website-logo
fashion-3221102_960_720

Styl kobiety z klasą. Stereotyp a rzeczywistość

Kiedy myślimy o tym, jak wygląda kobieta z klasą, wyobrażamy sobie damę w ołówkowej spódnicy od znanego projektanta, w kaszmirowym sweterku, szpilkach z czerwoną podeszwą i z markową torebką w ręku. Podobno! A czy jak jest tak naprawdę? Idzie wiosna, sprawdźmy zatem, co zrobić, by wyglądać promiennie, kobieco i z klasą:)

Oczywiście, posiadanie klasy nie sprowadza się jedynie do wyglądu zewnętrznego. Stereotypowe myślenie o klasie mylone jest nazbyt często z „kasą” – potocznie rzecz ujmując. Nietożsamość tych dwóch pojęć doprowadza kobiety podążające za modą do frustracji, a otoczenie do zakłopotania wynikającego z eksponowania logotypów drogich marek. Na co zatem stawia w stylizacjach kobieta z klasą i jak się ubiera?

WŁASNY STYL

Przede wszystkim kobieta z klasą posiada swój styl, potrafi bawić się modą, a z trendów wybiera tylko to, co do niej pasuje. Nigdy nie założy czegoś, co sprawi, że nie będzie czuć się dobrze we własnej skórze. Kobieta z klasą potrafi odróżnić stylowy ubiór od (po prostu) modnego. Jej styl cechuje niewymuszona elegancja, dbałość o detale i stylizacyjna spójność, dzięki temu jest ubrana prosto a zarazem ciekawie, elegancko, ale nie sztywno, stylowo a nie tylko modnie.

ZNAJOMOŚĆ SYLWETKI

Kobieta z klasą doskonale zna swoją sylwetkę, zna jej mocne i słabe strony. Potrafi ubraniami podkreślić swoją figurę tak, aby wyglądać naprawdę dobrze. Nie założy zatem super modnych spodni typu culotte, jeśli nie jest osobą wysoką, bo wie, że drastycznie skrócą jej nogi. Nie kupi również bluzki w kolorze sezonu wiosna/lato 2018, ponieważ jej twarz we fiolecie wygląda mało promiennie. Jej stylizacyjne wybory podyktowane są zawsze kształtem sylwetki oraz typem kolorystycznym, nigdy nie są uzależnione od aktualnie królujących trendów.

DOBRA JAKOŚĆ

Kolejnym ważnym aspektem jest jakość ubrań i dodatków, na którą kobieta z klasą zwraca szczególną uwagę i nie mam tu na myśli drogich marek jako wyznacznika, ponieważ cena nie zawsze idzie w parze z jakością. Szukając biżuterii, wybierze się prędzej do jubilera niż do sieciówki, a wybierając płaszcz na zimę, będzie kierować się składem materiału – bliżej jej do wełny niż do akrylu, poliestru czy poliamidu. Kobieta z klasą ma świadomość, że jakość to również wygoda, zupełnie inaczej chodzi się z butach z naturalnej skóry niż w tych z ekologicznej, inaczej też się w nich wygląda. Nie chcę dać do zrozumienia, że dobrze wykonana torebka z sieciówki nie pasuje do omawianego wizerunku, lecz jej jakość i dbałość o detale jest kluczową kwestią.

DRESS CODE

Kobieta z klasą zawsze jest ubrana stosownie do okazji. Znajomość dress code’u obowiązującego w pracy czy na bankiecie jest dla niej sprawą priorytetową. Potrafi odróżnić sukienkę koktajlową od wieczorowej, wie też, że czarny żakiet lepiej pozostawić na wieczorne spotkania. Kobieta z klasą ma świadomość, czym są złodzieje wizerunku, dba więc o to, aby ubrania nie były pogniecione, zabrudzone i w dobrej kondycji. Pilnuje długości spódnic, głębokości dekoltów i wysokości obcasów. Dba o każdy detal swojego wizerunku.

DOBRY GUST

Na koniec trzeba dodać, że kobietę z klasą cechuje po prostu dobry gust. Kierując się swym wrodzonym poczuciem smaku, z łatwością odróżni rzeczy tandetne od tych w dobrym stylu. Będzie zwracać uwagę na wykonanie, detale, materiał, jak również konotacje społeczno- kulturowe, które nie pozwolą jej na przykład kupić prawdziwego futra. Nie założy za dużego dekoltu, zbyt krótkiej spódniczki ani shortów odkrywających pośladki. Nie założy, ponieważ nie będzie czuła się w tym dobrze.

Obalając więc stereotyp, kobieta z klasą to kobieta, która posiada swój styl, stawia na jakość i dobry smak. Taki wizerunek nie jest determinowany przez metki drogich marek czy aktualne trendy. Można mieć w szafie jedną droższą, markową, aktualnie modną rzecz i kilka dodatków za niewielkie pieniądze, które podkreślą styl każdej kobiety. Kobieta z klasą sama decyduje i wybiera to, co do niej pasuje.

Karolina Kaca

walentynki

10 pomysłów na oryginalny prezent walentynkowy dla Niego

Jaki prezent na Walentynki dla mężczyzny w 2019 roku?

Zbliżają się kolejne Walentynki, a wraz z nimi wybór prezentów dla naszych ukochanych. 
I choć bardzo dobrze znamy ich gust i potrzeby, to i tak może pojawić się problem z wyborem odpowiedniego prezentu. W ciągu roku jest tyle okazji do obdarowywania bliskich, że w pewnym momencie może zabraknąć nam pomysłów i pojawia się pytanie: jaki prezent na Walentynki dla mężczyzny wybrać w tym roku? Prezent powinien zawsze sprawiać radość osobie obdarowywanej, a najlepiej gdyby był związany z jej potrzebami, pasjami lub marzeniami. Zobaczmy, jakie oryginalne i przydatne prezenty możemy sprawić naszym partnerom podczas nachodzącego Święta Wszystkich Zakochanych.

Wspólny, romantyczny wyjazd

Walentynki to takie święto, które zazwyczaj chcemy upamiętnić w romantyczny sposób. Zapalamy świece, chodzimy do eleganckich restauracji lub w inny sposób tworzymy romantyczną atmosferę. Wyjątkowość tego dnia możemy podkreślić jeszcze bardziej, wyjeżdżając wspólnie w jakieś specjalne miejsce. Nie musi być to koniecznie miasto, które kojarzy się nam z zakochanymi, jak np. Paryż, który w zasadzie jest zbyt oczywistym wyborem. Klimat tworzą ludzie, dlatego gdziekolwiek się wybierzecie może być romantycznie. Obojętnie, czy będzie to wyjazd zagraniczny czy krajowy. Możesz zorganizować też niespodziankę, ale jedynie wtedy, gdy masz pewność, że Twój partner może sobie na taki wyjazd w danym czasie pozwolić, np. nie musi zostać dłużej w pracy lub posiada stosowne dokumenty, czyli np. ważny paszport.

Bezprzewodowe słuchawki dla miłośnika muzyki

Podczas słuchania muzyki najważniejszy jest wysokiej jakości sprzęt, tylko wtedy można w pełni się nią cieszyć. Jeśli Twój partner lubi słuchać muzyki w drodze do/z pracy, podczas wyjazdów i w wielu innych sytuacjach oraz miejscach, to na pewno będzie szczęśliwy, gdy wręczysz mu w prezencie słuchawki bezprzewodowe. Są one o wiele bardziej wygodne niż zwykłe słuchawki. Nie trzeba rozplątywać kabli i nie ma ryzyka, że o coś się nimi zahaczy. Możesz wybrać słuchawki w klasycznej estetyce, czyli czarne lub w bardziej szalonym kolorze. Jest to uzależnione od stylu Twojego partnera. Jednak zawsze powinny być one wykonane z wytrzymałych materiałów i zapewniać wysokiej jakości dźwięki, ponieważ dzięki temu będą zapewniać niezapomniane doznania muzyczne.

Elegancki zegarek i pudełko do jego przechowywania

Zegarek to podstawowe akcesorium dla każdego eleganckiego mężczyzny. Wybierając model dla Twojego partnera powinnaś postawić na proste i klasyczne wzornictwo, które będzie odpowiednie do wielu stylizacji. Bardziej ekstrawaganckie wzory na pewno spodobają się kolekcjonerom zegarków, dla nich odpowiednie będzie też eleganckie pudełko do przechowywania kolekcji.


Pióro wieczne lub elegancki długopis z grawerem

Jeśli Twój partner musi mieć zawsze przy sobie coś do pisania, gdyż w pracy często podpisuje dokumenty, to możesz kupić mu stylowe pióro lub długopis. Umieszczając na nim grawer, sprawisz, że prezent będzie jeszcze bardziej spersonalizowany, a dodatkowo będzie mu zawsze o Tobie przypominał. To może być długopis lub pióro w klasycznym stylu, wykonane z cennych kruszców i zapakowane w eleganckie pudełko. Możesz też odejść od tej konwencji i wybrać produkt z bardziej zadziornym charakterem jeśli wiesz, że na pewno spodoba się on Twojemu partnerowi.

Akcesoria sportowe dla miłośnika sportu

Najlepsze prezenty to takie, które związane są z pasją osoby obdarowywanej. Jeśli Twój partner jest aktywny fizycznie i lubi uprawiać sport, to stwarza to dla Ciebie mnóstwo możliwości. Możesz wybrać dla niego karnet na aktywność, której jeszcze nigdy nie próbował, np. różnego rodzaju sporty ekstremalne: skok na bungee lub ze spadochronem, albo wybrać mniej ekstremalne sporty, jak: jazda na nartach, desce lub łyżwach. Może dzięki temu odkryje swoją nową pasję? W przypadku, gdy ma on już swoją ulubioną aktywność, w którą bardzo się angażuje, to świetnym prezentem będą akcesoria z nią związane. To może być zegarek, strój do biegania albo lampka do roweru. Wszystko zależy od tego, jakie sportowe hobby posiada Twój partner.

Skórzana aktówka lub teczka to wciąż dobry pomysł na Walentynki

Większość mężczyzn piastujących wysokie stanowiska zabiera swoje obowiązki również do domu. Często muszą zapoznać się z ważnymi dokumentami lub je przygotować i robią to po godzinach pracy. W takich sytuacjach idealnie sprawdzi się aktówka lub teczka, która również będzie stanowić przydatne akcesorium podczas zawodowych spotkań i wyjazdów. Aktówka wykonana z dobrej jakości materiału i starannie wykończona to prezent, który będzie towarzyszył Twojemu partnerowi przez wiele lat.

Wybierz zestaw akcesoriów na biurko

Dla każdego wykonującego prace umysłowe mężczyzny idealnym prezentem będą akcesoria, które pomogą mu zorganizować przestrzeń na biurku. To tam rodzą się jego pomysły, tworzą projekty i często przy biurku spędza on większą część swojego dnia pracy. Już dawno udowodniono, że organizując przestrzeń wokół siebie sprawiamy, że wykonujemy swoje obowiązki efektywniej i szybciej. Idealnie sprawdzi się w tym zestaw składający się z organizera na dokumenty, podkładkę pod myszkę, przycisk do papieru lub podstawki na telefon komórkowy. Możliwości jest wiele, możesz dowolnie łączyć akcesoria, wybierając te, które będą najbardziej przydatne i pasujące stylistycznie do wystroju biura i gustu Twojego partnera. Wśród nich może też się znaleźć ramka na Twoje zdjęcie.

Zaparzacz do kawy i inne akcesoria dla wielbiciela kofeiny

Któż z nas nie lubi rozpocząć dnia od filiżanki aromatycznej kawy? Coraz więcej osób nie tylko lubi pić kawę, ale również interesuje się jej odmianami i profesjonalnymi metodami przyrządzania. Jeśli Twój partner również jest amatorem kawy, to idealnym prezentem będzie zaparzacz do espresso, które stanowi bazę również do innych rodzajów kaw. Oprócz tego na pewno przyda mu się też młynek do mielenia ziaren lub zestaw eleganckich filiżanek/szklanek do kawy. Byście mogli od razu wypróbować nowe akcesoria, kup jeszcze zestaw ulubionych ziaren lub takich, których jeszcze nigdy nie piliście, z różnych zakątków świata. A może wspólnie skosztujecie najdroższej kawy na świecie?

Zestaw słodyczy jako pomysł na Walentynki dla każdego łasucha

Jeśli Twój mężczyzna lubi słodkości, to możesz dla niego przygotować wielką paczkę słodyczy. Oprócz nich mogą się w niej znaleźć również słone przekąski, wszystko zależy od gustu osoby obdarowywanej. Nie ograniczaj się jednak tylko do znanych marek, które znajdują się na polskim rynku. Oprócz ulubionych słodyczy swojego partnera, poszukaj jeszcze coś ekstra, czyli słodyczy i przekąsek zagranicznych, które w naszych sklepach są w zasadzie niedostępne. Wprawdzie w niektórych sklepach pojawiają się osobne półki z produktami z innych krajów Europy, jednak wybór wciąż jest bardzo ograniczony. Najlepszym miejscem na tego typu zakupy będzie internet, gdzie zamówisz też słodycze z Japonii, Tajlandii, Stanów Zjednoczonych i wielu innych miejsc. Dla każdego wielbiciela słodkości i przekąsek będzie to prawdziwa gratka móc spróbować wyrobów z tak odległych i często egzotycznych krajów.

Elegancki zestaw do alkoholu

Jeśli Twój partner nie jest abstynentem i lubi kosztować różne trunki, a może nawet je kolekcjonuje, to warto zastanowić się nad wyborem zestawu akcesoriów do alkoholu. Wybór odpowiedniego jest uzależniony od tego, jaki rodzaj alkoholu najbardziej lubi Twój mężczyzna. Dla wielbiciela wina może to być zestaw składający się z profesjonalnego korkociągu, termometru, nalewaka lub karafki. Amator whisky na pewno doceni elegancką, kryształową karafkę i szklanki. A może Twój partner lubi przygotowywać kolorowe drinki? Wtedy na pewno przyda mu się profesjonalny zestaw barmański. Dodatkowym prezentem może być też ulubiony alkohol lub taki, którego Twój luby jeszcze nigdy nie pił.

retro_moda

Retro wciąż w modzie!

Choć mówi się, że moda przemija, nie dotyczy to najwyraźniej stylu retro, który po raz kolejny powraca do naszych szaf. Trudno się dziwić – ponadczasowe stylizacje pełne są bowiem kobiecości i lekkości, które trudno czasem odnaleźć we współczesnych kolekcjach. Jeśli chcesz, aby w twojej garderobie powiało świeżością, a jednocześnie postawić na klasykę – styl retro jest odpowiedzią na wszystkie twoje potrzeby!

Mówiąc „retro” przywołujemy zazwyczaj na myśl kwieciste wzory, delikatne koronki i fasony podkreślające kobiece kształty. I słusznie. Ten styl oferuje bowiem „coś dla każdego” – zarówno dla pań lubiących prostotę i klasykę, jak i tych, które stawiają na odważniejsze kroje i bardziej wyraziste zestawienia. Oto odrobina inspiracji, dzięki którym odbędziesz modową podróż w czasie, pozostając jednocześnie trendy!

Spódnice

Po pierwsze – rozkloszowane spódnice, które królują nieprzerwanie od lat 50. ubiegłego wieku. Choć ich krój wydaje się specyficzny i wymagający, doskonale sprawdza się u kobiet o zupełnie różnych typach figury. W przypadku pań z szerszymi biodrami ukryją one dodatkowe centymetry, natomiast w przypadku nieco bardziej chłopięcej sylwetki podkreślą talię i dodadzą na linii bioder nieco objętości. Z czym je nosić? Wachlarz możliwości jest niezwykle szeroki! Jeśli chcesz postawić na bardziej eleganckie zestawienie, wybierz klasyczne szpilki i koszulę, w mniej oficjalnych sytuacjach możesz śmiało nosić je w połączeniu z trampkami i zwykłym t-shirtem.

źródło: i.imged.pl

Przykładowa spódnica: link

Koszula: link

I buty: link

Sukienki

Niezwykle zwiewne, a jednocześnie kobiece kroje to nieodłączny element tego stylu! Najmodniejsze były bez wątpienia groszki, które ponownie wracają do łask, jednak równie wielką popularnością wśród pań cieszyły się kwieciste wzory. Choć łapiesz się pewnie teraz za głowę, przywołując obraz sklepowych wieszaków pełnych jednokolorowych sukienek w stonowanych barwach, z pomocą przychodzą sklepy second-hand, w których bez problemu skompletujesz garderobę w stylu retro, nie wydając jednocześnie zbyt wiele.

źródło: bi.gazeta.pl

Przykładowa sukienka w stylu retro: link

Dodatki

To one, choć pozornie nieistotne, stanowią dopełnienie każdej stylizacji i nadają jej charakter. Jakie dodatki powinny znaleźć się w Twojej szafie, abyś mogła bez obaw łączyć je z nieco szalonym stylem retro? Doskonałym dopełnieniem klasycznego koka i sukienki będzie opaska, która idealnie sprawdzi się w sezonie letnim. Ponadczasowe są również perły, które wybrać z kolei w nieco bardziej oficjalnych sytuacjach. Zaufaj ich urokowi i załóż do sukienki o prostym, klasycznym kroju – w tym wypadku doskonale sprawdza się bowiem zasada „mniej znaczy więcej”.

źródło: static.wizaz.pl

Przykładowe opaski do włosów: link, link

Weronika Kurowska

zdjęcie-glowne-spodnica

Nie taka spódnica straszna…

Uwielbiane przez niektóre kobiety, przez inne znienawidzone do granic możliwości. Spódnice, bo o nich mowa, od zawsze wzbudzały wiele kontrowersji. Kiedy w 1947 roku, podczas pierwszego pokazu powojennej kolekcji haute couture, Christian Dior zaprezentował Paryżankom rozkloszowaną spódnicę, świat mody oszalał, a kobiety razem z nim. Jednak tego, co się działo na ulicach Paryża nie przewidział nikt. Młode kobiety zafascynowane kolekcją New Look, „odszywały” ochoczo projekty u swoich krawcowych. Paradując po ulicach w lekko kołyszącej się spódnicy, uszytej z kilku metrów materiału marszczonego w talii, wzbudzały niechęć starszych Paryżanek. Te, w obronie zasad moralności i przyzwoitości, napadały na młode kobiety, szarpały, obrzucały wyzwiskami. I kto by pomyślał, że źle postrzegana moda może wywołać podobne reakcje. Dziś nasze oko przyzwyczaiło się do ekstrawagancji i afirmacji złego gustu, nikt o zdrowych zmysłach nie okłada przecież parasolką dziewczyny ubranej w zbyt kusą spódniczkę.

A szkoda! Przyznaj, że też tak pomyślałaś!

NEW LOOK DIORA I MINI MARY QUANT

Spódnica, jako odrębny element garderoby, zaczęła funkcjonować między 1820 a 1830 rokiem, jednak na znaczeniu zyskała dopiero 50 lat później. Modne były proste kroje, które nie wymagały zbyt obszernej halki. Warto wspomnieć o słynnej, długiej spódnicy zaprojektowanej w 1910 roku przez Paula Poireta, która była tak wąska na dole, że utrudniała chodzenie. Kobiety poruszały się małymi kroczkami, a nawet zakładały specjalne kajdanki na kostki, by nie rozerwać materiału. Po I wojnie światowej spódnice stawały się coraz krótsze. W latach 20-, 30- i 40-tych królowały długości do kolan, fasony proste i plisowane. Prawdziwy przełom nastąpił we wspomnianych latach 50. Pojawiły się wówczas diorowskie rozkloszowane spódnice, do połowy łydki, mocno akcentujące talię. W latach 50. powstał też projekt bombki, której objętość Givenchy zwiększał za pomocą bufiastej halki. Kult kobiecości, wąskiej talii i szerokich bioder ustąpił rewolucji seksualnej i spódnicy mini, którą w latach 60-tych wymyśliła Mary Quant. Modna zaś do dziś, spódnica maxi, pojawiła się dekadę później za sprawą popularnej wówczas kultury hipisowskiej.

MEZZO, CUBO, CZY LADYMINI?

Przejdźmy teraz do współczesnych modeli i długości spódnic. Niestety bardzo wiele kobiet gubi się w nazewnictwie, dlatego warto przytoczyć podstawową klasyfikację. Wyróżniamy spódnicę ołówkową, anatomiczną oraz o prostym kroju. O ile pierwsza będzie bardzo podkreślać biodra, gdyż jest zwężana u dołu, to prosta idealnie zamaskuje wszelkie nierówności i dodatkowo wysmukli sylwetkę. Do spódnic o szerszym kroju zaliczamy: szytą z koła, solejkę (plisowaną), trapez (lekki, zwiewny materiał i sztywny), bombka (krótka i dłuższa). Rozkloszowane fasony wspaniale zakamuflują szersze biodra i uda, a przy tym wyrównają proporcje sylwetki z szerszymi ramionami. Nie polecam ich jednak osobom o bardzo chudych nogach, ponieważ obszerna spódnica spowoduje efekt „parasolki”. Plisy w solejce natomiast mogą poszerzać biodra, dlatego najlepiej wyglądają w nich kobiety szczupłe i dość wysokie. Jeśli spódnica w kształcie trapezu będzie uszyta ze sztywnego, grubego materiału, będzie poszerzać sylwetkę, zaś z delikatnego – lekko ją opływać. Na koniec warto pomówić o długościach. Zasadniczo wyróżnia się: supermini (bardzo krótka spódnica), mini (do połowy uda), ladymini (przed kolano), mezzo (w kolanach lub tuż za nimi), midi (do połowy łydki), cubo (w kostkę) oraz maxi (do ziemi).

SPÓDNICA DO ZADAŃ SPECJALNYCH

A teraz czas na wymówki: „spódnice są niewygodne”, „nie wiem, jakie buty”, „nie wiem, jakie rajstopy”, „krępują ruchy”, „zbyt eleganckie”, „pogrubiają”… Nic bardziej mylnego! Dobrane do sylwetki spódnice pięknie kamuflują za chude lub zbyt grube uda, nierówną linię bioder czy krzywe nogi. W klasycznych spodniach pokazujesz sylwetkę taką jaką jest, nie wyrównasz proporcji ani niczego nie ukryjesz. Spódnice natomiast Ci w tym pomogą. Nie zgodzę się również z przekonaniem, że są niewygodne. Ja zdecydowanie bardziej komfortowo czuję się w spódnicy z miękkiego materiału niż sztywnych jeansach. Kolejny mit odnosi się do strefy stylizacyjnej. Spódnica wcale nie musi być elegancka, wystarczy, że połączysz ją ze sportową górą (bluzą, T-shirtem) i masz casualowy zestaw gotowy. Nie wiesz, jakie dobrać buty? Każde. Do spódnicy pasują i adidasy i oxfordy, dobrze będzie wyglądać w zestawie z kozakami czy botkami. To nieprawda, że musisz do niej zakładać szpilki. I na koniec rajstopy. Jeśli chcesz uzyskać efekt wydłużenia sylwetki, noś rajstopy w kolorze obuwia, jeśli chcesz odjąć sobie trochę wzrostu, przetnij sylwetkę kontrastami.

Przekonałam Cię do częstszego noszenia spódnic? Mam nadzieję, bo zdecydowanie warto!

Karolina Kaca –

stylistka, kolorystka, ekspert ds. wizerunku panny młodej

kupuj-swiadomie-grafika-1-glowna

Kupuj świadomie, czyli jak odnaleźć się w branży kosmetycznej

W dobie, kiedy obecność człowieka pozostawia coraz bardziej krytyczne skutki dla środowiska, a jednocześnie znacznie łatwiej zasięgnąć informacji na dany temat, szczególnie ważna staje się świadoma postawa wobec działań dużych brandów, wciąż testujących swoje kosmetyki na zwierzętach. Wiele kobiet, kierowanych poczuciem bezradności lub, co gorsza, świadomą ignorancją, wychodzi z założenia, że pojedyncze działanie w postaci nabywania tzw. produktów cruelty-free, nie przyniesie znaczących efektów.

Rzeczowe i konsumpcyjne traktowanie zwierząt i nastawienie na uzyskanie maksymalnych korzyści ekonomicznych sprawia, że etyka dla części dużych marek zeszła na boczny tor. Choć na terytorium Unii Europejskiej obowiązuje całkowity zakaz wykonywania testów na zwierzętach oraz obrotu produktami, których składniki były testowane w ten sposób, wiele firm nadal praktykuje tego typu działania na światowych rynkach, gdzie jest to wymagane prawnie. Kupując produkt takiej marki, wspieramy tym samym jej nieetyczne praktyki w krajach pozaeuropejskich. Czy w czasach kryzysu empatii i człowieczeństwa, kiedy zwierzęta są bezzasadnie i krzywdząco używane do bolesnych eksperymentów i testów, można w drogeriach nabyć kosmetyki, nie przykładając ręki do tych okrutnych praktyk? Oto firmy kosmetyczne, których wysokiej jakości produkty są godne polecenia i przede wszystkim – nie są testowane na zwierzętach.

  • The Body Shop

The Body Shop to brytyjska firma, znana z produkcji szerokiej gamy kosmetyków do makijażu, pielęgnacji skóry czy perfum, sprzedająca swoje produkty w 66 krajach. Nie dość, że żaden z nich nie jest testowany na zwierzętach, marka może pochwalić się imponującą działalnością na rzecz zmian prawa w tej kwestii. W latach 90. rozpoczęła kampanię „Ban Animal Testing”, która doprowadziła do całkowitego zakazu tego typu praktyk w Wielkiej Brytanii. Ponadto firma The Body Shop przyczyniła się do historycznego zakazu testowania na zwierzętach, wprowadzonego przez Unię Europejską. W czerwcu 2017 roku, we współpracy z Cruelty Free International, rozpoczęła największą w historii kampanię „Forever Against Animal Testing”, której nadrzędnym celem jest całkowity zakaz testów na zwierzętach w branży kosmetycznej – wszędzie i definitywnie. Organizacje dążą do zebrania 8 milionów podpisów, które zostaną następnie przedstawione Zgromadzeniu Ogólnemu ONZ, w celu wezwania do globalnego zakazu tych okrutnych działań. Kupując kosmetyki tej marki możecie być zatem pewne, że sprzeciwiacie się niesprawiedliwej idei czerpania korzyści z doświadczeń na zwierzętach.

  • NYX

Marka NYX również należy do grona tych, które potwierdziły, że nie testują swoich kosmetyków na zwierzętach. Co więcej, nie sprzedaje ich również w krajach, w których tego rodzaju testy są prawnie wymagane, a zatem można ją zaliczyć do grona marek cruelty-free. Mimo że od 2014 roku należy do firmy L’Oreal, której polityka w tej kwestii jest nieco inna, NYX pozostaje wolna od okrucieństwa, a jej produkty można wykorzystywać do makijażu bez obaw, że ucierpi na tym jakiekolwiek stworzenie!

  • Marc Jacobs Beauty

Kolejną marką, którą możemy dopisać do listy tych, których działania w kwestii badań na zwierzętach są w pełni etyczne, jest marka Marc Jacobs Beauty. Produkty tej firmy są bowiem wolne od okrucieństwa, a po kosmetyki z ich szerokiego asortymentu możecie sięgać bez obaw!

  • Smashbox

Po tę markę również możecie sięgać śmiało, jeśli sprzeciwiacie się testom na  zwierzętach! Do pewnego czasu firma Smashbox sprzedawała swoje produkty na rynku chińskim, wzbudzając tym samym wiele kontrowersji. Nie brakuje również osób, które do chwili obecnej podważają zasadność umieszczania marki na tego typu listach, argumentując swoją postawę okolicznościami wycofania produktów Smashbox z Chin. Nie jest bowiem jasne, czy na decyzję tę wpłynęły czynniki finansowe czy też etyczne. Pomijając jednak tę kwestię, firmę można obecnie zaliczyć do grona tych, które nie testują swoich produktów na zwierzętach w żadnym z krajów.

  • Alba Botanica

Kolejna marka, która nie testuje produktów ani ich składników na zwierzętach. Firma zapewnia, że dba o to, aby ich dostawcy również spełniali to kryterium. Na etykietach produktów Alba Botanica można znaleźć logo „Leaping Bunny”, które jest symbolem zaangażowania w walkę z testowaniem na zwierzętach oraz świadczy o całkowitym braku okrucieństwa w produkcji ich wyrobów.

  • Dermalogica

Gama produktów Dermalogica jest niezwykle szeroka – od toników po maseczki. Działalność firmy nie kończy się jednak na branży kosmetycznej. W 1999 roku firma założyła fundację, która prężnie działa na rzecz poprawy warunków życia kobiet i dzieci. Dermalogica nie testuje swoich produktów na zwierzętach, z tego powodu wycofała swoje produkty z rynku chińskiego. Można je zatem nabyć z pewnością, że zaliczają się one do grona  wolnych od okrucieństwa!

  • Kat von D

Na koniec naszej listy marka, która bardzo głośno i wyraźnie podkreśla swoje stanowisko w kwestii testowania produktów na zwierzętach i deklaruje, że stanowisko to nigdy nie ulegnie zmianie. Co więcej, produkty Kat von D są również wegańskie. Choć prawo nie precyzuje co dokładnie kryje się pod tą nazwą, firma zapewnia, że żaden z ich kosmetyków nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.

Choć lista marek, które określają się jako cruelty-free jest znacznie dłuższa, najbardziej optymistyczny wydaje się fakt, że takich firm stale przybywa. Tak ważna kwestia, jaką jest postawa wobec nieuzasadnionego i pozbawionego sensu okrucieństwa, coraz częściej przykuwa bowiem uwagę konsumentek. Kobieta z klasą to z pewnością kobieta świadoma, wrażliwa na krzywdę i dokonująca dobrych wyborów. A dobry wybór to sprzeciw wobec nieetycznych działań!

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na ten temat lub sprawdzić, czy dana marka testuje swoje produkty na zwierzętach, możecie zrobić to na stronie organizacji PETA, do której link znajduje się poniżej!

https://www.peta.org/living/personal-care-fashion/these-companies-dont-test-on-animals/

 

Weronika Kurowska

grafika-glowna

Księżniczki Disneya w nowych odsłonach

Wizerunek księżniczek Disneya to element na trwałe zakorzeniony w kulturze popularnej. Kultowe postaci, coraz bardziej wyrwane z obszaru bajek dla dzieci i przeniesione do świata dorosłych, nadal pozostają jednak nośnikiem tych samych wartości – niewinności i delikatności. Choć przywołują na myśl przede wszystkim klasyczne opowieści o poszukiwaniu miłości i szczęśliwym zakończeniu, okazują się też iść z duchem czasu. A to za sprawą artystów, którzy bawiąc się tymi popularnymi bohaterkami przenoszą je do współczesności i obsadzają w zupełnie nowych rolach.

KOBIETY SUKCESU

źródło: mymodernmet.com

Matt Burt to amerykański artysta, który podjął próbę przeniesienia tych kultowych postaci do współczesnego świata. Obszerne suknie i przejaskrawione dodatki zamienił na biznesowe ubrania, a z nich uczynił prawdziwe kobiety sukcesu. Każdej z nich przypisał karierę, opierając ją na osobowości i historii pierwowzoru. Wśród inspirujących i odważnych księżniczek w nowym wydaniu możemy znaleźć Kopciuszka w roli działaczki na rzecz praw zwierząt, Królewnę Śnieżkę jako psychologa czy Pocahontas walczącą o środowisko.

W OBLICZU WSPÓŁCZESNYCH PROBLEMÓW

źródło: boredpanda.com

Kolejnym przykładem zabawy wizerunkiem księżniczek Disneya jest cykl fotografii stworzony przez Dinę Goldstein. Pomysł na projekt artystyczny „Fallen Princesses” pojawił się pod wpływem jej kilkuletniej córki, która przeżywała okres fascynacji bajkami, podczas gdy artystka zmagała się z chorobą nowotworową. Doświadczenia te natchnęły ją do ukazania kultowych postaci jako zmagających się z wieloma problemami, które nie są obce współczesnym kobietom. Każda z fotografii kryje za sobą unikalną historię. Wśród nich możemy więc znaleźć bohaterki mierzące się z trudami macierzyństwa, korzystające z chirurgii plastycznej czy walczące z poważnymi chorobami.

źródło: boredpanda.com

W ŚWIECIE MODY

Artystycznych inspiracji tymi kultowymi postaciami nie brakuje również w świecie mody. Claire Hummel stworzyła ilustracje, na których możemy zobaczyć znane nam doskonale bohaterki pozbawione swoich typowych sukni. Zamiast nich podziwiać możemy imponujące stroje w zupełnie nowej odsłonie i charakterystyczne dla danej epoki – od XVI-wiecznych Niemiec po XVIII-wieczną Francję.

źródło: pl.pinterest.com

Księżniczki Disneya dotarły nawet na okładkę legendarnego czasopisma Vogue. Wielu współczesnych badaczy ostrzega, że mogą być one niebezpieczne dla młodych, poznających świat dziewczynek. Naukowcy z Brigham Young University na łamach „Child Development” przekonują, że dzieci dobrze znające disneyowskie postaci są bardziej podatne na szkodliwe stereotypy przekazywane przez te kultowe produkcje. Wszystko to zdaje się jednak nie zagrażać reputacji Kopciuszka, na którego historii wychowają się zapewne kolejne pokolenia.

Weronika Kurowska

grafika 1

W ponad 75% jest to już choroba zaawansowana, gdzie powodzenie skutecznego wyleczenia jest niewielkie

Aleksandra Kałafut: Co trzy minuty gdzieś na świecie umiera jedna kobieta z powodu raka jajnika. Co roku na tego jednego z najczęściej występujących nowotworów umiera około 2,5 tysiąca Polek. A i tak kobiety niewiele o nim wiedzą, nie badają się, nie znają objawów ani czynników ryzyka?

Dr n. med. Tadeusz Oleszczuk: Strach przed rakiem często paraliżuje. Kobiety boją się wykonać określone badania od razu, jak tylko pojawią się niepokojące objawy. Część z nich wcale nie jest rakiem i zwykle szybko mija, jednak niebezpieczne jest utrzymywanie się dolegliwości ze strony jamy brzusznej dłużej niż dwa-trzy miesiące. Trudno jest też wychwycić wczesną postać raka jajnika, ponieważ nie dysponujemy skutecznymi metodami profilaktycznych badań. Nie tak jak w przypadku raka szyjki, gdzie mamy cytologię, a w przypadku raka piersi mammografię. Przy wykrywaniu raka jajnika nie ma takiej metody. Można jedynie w grupach zwiększonego ryzyka rodzinnego występowania nowotworów częściej wykonywać badania USG czy określić poziom markerów, jeśli stwierdzi się guz. W jamie brzusznej jest dużo miejsca i powiększający się jajnik często bardzo długo nie daje żadnych objawów. Nawet jeśli pojawiają się objawy, to są one zwykle związane z przewodem pokarmowym: wzdęcia, nudności, biegunki, zaparcia, niestrawność. To utrudnia szybkie wczesne rozpoznanie.

A.K.: Stąd jak rozumiem tytuł tegorocznej kampanii – Rewolucje w brzuchu, może to nie to, co myślisz??

dr T.O: Tak. Skoro jedyne objawy mogące sugerować guz jajnika, występują ze strony jamy brzusznej, to „rewolucje w brzuchu” zawsze powinny być skonsultowane przez ginekologa i poparte wykonaniem badania USG. Należy tak postępować szczególnie u kobiet po okresie menopauzy i tam, gdzie ryzyko pojawienia się nowotworu jest wysokie.

A.K.: Właśnie! Jakie czynniki zwiększonego ryzyka zachorowania na raka jajnika pojawiają się najczęściej u kobiet?

dr T.O.: Dzięki ostatniej konferencji poświęconej diagnostykajajnika.pl mogliśmy usłyszeć, że optymalizacja poziomu we krwi określonych pierwiastków ma ogromne znaczenie w ryzyku zachorowania na każdy nowotwór. W połączeniu z badaniami genetycznymi możemy z dużym prawdopodobieństwem określić, które osoby bezwzględnie powinny poddawać się regularnym badaniom, a nawet zaproponować profilaktyczne usunięcie jajników i jajowodów, jeśli ryzyko pojawienia się raka jajnika będzie bardzo wysokie. Tymi badanymi pierwiastkami są cynk, selen, arsen i kadm. Okazuje się, że nie może być ich ani za dużo ani za mało. Zmiany poza poziomem optymalnym działają niekorzystnie na sprawne działanie układu immunologicznego, zwiększając ryzyko zachorowania na nowotwór. Dodatkowo wiek powyżej 50-60 roku życia statystycznie jest czynnikiem ryzyka. W tym okresie jajniki powinny zmniejszać swoją objętość.

A.K.: To ze względu na to wszystko o czym Pan mówi, raka jajnika nazywany ?cichym zabójcą??

dr T.O.: Dokładnie to brak objawów sugerujących zmiany na powiększającym się jajniku powoduje, że rak ten nazywany jest „cichym zabójcą”. W ponad 75% rozpoznań jest to już choroba zaawansowana, gdzie powodzenie skutecznego wyleczenia jest niewielkie. Pięcioletnie przeżycia są w granicach 35-40 procent. Dużo też zależy od kompleksowego leczenia w ośrodkach specjalistycznych od samego początku rozpoznania choroby.

A.K.: Podobno jajnik jest jedynym miejscem w naszym ciele, które zawiera w swojej budowie komórki posiadające materiał genetyczny wszystkich komórek człowieka. Stąd też w głównej mierze wynika problem z diagnozą jego choroby?

dr T.O.: Problem z diagnozą wynika z braku metody przesiewowych badań profilaktycznych. Jedynie świadomy wysokiego ryzyka, czujny lekarz może zaproponować wykonanie określonych badań. Często są to bowiem pacjentki oddziałów internistycznych hospitalizowane właśnie z powodu objawów zaburzeń pracy przewodu pokarmowego. Same kobiety świadome występowania nowotrorów w historii rodziny również powinny częściej wykonywać badanie ginekologiczne USG, badania genetyczne czy kolejne specjalistyczne w ramach zwiększonego ryzyka.

A.K.: Mówi Pan, że tak naprawdę jedynie świadomy wysokiego ryzyka, czujny lekarz może zaproponować wykonanie określonych badań. Czy nie jest zatem trochę tak, że problem z rakiem jajnika jest tak duży również dlatego, że sami lekarze nie są wyczuleni na możliwość jego występowania i że tak naprawdę kobieta już w momencie pójścia do lekarza musi być niezwykle świadoma i poniekąd bardziej zorientowana w objawach i ich skutkach niż lekarz?

dr T.O.: Generalnie niestety tak to nie działa. Sam jestem jak najbardziej po stronie pacjentki, ale wiedza i doświadczenie medyczne jest nieporównywalnie większe u lekarza. Często spotkamy się ze zirytowaniem pacjenta, kiedy przychodzi z postawioną przez siebie diagnozą i listą potrzebnych badań, a okazuje się, że lekarz stwierdza coś innego. Po prostu przyczyn poszczególnych objawów jest kilkadziesiąt, a dodatkowo mogą występować „maski” innych chorób. Przykładowo duszności. Pacjentka rozpozna chorobę płuc, a mogą one wynikać z niewydolności serca. Podobnie przyczyn bólu brzucha jest ponad trzysta i łatwo nawet na siłę sobie dopowiedzieć inne, aby „się zgadzało”. Medycyna to nie matematyka i tu 2 + 2 nie zawsze da taki sam wynik. Każdy też ma inne uwarunkowania, inną mikroflorę jelitową, inne środowisko wewnętrzne i zewnętrzne. Tak samo jest ze zmianami w piersiach, szczególnie torbielach. Uważam, że można i powinno się je leczyć? Kto jednak ma się tym niby zająć? Ginekolog? Onkolog? Chirurg? Lekarz rodzinny? Nie do końca wiadomo i pacjentka najprędzej dowie się, że „czasem tak jest” i zostanie jej zlecone kolejne coroczne badanie USG. Problem jednak dotyczy zaburzeń hormonalnych, często związanych z tarczycą, dlatego czasem lepiej poszukać innego lekarza, porównać diagnozy i zalecenia niż przyjść z listą badań i domagać się zrobienia wszystkich. Część badań bowiem się wyklucza, lepiej iść zatem po nitce do kłębka niż pruć od razu wszystko na oślep.

A.K.: Mimo licznych starań lekarzy i edukatorów na całym świecie skuteczność leczenia raka jajnika wciąż jest jednak bardzo niska?

dr T.O.: Problem raka jajnika dotyczy tego, że w większości jest rozpoznawany w chwili wysokiego zaawansowania. Postaci niskiego zaawansowania często są wykrywane przypadkowo. Niestety to stopień zaawansowania w chwili rozpoznania ma największy wpływ na rokowanie. Najważniejsze są objawy ze strony przewodu pokarmowego, które jeżeli pomimo leczenia (przez różnych lekarzy, różnymi metodami) nadal się pojawiają i trwa to więcej niż trzy miesiące, to należy wykluczyć guz jajnika. Niestety czasem pacjentki dalej leczone są objawowo, zamiast wykonać USG ginekologiczne sondą dopochwową, na której widać więcej szczegółów. Generalnie, dla mnie jako praktyka nie da się rozpatrywać jakichkolwiek zaburzeń bez oceny sposobu odżywiania, pracy przewodu pokarmowego, wywiadu położniczego: ile ważyły noworodki, ile przybyło masy ciała w ciąży, czy ktoś w rodzinie choruje na tarczycę, czy stolec jest codziennie (bo jeśli nie, to mamy problem), czy poród był dokładnie w terminie, czy są zmiany w piersiach, w badaniu USG tarczycy itd. To wszystko osobno i razem jest niezwykle istotne. A teraz jeszcze doszło oznaczenie poziomu selenu (norma 98-108) i cynku (poniżej 60 roku życia – norma powyżej 6800, potem po 60-tce 5600- 6000). Te minerały są potrzebne pracy tarczycy i sprawnemu układowi immunologicznemu. Do tego dochodzi jeszcze w związku z objawami ryzyko rodzinne nowotworów (maksymalnie 15-20%), a reszta to środowiskowe czynniki ryzyka, czyli dieta i tym podobne sprawy.

A.K.: Dlatego ze względu na swoje wieloletnie doświadczenie na oddziale ginekologicznym twierdzi Pan, że to dociekanie przyczyn dolegliwości, a nie leczenie objawów jest największym wyzwaniem w pracy z pacjentami?

dr T.O.: Tak. Leczenie objawów nie przybliża do wyeliminowania problemu wywołującego dolegliwości. Często istnieje ryzyko genetyczne zachorowania na raka. Ogromne, żeby nie powiedzieć największe znaczenie ma codzienna dieta i warunki środowiskowe, używki, alkohol. Mogą one wpływać na sprawność działania układu immunologicznego. Osłabiony po wielu latach nie jest w stanie wyszukać i zniszczyć komórek nowotworowych. Dlatego 80% wszystkich nowotworów pojawia się po 50 roku życia.

A.K.: Gdyby jako specjalista miał Pan zrobić małe kompendium wiedzy, dosłownie kilka punktów, których każda kobieta powinna być świadoma, jeżeli chodzi o raka jajnika, co by się w nim znalazło?

dr T.O.: Na pewno określenie, czy w rodzinie występują nowotwory. Zbadanie, czy mam mutacje genetyczne zwiększające ryzyko zachorowania. Dobrze jest zbadać poziom selenu, cynku, arsenu i kadmu we krwi. Raz w roku wykonać badanie ginekologiczne z USG narządu rodnego sondą dopochwową oraz we wszystkich przypadkach nieprawidłowości ze strony przewodu pokarmowego. W razie wątpliwości określić poziom markerów ryzyka raka jajnika, takich jak test ROMA.

A.K.: Serdecznie dziękuję za niezwykle pouczający wywiad!

Dr n. med. Tadeusz Oleszczuk – 30 lat pracy zawodowej od asystenta do ordynatora oddziału położniczo-ginekologicznego nauczyły mnie zadawania pytań o przyczyny dolegliwości. Obrona pracy doktorskiej w Centrum Onkologii-Instytut w Warszawie w 2001 roku obudziła we mnie pasje naukowe i odkrywanie zależności stanu zdrowia od sposobu odżywiania. Od ponad dziesięciu lat z powodzeniem dzielę się tą wiedzą z pacjentkami i z przyjemnością słyszę kiedy mówią, że „teraz mają apetyt na życie, a nie na jedzenie”. Wykorzystując zmianę sposobu odżywiania u ciężarnych, pokazuję jak w bezpieczny sposób unikać powikłań w ciąży. Od dziesięciu lat jestem wykładowcą na Wydziale Nauk o Zdrowiu, gdzie prowadzę zajęcia ze studentami pielęgniarstwa, kosmetologii, dietetyki oraz fizjoterapii. Obecnie pracuję w centrum medycznym POLMED w Warszawie. Swoje doświadczenie zawodowe i naukowe staram się przekazywać w ogólnopolskiej prasie adresowanej do kobiet oraz częściowo na swojej stronie internetowej i Facebooku (fb.com/drtadeusz). Związane jest to też z tym, że podjąłem się napisania książki wyjaśniającej mechanizmy powstawania zaburzeń oraz postępowania z korzyścią dla zdrowia. Ogromne zainteresowanie moimi live chat-ami z mamotoja.pl potwierdza duże zapotrzebowanie na praktyczną wiedzę wśród kobiet.

grafika główna (5)

Psychologia kolorów. Jak świadomie korzystać z języka barw?

Zastanawiałaś się kiedyś nad znaczeniem kolorów w modzie, reklamie, designie? Z jakiego powodu w logach firm z branży beauty tak często pojawia się fuksja, a bankowość i finanse kojarzą nam się z granatem? Dlaczego kolor pomarańczowy wykorzystywany jest do leczenia osób chorych na depresję, a fiolet przywodzi na myśl ubiór kapłanów? Może Cię zaskoczę, ale barwy (oprócz tego, że dodają nam energii) są nośnikiem bardzo wielu znaczeń. Wpływają na nasze samopoczucie, stan psychiczny i fizyczny oraz mają bezpośredni wpływ na to, jak odbiera nas otoczenie. Wybierane przez nas kolory wysyłają komunikat o naszych preferencjach, uczuciach, osobowości. Inaczej ubiorą się ekstrawertycy, którzy będą swą otwartość i energiczność akcentować intensywnymi barwami, a zgoła inaczej introwertycy lubujący się w delikatnych pastelach. Kolory mogą ułatwić nam kontakt z otoczeniem, np. zdobyć upragniony awans lub wręcz odwrotnie – skutecznie go utrudnić. Przejdźmy więc do psychologii poszczególnych barw, dzięki temu dowiesz się, jak wywierać oczekiwane wrażenie i kreować profesjonalny wizerunek. 

CZERWONY

Zacznijmy analizę od mojego ulubionego (odkąd sięgam pamięcią) koloru czerwonego. To bardzo wyrazista, mocna barwa, niosąca za sobą dwojaki ładunek energetyczny. Z jednej strony dodaje energii, siły i odwagi, dlatego polecana jest osobom na wyższych stanowiskach chcących wzbudzić respekt lub zdobyć autorytet. Z drugiej zaś, może wywoływać podenerwowanie i kojarzyć się z agresją, ponieważ podnosi ciśnienie krwi. Czerwony symbolizuje więc władzę, przedsiębiorczość, pewność siebie, namiętność, seksualność. Nie wybieraj tego koloru, kiedy udajesz się na rozmowę kwalifikacyjną lub chcesz negocjować podwyżkę z szefem – możesz zostać odebrana jako osoba arogancka lub zbyt pewna siebie. Czerwieni przy twarzy nie powinny również nosić osoby posiadające problem z naczynkami.  W stylizacjach możesz łączyć ten kolor na kilka sposobów: klasycznie (z czernią lub szarością), modowo (z fuksją, pomarańczem, zielenią) lub subtelnie/kobieco (z jasnym różem i beżem).

POMARAŃCZOWY

Pomarańczowy symbolizuje witalność i optymizm, a osoby wybierające tę barwę uznawane są za energiczne, radosne i dobrze zorganizowane. Łączy w sobie cechy dwóch kolorów – moc czerwonej i radość żółtej barwy. Pozytywny wpływ pomarańczowego na organizm człowieka jest tak duży, że używa się go w leczeniu depresji. Unikaj tego koloru, gdy jesteś na diecie odchudzającej, ponieważ wzmaga łaknienie.

CZARNY

W naszej kulturze, czerń jest kolorem żałoby, smutku, powagi. Osoba ubrana na czarno wydaje się niedostępna, buduje dystans, ale jednocześnie wzbudza autorytet. Kolor ten z jednej strony kojarzy się z tajemnicą, a z drugiej z klasyczną elegancją i prestiżem. Czerń zarezerwowana jest na szczególne okazje, w biznesie nosi się ją po godzinie siedemnastej. Unikaj tego koloru, jeśli jesteś zmęczona, chora lub masz widoczne zmarszczki na twarzy. Nie polecam Ci go również, jeżeli nie ma go w Twojej palecie kolorystycznej, będziesz wówczas wyglądać zbyt blado. W stylizacjach czerń łączy się prawie ze wszystkimi kolorami, poza brązem i śliwkowym fioletem. I na koniec puenta. Czerń nie wyszczupla i na dodatek obrysowuje gabaryty sylwetki, lepszy efekt uzyskasz ubierając się w inny kolorystyczny total look.

BIAŁY

Jest kolorem kojarzącym się z niewinnością, młodością, delikatnością i czystością. Zwiastuje początek jakiegoś etapu w życiu, czegoś nowego, kojarzy się ze świętowaniem, uroczystościami. Osoba ubrana w biel staje się bardziej przystępna oraz wzbudza zaufanie. Ten kolor rozświetla dodatkowo skórę, robi lifting twarzy, odmładza, niweluje zmarszczki. Pamiętaj jednak, aby dobierać rodzaj bieli do odcienia Twoich zębów.

ŻÓŁTY

Symbolizuje energię, działanie, życie i radość. Polecany jest osobom, które chcą zostać zauważone, nawiązać przyjacielskie kontakty z otoczeniem lub rozwiązać konflikt w przyjaznej atmosferze. Kolor żółty najszybciej dociera do mózgu, jest najbardziej widoczny, dlatego w nadmiarze może irytować. Nie zakładaj tej barwy przy twarzy, jeśli masz sińce pod oczami, ponieważ wybija niebieski koloryt cery. W stylizacjach, żółty wygląda stylowo w połączeniu z szarością, granatem lub fuksją.

ZIELONY

Jest kolorem spokoju, harmonii, kojarzy się z naturą. Jeśli lubisz zieleń, to z pewnością jesteś osobą, która szuka równowagi między życiem zawodowym i prywatnym. Ten kolor nie nadaje się na spotkania biznesowe, ale świetnie się sprawdzi na mniej formalnych eventach w plenerze, wówczas będziesz działać na otoczenie relaksująco.

BEŻOWY I SZARY

Te dwa kolory są neutralne, nie budzą tyle emocji, co pozostałe barwy. Szarość i beż pozwala wtopić się w tłum, dlatego najczęściej wybierają je osoby skryte, zamknięte w sobie. Stanowią doskonałą bazę pod wszystkie ubrania. W stylizacjach łącz z dodatkami w mocniejszych kolorach.

NIEBIESKI I GRANATOWY

O ile kolor błękitny kojarzy nam się z ulotnością, żywiołem wody i nieba, to granat przywodzi na myśl szkolne uniformy, dyscyplinę. Wybierając jasnoniebieskie ubrania, jesteś odbierana jako osoba pomysłowa, uczuciowa i pełna wyobraźni. Jeżeli wybierasz się na rozmowę kwalifikacyjną w branży kreatywnej, postaw na błękitne ubranie, zaś jeśli przed Tobą ważny egzamin lub biznesowe spotkanie, wybierz granat. Kolor granatowy wzbudza zaufanie, wydajemy się bardziej kompetentni i rzetelni.

BRĄZOWY

To barwa przystępności, bezpieczeństwa, uczciwości. Jeśli jesteś ubrana w brąz uchodzisz za łagodną, oddaną, ale i przewidywalną osobę. Nie nadaje się na spotkania biznesowe (poza gorzką czekoladą), ponieważ kojarzy się z ubóstwem. Ten kolor bardzo postarza, więc nie powinny go nosić osoby posiadające widoczne zmarszczki. W stylizacjach dobrze wygląda w połączeniu z niebieskim, turkusem, różem, fuksją, żółtym. Pamiętaj, aby nie łączyć brązu z czernią.

RÓŻOWY

Jasnoróżowy odbierany jest jako kolor wrażliwości, uczuciowości, ufności. Jeśli lubisz tę barwę, możesz być postrzegana jako mało poważna osoba, infantylna, a nawet dziecinna. Nie noś różu na spotkania biznesowe – chyba, że połączysz go z szarą marynarką.

FIOLETOWY

Symbolizuje duchowość, autorytet oraz wysoki status: społeczny i materialny. Jeśli lubisz fioletowy, z pewnością jesteś osobą, która słucha swojego wewnętrznego „ja”, żyje w zgodzie ze sobą, słucha intuicji. Polecany jest na specjalne okazje, ponieważ dzięki niemu będziesz wyglądać nieco ważniej, zrobisz wrażenie. Unikaj fioletu, gdy będziesz prowadzić szkolenie, konsultacje, gdyż może powodować dystans.

Mam nadzieję, że dzięki wiedzy, którą przekazałam Ci w tym artykule, będziesz bardziej świadomie korzystać z języka kolorów i tym samym, szybciej osiągniesz zamierzone cele!:)

Karolina Kaca –

stylistka, kolorystka, ekspert ds. wizerunku panny młodej

zdjęcie główne depresja

Depresja sezonowa – tymczasowe obniżanie nastroju czy poważna choroba?

Towarzyszy Ci ciągłe zmęczenie? Motywacja do działania, którą czułaś latem, nagle gdzieś przepadła? Wszystkiemu może być winna sezonowa depresja, która wraz ze zmianą pory roku, często wkrada się w życie wielu kobiet.

Jesienna depresja to zjawisko dość powszechne. Dni stają się krótsze, pochmurne, a przyroda przestaje tryskać życiem, tak jak miało to miejsce jeszcze kilka tygodni wcześniej. Taka atmosfera sprzyja obniżeniu nastroju, które przez specjalistów nazywane jest sezonową chorobą afektywną. Rozpoczyna się ona w okresie jesienno-zimowym, a kończy wraz z nadejściem wiosny. Do jej charakterystycznych objawów zaliczyć można ciągłe zmęczenie, pogorszenie sprawności intelektualnej, depresyjne myśli, senność czy nerwowość. Dotyka ona przede wszystkim osoby mieszkające w środkowych i północnych szerokościach geograficznych. Zdecydowanie bardziej narażone są na nią kobiety – sezonowa depresja dotyka je nawet 4 razy częściej niż mężczyzn. Czy istnieją zatem sposoby, aby się przed tym uchronić? Oto kilka rad, dzięki którym będziesz czuła wiosnę przez cały rok!

DOBRA DIETA = DOBRE SAMOPOCZUCIE!

O tym, jak istotny jest wpływ diety na nasze samopoczucie, należy pamiętać nie tylko jesienią. W tym okresie szczególnie ważne jest jednak zadbanie o odpowiedni jadłospis. Warto zatem postawić na posiłki bogate w witaminy, szczególnie witaminę D, którą znaleźć możemy w rybach, tranie czy żółtkach jaj.

Pożądanymi składnikami jesiennej diety są również owoce, warzywa, orzechy i ponownie ryby – zawarte w nich tłuszcze sprzyjają bowiem syntezie serotoniny odpowiedzialnej za nasz nastrój. Ponieważ jednak spożywanie tych produktów może nie być wystarczającym rozwiązaniem, warto w tym okresie postawić na dodatkowe suplementy.

ZWRACAJ UWAGĘ NA ŚWIATŁO

Przyczyny występowania sezonowej depresji badał prof. Siegfried Kasper, kierownik Kliniki Psychiatrii i Psychoterapii Uniwersytetu Medycznego w Wiedniu. Doszedł on do wniosku, że może ona mieć ścisły związek z zaburzeniami rytmu biologicznego. Nasz rytm dobowy regulowany jest bowiem przez światło słoneczne, w wyniku czego w nocy śpimy, a w dzień jesteśmy aktywni. Zmiany, które zachodzą w przyrodzie w okresie jesienno-zimowym oraz niedobór światła w ciągu dnia powodują, że czujemy się ospali i zmęczeni. Lekarstwem na sezonowe obniżenie nastroju jest zatem większa dawka światła, którą dostarczyć możemy sobie poprzez fototerapię. Warto również zwrócić uwagę na światło, które towarzyszy nam w życiu codziennym – w trakcie pracy oraz czynności wymagających koncentracji zalecane jest światło niebieskie, natomiast światło bogate w barwy ciepłe idealnie wpisuje się w wieczorną, relaksującą atmosferę.

MOC DZIURAWCA

Jednym z domowych sposobów na walkę z jesienną chandrą jest dziurawiec zwyczajny, którego zbawienna moc w leczeniu tego schorzenia została potwierdzona klinicznie. Przyjmować go można zarówno w postaci tabletek, jak i ziołowej herbatki. Ważne jednak, aby nie łączyć go z terapią światłem czy przyjmowaniem leków – w takim wypadku terapię dziurawcem powinnaś skonsultować z lekarzem!

Jesienna depresja to nie mit. Amerykańscy socjolodzy z uniwersytetu Cornell przeanalizowali wpisy prawie dwóch milionów użytkowników serwisu społecznościowego Twitter z 84 krajów i odkryli, że obniżenie nastroju, które pojawia się wraz z początkiem jesieni, to zjawisko powszechne – niezależnie od grupy społecznej czy kręgu kulturowego. Choć istnieją skuteczne sposoby, aby z nim walczyć, warto również zadbać o bardziej niepozorne aspekty. Staraj się spędzać czas na świeżym powietrzu, otaczaj się przyjaciółmi, postaw na aktywność fizyczną, a Twój nastrój to odzwierciedli!

Weronika Kurowska

główne

Jak się ubierać, by pomimo upływu lat wyglądać młodo?

W życiu każdej kobiety, prędzej czy później, nadejdzie taki czas, kiedy zapragnie poczuć się młodziej. Zazwyczaj jest to jakiś moment graniczny, często przekroczenie określonego wieku – czterdziestki, czy też pięćdziesiątki. Często mówi się o tym, że przeżywamy wtedy drugą młodość, a skoro czujemy się pełne sił witalnych, to czemu pakować swą kobiecość w staromodne garsonki, smutne kolory czy bezkształtne formy? Wiele kobiet szuka więc inspiracji do zmiany wizerunku, chce się odmłodzić; strojem, fryzurą, makijażem. Na pewno znasz, z własnego środowiska, panie po czterdziestce bądź pięćdziesiątce, które podziwiasz za niepowtarzalny styl, klasę, odpowiednio dobrane ubranie. Znasz też na pewno kobiety, które strojem dodają sobie niepotrzebnie kilka, a nawet kilkanaście lat. Z czego wynika taka dysproporcja? Oczywiście ze świadomości siebie, swojego ciała (jego atutów i mankamentów) oraz mocy, jaką ma stylizacja. Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak się nie postarzać strojem, zapraszam do lektury tego artykułu.

POSTARZAJĄCE KOLORY, FASONY I WZORY

Zacznijmy od kolorów. Czerń, szczególnie w okresie jesienno-zimowym, jest po prostu wszędzie. Nosimy czarne kurtki, czarne buty, czarne torby, czarne czapki, szaliki… Panuje błędne przekonanie, że czerń jest uniwersalna, pasuje każdemu i do wszystkiego. Niestety! W tym kolorze dobrze wyglądają tylko ciemne typy kolorystyczne, natomiast cera jasnych typów urody, w tak dużym kontraście, blednie. Poza tym, co najważniejsze, czerń sprawia, że rysy twarzy są ostrzejsze, a co za tym idzie, podkreślony jest każdy niechciany detal. Nie zakładaj też tego koloru jeśli jesteś zmęczona, gdyż spotęguje ten efekt. Zaraz obok czerni, na palecie niewskazanych kolorów, jest brąz. Kolor ten niemiłosiernie uwypukla zmarszczki i bardzo postarza.

Są też ubrania, które z automatu dodają nam lat. Pierwszy na myśl przychodzi mi klasyczny płaszcz (nazywany w niektórych regionach „jesionką”) o prostym kroju, bardzo zachowawczy, w stonowanych kolorach. Drugim sztampowym przykładem jest spódnica midi: plisowana, ołówkowa, w kształcie trapezu. Niestety po czterdziestce, tudzież pięćdziesiątce, bardzo trzeba uważać na tę długość – oczywiście wszystko zależy od stylizacji, ale co do zasady -dodaje nam lat. Postarzające będą też: klasyczne, taliowane marynarki, proste, garniturowe spodnie i sukienki, sweterki bliźniaki, oraz wszelkiego rodzaju futra. Należy również uważać na babcine wzory kwiatowe, kropki w stylu retro, pepitkę.

ODMŁADZAJĄCE KOLORY, FASONY I WZORY

Każdy kolor, poza czernią i brązem (o ile, pasuje do naszego typu kolorystycznego) jest dozwolony. Z reguły kolory wyraziste, dodają nam energii i odmładzają. Więcej przeczytasz o tym, w moim artykule na temat psychologii kolorów. Jeśli chcesz się odmłodzić zamiast klasycznego płaszcza załóż kurtkę, skórzaną ramoneskę lub denimową katanę. Pamiętaj, że jeans przy twarzy dodaje nam świeżości i odejmuje kilka lat. Odłóż do szafy spódnicę midi na rzecz długości: mini, ladymini, mezzo. Jeśli posiadasz zgrabne nogi, nie ma powodu, abyś chowała je przed światem. Uwierz mi, w dobrze dobranej stylizacji nie będziesz wyglądać niestosownie do swojego wieku. Jeśli jest to możliwe, wymień garniturowy żakiet na modny blezer lub marynarkę typu boyfriend, a klasyczne proste spodnie na cygaretki, marchewy, czy na tak modne ostatnio – culotte.  Z wzorów natomiast wybieraj świeże kombinacje kolorystyczne kratki i pasków.

CASUALOWE STYLIZACJE

Na koniec chciałabym zwrócić Twoją uwagę na rzecz bardzo istotną, a mianowicie odpowiednie stylizacje. To, w jaki sposób zestawiasz ze sobą poszczególne elementy garderoby ma kluczowy wpływ na ich odbiór. Zawsze będziesz wyglądać poważniej w klasycznych stylizacjach, więc jeśli nie wymaga tego od Ciebie dress code, staraj się łączyć ze sobą, nie pasujące na pierwszy rzut oka, ubrania. Jeśli zestawisz ołówkową spódnicę z koszulą i szpilkami, z pewnością dodasz sobie kilka lat. Wystarczy wymienić klasyczne szpilki na płaskie oxfordy lub trampki albo koszulę na bluzkę, bluzę lub T-shirt. Podobnie będzie z marynarką, która owszem dodaje autorytetu, ale także kilka dodatkowych lat. Jeśli nie chcesz się postarzać, połącz marynarkę z jeansowymi lub skórzanymi spodniami bądź spódnicą. Staraj się więc łączyć ubrania klasyczne z codziennymi, bardziej młodzieżowymi, dzięki temu będziesz wyglądać młodziej, ciekawiej, energiczniej.

Skoro już poznałaś moje triki na odmłodzenie swojej szafy i siebie przede wszystkim, to nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Ci powodzenia na nowej, stylizacyjnej drodze życia.

Karolina Kaca

stylistka, kolorystka, ekspert ds. wizerunku panny młodej

PRO AM

Chcesz tańczyć jak profesjonaliści? Taniec Pro-Am pozwala spełniać marzenia o tańcu.

Akademia Tańca Ireneusza Sulewskiego to szkoła z tradycjami i ponad 20 letnim doświadczeniem na rynku ogólnopolskim jak również międzynarodowym. Jako nieliczni w Polsce, organizujemy Turnieje Tańca o randze mistrzowskiej dla profesjonalnych Par z Polski i świata .

Jako pierwsi w Polsce zapoczątkowaliśmy organizację turniejów Pro-Am, w tym Mistrzostw Polski !

Czym tak naprawdę jest Pro-Am?

W świecie tańca mówimy, że Pro-Am pozwala spełniać marzenia.

Pro-Am to bardzo popularny oraz niezwykle prestiżowy system nauczania, który powstał w Stanach Zjednoczonych. Polega on na indywidualnym podejściu do potrzeb kursanta, oraz pracy na linii zawodowiec – amator, co pozwala na bardzo dynamiczny rozwój.

Najważniejszym punktem nauki w tym systemie są turnieje i pokazy Pro-Am, w których zawodowiec (Pro) tańczy ze swoim kursantem (Am). System ten cieszy się tak wielką popularnością wśród par na całym świecie, że turnieje i pokazy organizowane są od Kalifornii przez Florydę, Paryż, Wenecję, Moskwę, Hongkong, po Singapur czy Australię.

W Polsce Pro-Am to ruch, który pojawił się dzięki programowi Taniec z Gwiazdami.

Reguła jest taka sama jak w przypadku programu telewizyjnego. Profesjonalny tancerz startuje w turniejach z osobą, która nigdy nie tańczyła zawodowo. System ten cieszy się największym zainteresowaniem kobiet w wieku 30+, przeważnie o wyższym statusie finansowym.

Mieliśmy ogromną przyjemność zorganizować pierwsze Mistrzostwa Polski Pro-Am,  przy współpracy z Polskim Tańcem S.A. członkiem organizacji WDC (World Dance Council) i Polskiego Związku Tańca Towarzyskiego.

Na Mistrzostwach zaprezentowały się setki par z całego kraju, podziwiane przez ogromną publiczność.

Na naszych turniejach gościmy tancerzy znanych z programów telewizyjnych takich jak: Jan Kliment, Rafał Maserak, Żora Korolyov, Valeriya Zhuravlyova, Kamil Kuroczko czy Przemysław Modrzyński. Ruch ten stał się tak popularny, że ostatnio nawet Gwiazdy Polskiego Show Biznesu zaczęły brać w nich udział jako amatorzy-  m. in. Paweł Staliński.

W tym roku pragniemy zorganizować kolejny event o randze międzynarodowej organizowany w terminie 27.10.2018 w Warszawie, na którym po raz kolejny spodziewamy się gościć pary z całego świata ( min. Czechy, Ukraina, Wielka Brytania, Rosja, Stany Zjednoczone)

Turnieje tej rangi na całym świecie, odbywają się w bardzo ekskluzywnych warunkach, zazwyczaj organizowanych w prestiżowych hotelach.

Nasz turniej odbędzie się w warszawskim pięciogwiazdkowym hotelu Sheraton.

Strona Główna

główne (2)

Po czym poznać, że Twoja szafa potrzebuje pomocy stylisty?

Nie znam kobiety, która choć raz w życiu nie powiedziała „Nie mam się w co ubrać”. Ten odwieczny problem, nadużywany marketingowo przez wiele marek modowych, skłania do kolejnych, coraz częstszych zakupów. Firmy odzieżowe kierują się przesłaniem „Nie masz się w co ubrać, ponieważ masz za mało ubrań, modnych ubrań i możliwości”. Mimo, iż sedno sprawy leży zupełnie gdzie indziej, wiele kobiet staje się ofiarą podobnych haseł reklamowych. Kupują za dużo, za często i tylko dlatego, że coś jest modne. Chcą zamanifestować strojem swą oryginalność, a paradoksalnie, stają się częścią tłumu ślepo podążającego za trendami. Marki odzieżowe wprowadzają nowe kolekcje, nie raz na sezon, tylko co miesiąc, a nawet tydzień, proponując piękne, przyciągające uwagę, ubrania. Wszystko po to, by wyrobić w nas potrzebę kupienia nowej rzeczy i bycia na topie. Na koniec okazuje się, że Twoja szafa przepełniona jest trendami, niewiele mającymi wspólnego ze stylem, który lubisz. Jak temu zaradzić? Poznaj moje sposoby na najczęstsze problemy kobiecych szaf.

Problem nr 1 – ZA DUŻO UBRAŃ

Mimo, iż dla niektórych jest to dość absurdalne, że nadmiar ubrań może być problemem, to tak jest w istocie. Przepełniona szafa sprawia, że nie mamy pojęcia co tak naprawdę się w niej znajduje. Podczas przeglądu niejednej garderoby wiele klientek jest zszokowana ilością ubrań, o których zupełnie nie miała pojęcia. Jeśli i Ty borykasz się z tym problemem, polecam Ci przejrzeć swoją szafę – samodzielnie lub z pomocą stylisty. Jest to czasochłonne zajęcie, ale przynosi zaskakujące efekty. Zaplanuj sobie to zadanie na wolniejszy czas i od razu zaznaczam, że nie zrobisz tego podczas jednego dnia. Przegląd szafy zawsze polecam robić etapowo, zaczynamy np. od topów, bluzek, jeansów, spódnic, a kończymy na sukienkach, marynarkach i okryciach wierzchnich. Dodatki i akcesoria proponowałabym zostawić na sam koniec. Każdą rzecz trzeba dokładnie obejrzeć (sprawdzamy stan, jakość materiału, zużycie) oraz przymierzyć przed lustrem. Wyrzucamy ubrania, które są zniszczone, niemodne lub posiadają kiepskiej jakości materiał. Ale co zrobić wtedy, kiedy w danym swetrze na przykład czujemy się fantastycznie, ale widać jego zużycie? Nie! Nie zostawiamy go w szafie z sentymentu – to złodziej wizerunku! Nie przeznaczymy go nawet na tzw. odzież domową, ponieważ nawet w domu musimy wyglądać szykownie. Ubiór ma bezpośredni wpływ na nasze samopoczucie, więc po co psuć go sobie wyciągniętym swetrem?

Problem nr 2 – ZA DUŻO TRENDÓW

Drugim ważnym problemem kobiecych szaf jest nadmiar trendów. Jeśli w swojej garderobie możesz znaleźć spódnicę w stylu boho, koronkową sukienkę w stylu glamour, rockową, skórzaną ramoneskę, kolorowe sneakersy i jeszcze kapelusz, to już chyba każdy się domyśla, że nie będzie łatwo stworzyć z tego codzienną stylizację. Trendy w modzie są grą – wszyscy to wiemy, więc aby nie dać się im ograć trzeba znaleźć swój styl, wówczas z tendencji wybierzesz tylko to, co do Ciebie pasuje. Umówmy się, osoba ubrana w trendy od góry do dołu nie ma nic wspólnego ze stylem. Trendy powinny stanowić jakieś 20% naszej szafy. Pamiętaj, aby robiąc zakupy zadać sobie pytanie, do czego będzie pasować Ci ta różowa bluzka z falbankami czy te kraciaste culloty. Jeśli na myśl przyjdą Ci chociaż trzy zestawy z własnej szafy, to znaczy, że możesz śmiało iść do kasy. Nigdy nie kupuj rzeczy, do której będziesz musiała dokupić wszystko, aby stworzyć pożądaną stylizację.

Problem nr 3 – ZA MAŁO CIEBIE

Twoja szafa powinna zawierać ubranie pasujące do Twojej figury, typu kolorystycznego, osobowości oraz wizerunku, jaki chcesz wykreować. Przede wszystkim musisz wiedzieć, jaką masz figurę. Stań przed lustrem i oceń, gdzie skupia się ciężar Twojego ciała, który punkt Twojej sylwetki jest najwęższy. Jeśli masz wątpliwości zajrzyj do mojego poprzedniego artykułu: „Stylizacja do sylwetki. Jak wyglądać dobrze w swojej figurze” – wówczas wszystko będzie jasne. Znajomość własnej sylwetki pomoże Ci dobrać odpowiednią stylizację; taką, która podkreśli Twoje atuty i jednocześnie ochroni przed nieudanymi zestawieniami. Poza tym dobrze byłoby, abyś wiedziała jakim typem kolorystycznym jesteś. Chłodnym latem, kontrastową zimą, a może czystą wiosną? Określenie typu kolorystycznego ułatwi Ci wybieranie tylko takich kolorów, w których wyglądasz pięknie, nawet bez makijażu. Niestety analizy kolorystycznej nie przeprowadzisz sama w domu, proponuję więc skorzystać z usług wykwalifikowanej kolorystyki-stylistki. I uwierz mi, już nigdy nie kupisz niezwykle modnej szmaragdowej sukienki, tylko dlatego, że to kolor sezonu. Warto też zastanowić się: kim jesteś, jakie masz wartości i priorytety, jakie stanowisko zajmujesz i w rezultacie – jak chcesz wyglądać. Twój wizerunek powinien być wypadkową tych wszystkich elementów. Ubiór ma wyrażać naszą osobowość, podkreślać indywidualizm i oryginalność.

Karolina Kaca

stylistka, kolorystka, ekspert ds. wizerunku panny młodej

O nas

Nasz portal to miejsce, w którym klasa jest tym, co łączy kobiety z różnych pokoleń, o różnych przekonaniach i stylach. To miejsce z duszą i klasą stworzone właśnie dla Ciebie.

Ambasadorka Portalu

irena-kaminska-radomska

 

Ambasadorką portalu
jest Pani
Dr Irena Kamińska-Radomska

Kontakt

Redaktor naczelna:
Joanna Wenecka-Golik
naczelna@kobietazklasa.pl
+48 600 326 398

Zastępca redaktor naczelnej:
Aleksandra Kałafut
akalafut@kobietazklasa.pl
+48 539 176 512

Biuro:
kontakt@kobietazklasa.pl

Copyright 2019 WebSystems ©  All Rights Reserved