny, słowiański splot dookoła głowy z powypadanymi kosmykami ? każdy ma swój urok.

Dokąd można pójść z warkoczem?

W zasadzie wszędzie, należy jednak pamiętać, że warkocz tak jak i każde inne upięcie musi być stosowny do sytuacji. Im bardziej eleganckie przyjęcie/kreacja, tym bardziej im warkocz musi być bardziej wytworny ? gładko zapleciony i zamiast puszczony luźno na plecach zebrany na karku w kok. Im luźniejsza i bardziej zwiewna sukienka, tym bardziej warkocz powinien być luźniejszy i bardziej niedbały.

Ja osobiście nie przepadam za ciasno zaplecionymi afrykańskimi warkoczykami, ale muszę przyznać, że nic tak świetnie nie sprawdzi się na siłowni, jak takie właśnie sploty ? podobnie jest z przeprowadzką i innymi momentami w życiu, gdzie musimy na chwilę pozbyć się kłopotu związanego z uczesaniem.

Jakie włosy?

Każde- nawet te krótsze do brody można fantazyjnie zapleść przy skórze np. W dwa równoległe warkocze zakończone na czubku głowy dwoma kucykami.

Cienkie włosy zaplecione w warkocz wyglądają niezwykle mizernie, ale jeśli przed zapleceniem spryskamy je suchym szamponem a po upleceniu lekko pociągniemy sploty, możemy dodać im niesamowitej objetości.

Każdy wiek jest dobry do zaplatania włosów- Każda dekada i każda okoliczność woli inny rodzaj splotów, jednak każdy może sobe na niego pozwoić i cieszyć się wyglądem i wygodą.

 

Paweł Zięba

Paweł Zięba Hair Design

O nas

Nasz portal to miejsce, w którym klasa jest tym, co łączy kobiety z różnych pokoleń, o różnych przekonaniach i stylach. To miejsce z duszą i klasą stworzone właśnie dla Ciebie.

Ambasadorka Portalu

irena-kaminska-radomska

 

Ambasadorką portalu
jest Pani
Dr Irena Kamińska-Radomska

Kontakt

Redaktor naczelna:
Joanna Wenecka-Golik
naczelna@kobietazklasa.pl
+48 600 326 398

Zastępca redaktor naczelnej:
Aleksandra Kałafut
akalafut@kobietazklasa.pl
+48 539 176 512

Biuro:
kontakt@kobietazklasa.pl

Copyright 2019 WebSystems ©  All Rights Reserved